
Fot. Paweł Galek
Zbiórka pieniędzy na zakup pieca dla starszego rodzeństwa, które mieszka w zniszczonym domu w Krzątce, zakończyła się sukcesem. Zebrano w sumie 6429 zł, czyli o 30 proc. więcej niż zakładano. Na wieść o tym pani Teresa popłakała się ze szczęścia. Emocji nie krył też jej brat, pan Stanisław. Prosili, by przekazać podziękowania wszystkim ludziom dobrej woli, dzięki którym do ich domu zawitało ciepło.
Pani Teresa ma 66 lat, a jej brat, pan Stanisław jest o rok starszy. Mieszkają w Krzątce, w gm. Majdan Królewski. W ich domu przez lata hulał zimny wiatr, ostatnio mocno doskwierał mróz. Oboje żyją skromnie, ale nie narzekają. Jedynym ich problemem był zepsuty piec węglowy. Nie dało się go naprawić, bo był dziurawy. Dogrzewali więc pokoje starym piecykiem do ciast, co generowało dodatkowe koszty i groziło pożarem.
„Ich radość jest nie do opisania”
Dom rodzeństwa jest nieocieplony, okna są stare, w środku było więc bardzo zimno.
Państwo Teresa i Stanisław zostali obdarowani Szlachetną Paczką. Wolontariuszką, która ich odwiedziła, była Magdalena Kuna. I to ona właśnie zorganizowała internetową zbiórkę. – Obiecałam sobie wtedy, że pomogę tym ludziom. Chciałabym, żeby ta rodzina w okresie Bożego Narodzenia mogła poczuć ciepło także dosłownie – mówiła nam wolontariuszka.
Dzięki nagłośnieniu zbiórki przez media i operatywności pani Magdy udało się zebrać więcej środków niż zakładano. Na wieść o tym pani Teresa popłakała się ze szczęścia do słuchawki… Prosiła, by przekazać podziękowania wszystkim ludziom, którzy im pomogli.
– Piec już zamontowano, węgiel tez dostarczono, w końcu do tego domu zawitało ciepło – mówi Magdalena Kuna. – Dodatkowo wymieniono naczynie wyrównawcze, gdyż poprzednie nie nadawało się do użytku. Pozostało jeszcze naprawić hydrofor i wymienić bojler. W planach mamy wymalowanie łazienki i wymianę wanny, więc jeśli ktoś chętny jeszcze pomóc to będę wdzięczna. Rodzina jest bardzo zadowolona. Dziękują za każdą pomoc. Ich radość jest naprawdę nie do opisania. Także moje emocje są bardzo podobne.
Paweł Galek



2 Responses to "Do ich domu w końcu zawitało ciepło"