
O dramatycznej sytuacji w środowisku: po pierwsze braku pielęgniarek i położnych, po drugie narastającej luce pokoleniowej – średnia wieku pielęgniarek wynosi 53 lata, a położnych 51 lat, mówi się od dawna. – Na problem braku kadr pielęgniarek i położnych zwracają uwagę również samorządy. Poprawę sytuacji widzą w zmianie systemu kształcenia pielęgniarek i położnych. Proponują przywrócenie kształcenia tych kadr na poziomie szkół policealnych z możliwością kontynuacji nauki na poziomie studiów pierwszego oraz drugiego stopnia. Postulują, by poszerzyć liczbę podmiotów odpowiedzialnych za kształcenie w tych zawodach, o czym informują mnie w podejmowanych uchwałach – czytamy w interpelacji posłanki Krystyny Skowrońskiej.
W związku z licznymi zapytaniami bezpośrednio dotyczącymi problemów kadrowych, posłanka Skowrońska na koniec poprosiła ministra o odpowiedź na najbardziej nurtujące zagadnienia: Czy ministerstwo planuje i kiedy zmienić system kształcenia pielęgniarek i położnych w sposób, by zwiększyć liczbę podmiotów odpowiedzialnych za ich kształcenie? Czy obecnie obowiązujące regulacje ustawowe, które limitują liczbę osób kształconych w zawodzie pielęgniarki i położnej, są adekwatne do wyzwań w ochronie zdrowia? Jak na razie oficjalnej odpowiedzi od MZ nie ma.
Pielęgniarki są coraz starsze
Jak wynika z raportu z 2021 roku, przygotowanego przez Naczelną Radę Pielęgniarek i Położnych, największy liczbowo przedział wiekowy wśród pielęgniarek to obecnie 51 – 60 lat. Obejmuje on 83 129 pielęgniarek, co stanowi 35,8 proc. liczby zatrudnionych. Mimo nabycia uprawnień emerytalnych, nadal pracuje w zawodzie aż 63 120 pielęgniarek (przedziały 61 – 70 i przedział powyżej 70 lat). Stanowią one 27,2 proc. ogółu zatrudnionych. Podobnie jest wśród położnych. Co to oznacza dla systemu ochrony zdrowia? Odejście na emerytury osób uprawnionych przełoży się na to, że do 2025 r. brak będzie możliwości funkcjonowania 272 szpitali, a do 2030 r. – 482. W regionie analogicznie 9 i 16. – Mamy ogromny kryzys kadrowy. W tej chwili średnia wieku dla pielęgniarek to 53 lata i 51 lat dla położnych. Rok rocznie z systemu wypada, w tym nabiera praw emerytalnych oraz umiera, 10 000 pielęgniarek i położnych, a wchodzi nieco ponad 5 tys. Gdyby do systemu wchodziło 10 000 osób, można by powiedzieć, że mamy status quo, czyli ten najniższy w krajach OECD wskaźnik: 5,2 na 1000 mieszkańców. Dla porównania średnia unijna to 9,4 – wskazywała podczas sesji inauguracyjnej XVII Forum Rynku Zdrowia Zofia Małas, prezes NRPiP.
Chcemy godnie żyć
Luka pokoleniowa i poprawa warunków pracy i płacy były powodem ostatnich protestów tej grupy zawodowej.
– My nie chcemy za dużo, my chcemy tylko godnie żyć, móc utrzymać rodzinę, chcemy, by warunki nie odstraszały od przyjścia do zawodu. Bez tego nasz zawód umrze – mówiła z goryczą Sylwia Rękas, przewodnicząca komisji zakładowej OZZPiP w KSW nr 2 podczas czerwcowego ostrzegawczego protestu w Rzeszowie.
am



2 Responses to "Brakuje pielęgniarek i położnych"