Po Nowym Roku do domu?

– Musimy się teraz uspokoić, jest dużo emocji – mówi Michal Doleżal, w kontekście którego coraz częściej pojawiają się głosy o konieczności odwołania go z funkcji trenera polskich skoczków. Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.pl

Jeśli polscy skoczkowie w noworocznym konkursie w Garmisch-Partenkirchen zaprezentują się równie słabo, jak podczas inaugurujących 70. edycję Turnieju Czterech Skoczni zawodach w Oberstdorfie, mogą zostać wycofani z dalszej rywalizacji i wrócić do kraju. Biorąc pod uwagę fatalną dyspozycję podopiecznych Michala Doleżala, to bardzo prawdopodobny scenariusz.

W Oberstdorfie było źle, a wręcz tragicznie. W finałowej serii mogliśmy oglądać tylko jednego Polaka, Dawida Kubackiego, który zajął 28. miejsce. Pozostali na czele z Kamilem Stochem i Piotrem Żyłą (wygrał serię treningową) zawiedli z kretesem. – Nie mam pojęcia, co się dzieje. Coś się totalnie popsuło. Jestem strasznie skołowany – rozkładał bezradnie ręce Stoch podczas rozmowy z Eurosportem. Jeszcze w środę wieczorem w polskim sztabie odbyła się bojowa narada z udziałem m.in. Michala Doleżala i Adama Małysza. Po nich do dyskusji miał się włączyć również prezes PZN, Apoloniusz Tajner. Niewykluczone, że jeśli biało-czerwoni nadal będą spisywać się tak tragicznie, po konkursie w Ga-Pa… wrócą do kraju. – Możliwe, że po Garmisch-Partenkirchen kadra odpuści starty aż do Pucharu Świata w Zakopanem. Możliwe, że trzeba potrenować i odbudować automatyzmy. Błędy mogą wynikać z paniki, ze stresu. Ale trochę rozumiem koncepcję, żeby próbować eliminować błędy w startach. Bo jeśli czasem wychodzi w seriach treningowych, to znaczy, że potrafisz i że może trzeba próbować się przełamać w zawodach – informuje na łamach sport.pl Jan Winkiel, sekretarz generalny Polskiego Związku Narciarskiego. A co do powiedzenia ma sam trener polskiej kadry? – Musimy się teraz uspokoić, jest dużo emocji. Na pewno jutro (czwartek) będziemy rozmawiać dalej. Trzeba to uspokoić, bo widać, że treningi nie wyglądają źle, w zawodach jest na razie gorzej. Wyszło źle, bardzo. Optymistycznie w treningach, pojedyncze skoki, ale zawody się skończyły tak, jak się skończyły. Mamy po turnieju. Taka jest prawda. Teraz musimy się skoncentrować i skakać normalnie, luźno swoje skoki. Iść krok po kroku do góry. Musimy teraz iść w kierunku igrzysk. Było widać, że duża impreza teraz i to siedzi w głowach. Nastawienie w teamie jest dobre, nastawienie do walki jest dalej – mówił na antenie Eurosportu tuż po zakończeniu środowej rywalizacji Michal Doleżal. W piątkowych kwalifikacja, do sobotniego konkursu zobaczymy 6 jego podopiecznych, są to: Kamil Stoch, Piotr Żyła, Dawid Kubacki, Paweł Wąsek, Jakub Wolny i Andrzej Stękała. Do konkursu w Ga-Pa w roli lidera 70. edycji TCS przystąpi Japończyk Ryoyu Kobayashi, który ma 2,8 pkt przewagi na Norwegiem, Halvorem Egnerem Granerudem i 3,4 pkt nad jego rodakiem, Robertem Johanssonem.

mj

Program zawodów w Ga-Pa: kwalifikacje (pt. 14 – transmisja Eurosport1, Player), konkurs
(s. 14 – transmisja TVN, Eurosport1, Player)

Leave a Reply

Your email address will not be published.