
– Codziennie przychodzę na grób żony. Byłem w poniedziałek i przyszedłem także we wtorek. Było około godziny 10. Najpierw zauważyłem, że brakuje krzyża na naszym rodzinnym grobie, potem, że na tym obok też i na następnym, i następnym. Figura Chrystusa zdobiąca jeden z grobów w tej samej alejce miała urwaną głowę i ręce. Nie mam słów, by nazwać to, co ktoś zrobił i nie umiem tego zrozumieć – mówi mężczyzna, który odkrył dewastację na tarnobrzeskiej nekropolii w Sobowie.
Informacja o odkrytej na tarnobrzeskim cmentarzu w Sobowie dewastacji obiegła wczoraj miasto lotem błyskawicy. Na miejsce przestępstwa przybyli policjanci z psem tropiącym i bliscy zmarłych, którzy chcieli sprawdzić, czy groby członków ich rodzin także ucierpiały z rąk wandali.
Gdy my przybyliśmy na miejsce, zastaliśmy kilkanaście osób zbulwersowanych i oburzonych. Część z nich ze łzami w oczach relacjonowała swoim najbliższym, to co właśnie odkryli.
– Najpierw zobaczyłem, że nie ma krzyża na grobie żony. Potem, że nie ma także na grobie sąsiadki i na kolejnych, i na kolejnych. I tu jest urwany, i tu. Przeszedłem przez całą alejkę, żeby się zorientować i jak mi wyszło, że już ponad 20, ponad 30 krzyży brakuje, to zadzwoniłem na alarmowy na Policję – mówi pan Szczepocki, który jaki pierwszy odkrył dewastację na tarnobrzeskim cmentarzu w Sobowie. – Zadzwoniłem także do syna. On mnie zapytał, ile tych grobów jest zniszczonych, a ja się już wtedy doliczyłem około 70. Ale już ktoś mówił, że w innej części cmentarza także brakuje krzyży na nagrobkach, więc ta liczba może być jeszcze większa.
Na największą w mieście nekropolię przybyli kryminalni z psem tropiącym. Wykonano dokumentację fotograficzną, na jednym z grobów pobrano także próbki krwi, być może należą one do wandala, który odrywając kolejny z krzyży skaleczył się i pozostawił po sobie ślad.
Bliscy zmarłych nie kryli oburzenia tym, co zastali we wtorkowe popołudnie na sobowskim cmentarzu.
– To jest szok. To jest okropne. Tego nie można zrozumieć. Niszczyć groby i okradać z krzyża zmarłych, to się po prostu nie mieści w głowie – komentowała jedna z kobiet, które spotkaliśmy obok zniszczonych grobów.
Wandale okradli co najmniej 70 grobów. Nie oszczędzili także ponadmetrowej figury Chrystusa, która zdobiła jeden z nagrobków. Figura ma ułamaną głowę i ręce. Fragmenty pomnika leżały obok grobu. Nie odnaleziono wczoraj na cmentarzu natomiast oderwanych od nagrobków krzyży.
– Płakać się chce, jak się to widzi. Co ci ludzie winni. Jak można tak bezcześcić miejsce świętego, spokojnego spoczynku? – pytała przez łzy inna z kobiet, która przybyła sprawdzić stan nagrobka swojej matki.
– Mam nadzieję, że ich złapią i ukarzą, bo za takie czyny musi być kara i to surowa.
Groby, które ucierpiały, znajdują się w najnowszej części cmentarza, pochowani tam zmarli to osoby zmarłe w 2020 i 2021 roku.
Do sprawy wrócimy.
Małgorzata Rokoszewska



21 Responses to "Chrystusowi rozbili głowę, ukradli kilkadziesiąt krzyży"