Łapał na lep lepszego życia i wykorzystywał seksualnie

31-latkowi odpowiadającemu przed Sądem Okręgowym w Tarnobrzegu m.in. za przestępstwa
przeciwko wolności seksualnej i obyczajności grozi nawet 20 lat pozbawienia wolności. Fot. Bogdan Myśliwiec

Podchodził je jak lis. Zagadywał. Obiecywał różne przyjemności. Roztaczał wizję tego, że ma pieniądze i potrafi z nich korzystać. Wiedział, czym zaskarbić sobie uwagę małoletnich dziewczynek. Imponował obietnicami prezentów, zabawy i lepszego życia. Namawiał na wymianę intymnych treści. Gdy ofiary były już „urobione”, 31-latek umawiał się z nimi i doprowadzał do zbliżeń seksualnych. Teraz odpowie za gwałty.

Przed Sądem Okręgowym w Tarnobrzegu ruszył w środę, 8 grudnia br. proces 31-latka z powiatu niżańskiego, któremu prokuratura postawiła aż osiem zarzutów. Mężczyzna odpowiada za: zgwałcenia dwóch małoletnich poniżej lat 15, uporczywego nękania dwóch małoletnich za pośrednictwem systemu teleinformatycznego, czym wzbudził u nich poczucie zagrożenia i naruszył ich prywatność. Prokuratura oskarżyła go także o nawiązanie kontaktu z małoletnią za pośrednictwem systemu teleinformatycznego w celu popełnienia przestępstwa określonego w art. 200 § 1 kk, jak również utrwalania treści pornograficznych, kierowanie wobec innego małoletniego gróźb karalnych, rozpowszechnianie wizerunku nagiej małoletniej bez jej zgody za pośrednictwem komunikatorów internetowych i posiadania treści pornograficznych z udziałem małoletnich w celu rozpowszechniania.

Za zamkniętymi drzwiami

Proces 31-latka będzie toczył się z wyłączeniem jawności. Mimo iż dziennikarze wnioskowali o możliwość obecności na sali rozpraw podczas odczytania aktu oskarżenia, sąd nie wyraził na to zgody.
Zdaniem sądu konieczne było wyłączenie jawności, łącznie z odczytaniem aktu oskarżenia ze względu na to, że mogłoby ono naruszyć dobro pokrzywdzonych małoletnich. Sędzia Tomasz Turbak uznał, że akt oskarżenia zawiera na tyle szczegółowy opis czynów, których dopuścił się 31-latek, że jego upublicznienie mogłoby dodatkowo dotknąć pokrzywdzonych małoletnich i ich rodziny. Jawne będzie jedynie odczytanie sentencji wyroku. Choć tu także sąd będzie musiał pominąć szczegółowy opis zarzutów, które są przecież w trakcie niego odczytywane.

Szokujące zarzuty, nieznane okoliczności

Oskarżony 31-latek został zatrzymany w listopadzie ubiegłego roku i od tamtej pory przebywa w areszcie tymczasowym. Prokuratura nie ujawnia szczegółów okoliczności zatrzymania mężczyzny. Na środową rozprawę oskarżony został doprowadzony w policyjnym konwoju ze skutymi kajdankami dłońmi. Przed wyproszeniem przedstawicieli mediów z sali rozpraw nie wykazywał jednak żadnych emocji. Sąd zezwolił na jego rozkucie, bo konwojujący go policjanci przyznali, że podczas drogi z więzienia do sądu nie sprawiał problemów. Bez żadnych emocji oczekiwał także na korytarzu sądowym w trakcie zarządzonej przez sąd przerwy na podjęcie decyzji dotyczącej wyłączenia jawności procesu.
Na środową rozprawę przybyli do Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu rodzice dwóch małoletnich pokrzywdzonych przez oskarżonego oraz matka małoletniego chłopca, który także występuje w procesie w charakterze pokrzywdzonego. Wszyscy rodzice zrezygnowali jednak z możliwości występowania w procesie w charakterze oskarżycieli posiłkowych. Będą natomiast występować w charakterze świadków.

Towarzysko-erotyczna gra

Poznanie szczegółowego opisu działania mężczyzny oskarżonego o pedofilię nie będzie możliwe ze względu na wyłączenie jawności. Z nieoficjalnych ustaleń, które zdobyliśmy jeszcze przed rozpoczęciem procesu wynika jednak, że sposób na „łowienie” ofiar przez 31-letniego informatyka był bardzo prosty. Mężczyzna nawiązywał znajomości z nieletnimi poniżej 15. roku życia za pomocą komunikatorów internetowych. Zagadywał, prowadził sympatyczne rozmowy. Roztaczał wizję tego, że dobrze sobie w życiu radzi, ma pieniądze i potrafi z nich zrobić użytek. Obiecywał małoletnim, że może sprawić, że ich życie będzie bardziej atrakcyjne, niż jest. Czynił zobowiązania z obdarowywania prezentami, zabierania na imprezy. Wiedział, co może zaimponować nastolatkom i systematycznie je „urabiał”. Gdy prowadzona przez niego towarzysko-erotyczna gra przynosiła efekty, posuwał się dalej i zachęcał do wymiany erotycznych treści.
Powierzone mu treści intymne udostępniał innym
Jak wynika z aktu oskarżenia, mężczyzna dopuścił się także utrwalania treści pornograficznych i rozpowszechniania nagich zdjęć swojej ofiary bez jej zgody. Miały być one przesyłane mu przez pokrzywdzone. Pomiędzy oskarżonym, a pokrzywdzonymi dochodziło także do osobistych spotkań na terenie Stalowej Woli i powiatu niżańskiego. To w ich trakcie miało dojść do kontaktów seksualnych. Nie wiemy, czy ofiary wyrażały na to zgodę, ale kodeks karny kwalifikuje współżycie z osobą poniżej 15. roku życia jako zgwałcenie.
Wszystkich powyższych czynów oskarżony miał dopuścić się w okresie od stycznia do listopada 2020 r.
Akt oskarżenia w tej sprawie wpłynął do Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu w dniu 29 października 2021 r. W dniu 10 listopada 2021 r. odbyło się posiedzenie organizacyjne oraz posiedzenie w przedmiocie przedłużenia tymczasowego aresztowania oskarżonego. Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu przedłużył okres aresztowania 31-latkowi do dnia 16 lutego 2022 r.

Grozi mu 20 lat pozbawienia wolności

– Za zarzucone oskarżonemu przestępstwa sąd będzie mógł wymierzyć mu karę do 20 lat pozbawienia wolności – informuje Andrzej Dubiel, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu.
Brak możliwości śledzenia procesu na sali sądowej powoduje, że nie wiemy, czy mężczyzna przyznał się do zarzucanych mu czynów oraz czy złożył przed sądem wyjaśnienia. Prawo przewiduje, że mógł odmówić składania takich wyjaśnień, ale ma obowiązek odpowiadania na pytania oskarżyciela publicznego, sądu i swojego obrońcy.
Kolejna rozprawa zaplanowana została na 12 stycznia 2022 r.

Krzywdy seksualne pozostawiają ślad na całe życie

Światowa Organizacja Zdrowia określa wykorzystywanie seksualne dzieci jako: zaangażowanie dziecka w aktywność seksualną, której nie jest on lub ona w stanie w pełni zrozumieć i udzielić na nią świadomej zgody, naruszająca prawo i obyczaje danego społeczeństwa.
Z wykorzystywaniem seksualnym mamy do czynienia wtedy, gdy występuje ono pomiędzy dzieckiem a dorosłym lub dzieckiem i innym dzieckiem, w sytuacji zależności, jeśli te osoby ze względu na wiek bądź stopień rozwoju pozostają w stosunku opieki, zależności, władzy. Celem takiej aktywności jest zaspokojenie potrzeb innej osoby. Aktywność taka może obejmować: nakłanianie lub zmuszanie dziecka do udziału w jakichkolwiek prawnie zabronionych czynnościach seksualnych, wykorzystywanie dziecka do prostytucji lub innych nielegalnych praktyk seksualnych, wykorzystywanie dziecka do produkcji przedstawień i materiałów pornograficznych.
Skutki wykorzystywania seksualnego dziecka obejmują: depresję, zespół stresu pourazowego, zaburzenia lękowe, skłonność do wykorzystywania dzieci w wieku dorosłym, naruszenie prawidłowego rozwoju seksualnego, a także fizyczne uszkodzenia ciała dziecka.

Małgorzata Rokoszewska

5 Responses to "Łapał na lep lepszego życia i wykorzystywał seksualnie"

Leave a Reply

Your email address will not be published.