
Pod koniec stycznia zostanie podjęta decyzja, czy dojdzie do strajku pracowników ZUS. Związkowcy, którzy są na etapie prowadzenia rozmów z pracodawcą, domagają się podwyżek w wysokości 1000 zł brutto i zwiększenia liczby pracowników, bowiem od stycznia instytucji przybędzie nowych obowiązków. Na razie – jak informuje Beata Wójcik, przewodnicząca Związku Zawodowego Pracowników ZUS – pojawiło się światełko w tunelu w kwestii odstąpienia od strajku, gdyż pracownikom przyznano mniejszą kwotę podwyżki.
Strajk pracowników ZUS-u z pewnością sparaliżowałby całą instytucję, na czym najbardziej ucierpieliby jej klienci. Opóźnione byłyby bowiem wypłaty świadczeń z programu 500 plus, których obsługę od stycznia przejmuje ZUS oraz wypłaty emerytur wg nowych zasad. Pracownicy instytucji narzekają, że bez zwiększenia liczby pracowników, niemożliwe będzie przygotowanie wypłat na czas.
Związkowcy: – 50 osób nie obsłuży 500 plus
Zarząd ZUS jest jednak spokojny, iż wszystko zostanie wykonane na czas, bo zostanie wprowadzona… automatyzacja wypłaty świadczeń. Jednak nauczeni doświadczeniem pracownicy mówią wprost: „System nie nadąża za prawem, a ustawodawca dorzuca tylko obowiązków, które są niemożliwe do zrealizowania”. Gertruda Uścińska, prezes ZUS twierdzi, że do obsługi 500 plus wystarczy około 50 osób. Trudno uwierzyć, że ten zusowski system z udziałem tylko tylu osób będzie dobrze funkcjonował. Do końca 2021 r. ten program obsługiwany jest przez… ok. 9 tys. osób, zatrudnianych przez gminy. Pracownicy ZUS śmieją się z takiego podejścia do sprawy, bo jak się ma 50 osób do kilku tysięcy? – To nie jest tak, że wystarczy kliknąć enter i wypłata pójdzie – mówi jedna z pracownic. – Błędy należy poprawiać ręcznie i trzeba sporo się napracować, nakombinować, żeby wszystko było dobrze.
Związkowcy negocjują podwyżki
– Trwają rokowania z pracodawcą – dyrekcją centrali ZUS – poinformowała Super Nowości Beata Wójcik, przewodnicząca ZZP ZUS. – Związkowcy negocjują podwyżki dla pracowników w wysokości 1000 zł brutto. Na razie wypłacono 300 zł brutto, ale to za mało. Zależy nam też na zwiększeniu załogi ZUS-u, bo pracownikom przybędzie w styczniu obowiązków, m.in. związanych z wypłatą 500 plus.
Wprawdzie prezes Gertruda Uścińska twierdzi, że z obsługą tego świadczenia ZUS sobie poradzi, bo będzie automatyzacja takich wypłat. Ale pracownicy temu zaprzeczają i przekonują, że konieczna będzie ręczna weryfikacja danych, dotyczących wypłaty 500 plus i dlatego trzeba więcej osób zatrudnić. Przewodnicząca ZZP ZUS dodała, że po pikiecie, która odbyła się 9 października przed Ministerstwem Pracy i Polityki Społecznej, zarząd ZUS zaczął spełniać część zgłaszanych postulatów. Jeśli będą one wypełnione, to związkowcy nie przystąpią do kolejnego protestu. Dotyczy to wypłaty podwyżki – 1000 zł – jak też poprawy warunków pracy w biurach oddziałów ZUS. Zaplanowano zakupienie klimatyzatorów (będą potrzebne w przyszłorocznym gorącym okresie letnim – w lipcu i sierpniu pracownicy byli zmuszeni pracować przy temperaturze ponad 30-stopniowej w pomieszczeniach) oraz zapewniono, że będzie też dostarczana na bieżąco woda butelkowana oraz maseczki na usta i nos.
– W ZUS-ie potrzeba więcej osób do obsługi dodatkowego świadczenia 500 plus i wyliczania emerytur na nowych zasadach – mówi Beata Wójcik. – Trwa wprawdzie rekrutacja nowych pracowników, ale wytrzymują oni tylko dwa-trzy miesiące i rezygnują z pracy. Zresztą niewielu chce pracować za 3100 zł brutto, biorąc pod uwagę, że zdarza się, że w związku z licznymi obowiązkami trzeba pracować po 12 godzin na dobę, a nawet i po kilka godzin w soboty i niedziele.
Mariusz Andres



3 Responses to "Na razie bez decyzji o strajku"