
To, co przez ponad 2 dekady za zamkniętymi drzwiami jednego z mieszkań w Leżajsku przeżywała 41-latka, było prawdziwą gehenną. 45-letni Zbigniew C. przez lata ją dręczył. Dwa razy chciał ją zabić. Gdy sądził, że mu się udało, próbował uciec za granicę. Ale zamiast do bezpiecznej kryjówki, trafił do aresztu. Tłumaczył później, że podejrzewał żonę o zdradę i to miało „spowodować jego zdenerwowanie”. Prokuratura Rejonowa w Leżajsku skierowała już do Sądu Okręgowego w Rzeszowie akt oskarżenia przeciwko mężczyźnie. Odpowie za znęcanie się nad rodziną oraz dwukrotne usiłowanie zabójstwa żony.
Po raz pierwszy próbował odebrać jej życie tuż przed świętami Bożego Narodzenia 2020 r. Dokładnie 22 grudnia Zbigniew C. chciał zmusić żonę, by przyznała się do rzekomej zdrady. Usiadł na niej. Miał przewagę fizyczną. Dużo słabsza ofiara nie była w stanie się ruszyć. Nie mogła swobodnie oddychać. Wtedy złapał ją za szyję i zaczął dusić. Kobieta straciła przytomność, a 45-latek, przekonany, że już się nie obudzi, wyszedł z mieszkania.
Na szczęście, odzyskała świadomość. Ale tamto wydarzenie nie pozostało bez wpływu na jej zdrowie. – W następstwie (Zbigniew C. – red.) spowodował u pokrzywdzonej obrażenia ciała w postaci wybroczyn krwawych na szyi oraz zaczerwienienia skóry szyi, które to obrażenia spowodowały naruszenie prawidłowego funkcjonowania czynności narządów ciała na okres trwający nie dłużej niż 7 dni – informuje Krzysztof Ciechanowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.
Drugi raz 45-latek próbował zabić swoją żonę 2 miesiące później. Tym razem chwycił za nóż, którym zadał kobiecie co najmniej 7 uderzeń w okolicę serca, klatki piersiowej oraz jamy brzusznej. A gdy próbowała zasłaniać się rękami, pokaleczył jej także ręce.
Kiedy oprawca sądził, że skończył ze swoją ofiarą, uciekł z miejsca zdarzenia. Chciał uniknąć odpowiedzialności za swoje czyny. Policja informowała, że opuścił Leżajsk i udał się w kierunku granicy z zamiarem opuszczenia kraju. Dzięki współpracy z Komendą Wojewódzką Policji w Rzeszowie mundurowi trafili na jego trop. Mężczyzna został zatrzymany jeszcze tego samego dnia na dworcu kolejowym w Opolu przez funkcjonariuszy tamtejszej komendy miejskiej.
Zbigniewowi C. nie udało się zabić żony. Karetka pogotowia w porę zabrała zakrwawioną 41-latkę do szpitala w Leżajsku. Miała liczne, wielonarządowe obrażenia. W przyszłości lekarze mieli jej powiedzieć, że ciosy w ręce doprowadziły do ciężkiego kalectwa.
Dręczył żonę przez 2 dekady
Według informacji Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie, Zbigniew C. ma na sumieniu jeszcze więcej. Odpowie również za znęcanie się fizycznie i psychicznie nad osobami najbliższymi. Gehenna żony trwała ponad 20 lat. Jak podaje prok. Ciechanowski, w tym czasie wulgarnie ją wyzywał, poniżał, krytykował, ośmieszał i niepokoił. Nie poprzestawał jednak na słowach. Nieraz zdarzyło mu się uderzyć kobietę otwartą ręką i pięścią w twarz oraz brzuch, albo kopać po nogach. Wybuchy jego agresji kończyły się zniszczonymi przedmiotami domowego użytku oraz wielokrotnymi groźbami śmierci wobec małżonki, którą starał się kontrolować oraz ograniczać jej możliwość komunikowania się z innymi osobami.
45-latek nie odpuścił też swojemu synowi. Znęcał się nad nim od 2002 r. do 21 grudnia 2019 r. W jego przypadku również dochodziło do poniżania i ośmieszania, ale też zmuszania przemocą do podejmowania określonych zachowań. Pastwił się nad nim także fizycznie. – Popychał go, szarpał, zadawał uderzenia pięścią w głowę oraz uderzał przedmiotami osobistymi i domowego użytku po całym ciele – wylicza rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.
12 lutego 2021 r. na wniosek prokuratury, Sąd Rejonowy w Leżajsku zastosował wobec podejrzanego Zbigniewa C. środek zapobiegawczy w postaci 3-miesięcznego aresztu, który był przedłużany przez Sąd Okręgowy w Rzeszowie i nadal jest stosowany.
28 grudnia 2021 r. Prokuratura Rejonowa w Leżajsku skierowała do Sądu Okręgowego w Rzeszowie akt oskarżenia przeciwko 45-letniemu mieszkańcowi pow. leżajskiego, któremu zarzucono popełnienie dwóch przestępstw usiłowania pozbawienia życia żony oraz znęcania się nad żoną oraz synem.
Zbigniew C. został kilkukrotnie przesłuchany. – Przyznał się do zarzucanego mu czynu z 10 lutego 2021 r. Natomiast nie przyznał się do zarzutów dotyczących zdarzenia z 22 grudnia 2020 r. oraz do zarzutu znęcania się nad żoną i synem – zaznacza prok. Krzysztof Ciechanowski. – Podejrzany składając wyjaśnienia wskazał m. in. że podejrzewał żonę o zdradę i to miało spowodować jego zdenerwowanie. Wskazał, że nie jest w stanie racjonalnie wytłumaczyć swojego zachowania – dodaje.
Mężczyzna nie był wcześniej karany. Teraz grozi mu nawet dożywocie.
Wioletta Kruk



4 Responses to "20 lat znęcał się nad żoną aż zdecydował się zabić"