Piwo i polityka

Wstąpiłem do baru na piwo, oczywiście bezalkoholowe, a obok mnie siedziało kilkuosobowe towarzystwo mocno rozpolitykowanych piwoszy w różnym wieku.
I nawet tu, gdzie zwykle przy kufelku gawędzi się relaksacyjnie, słychać było jak mocno podzielony jest także ten piwny ludek.
Jeden z mężczyzn dowodził, że obecna władza, choć może nie ma czystego sumienia, to jednak nie jest najgorsza. Pozostali, którzy z pewnością na PiS nie głosowali, dowodzili, iż gorszej dotąd nie było. A to dlatego, że ta władza ze swoim prezesem na czele, mającym się za naczelnika państwa, chce doprowadzić do rządów autorytarnych. Dyskutanci nie byli politologami, więc mówili po swojemu, przerywając długą wyliczankę grzechów PiS wyrazami, które pominę. A resztę w części przytoczę, jako „głos ludu”, czyli coś z gatunku polityka przy piwie.
– Oni zniszczyli praworządność, demolując sądy i tworząc TK Julii Przyłębskiej, chcą unicestwić wolne media, zaś Czarnek niszczy oświatę. Nie mamy już nigdzie przyjaciół, a teraz zamierzają jeszcze wyprowadzić Polskę z UE, by mieć już całkowicie wolną rękę. Szczytem tej zgnilizny jest chociażby afera Łukasza Mejzy.
– Ta ich kretyńska polityka powoduje, że codziennie płacimy ogromne kary, a z UE nie dostaniemy należnych nam miliardów euro. Inflacja jest największa od 20 lat, a drożyzna taka, że przeciętnemu Polakowi trudno urządzić święta, podczas gdy kolesie pisiorów grabią spółki Skarbu Państwa.
– A Polkom to oni zaglądają nawet pod kołdry, wprowadzając bestialskie prawo antyaborcyjne.
– Ale całe nieszczęście polega na tym – podsumował najstarszy z piwoszy – że lud przyzwyczaja się do tej pychy i bezkarnej chciwości rządzących. Więc najbardziej dziwi mnie to, że ta partia, choć traci poparcie, to jednak niewspółmiernie do swoich poczynań.
Dopiłem piwo, wyszedłem i wtedy przypomniała mi się taka moja rymowanka, którą kiedyś napisałem i teraz ją zacytuję.
Tak tylko dla odmiany i wyjątkowo, bo skoro święta za pasem, to i felieton może być trochę inny. A rymowanka brzmi tak:

Do góry nogami

W ciemnym lesie pełnym zwierza
nikt nikomu się nie zwierza,
dlatego na swego władcę
wybrali tam nietoperza.

Demokracja demokracją,
lecz teraz sami są w kropce,
dlaczego wybrali sobie
ciało dla większości obce.

Kiedy pytano, dlaczego
zarządza nimi nietoperz,
nie był w stanie na pytanie
odpowiedzieć żaden zwierz.

Wtedy mądra zahukała sowa:
Wiecie, dlaczego on rządzi nami?
Gdy w lesie wszystko stoi na głowie,
to wódz wisi do góry nogami!

Jan Miszczak

9 Responses to "Piwo i polityka"

Leave a Reply

Your email address will not be published.