Kolejna grupa wkurzonych na Polski Ład

Armia sprzątaczek i ochroniarzy pracujących zazwyczaj na umowie-zleceniu to nowa grupa osób, które już są lub zaraz zostaną poszkodowane przez Polski Ład. Po uwzględnieniu składki zdrowotnej i nowych zasad pobierania zaliczek na podatek dochodowy, pracujący na zlecenie otrzymają niższe wynagrodzenie na rękę. Fot. Krzysztof Miller / Agencja Wyborcza.pl

Jeszcze nie ucichł skandal ze zmniejszonymi przez Polski Ład wypłatami niektórych pracowników budżetówki, a już jest kolejna afera! Jaka? Prawie milion Polaków zatrudnionych na umowie-zleceniu otrzymało „dzięki” założeniom Polskiego Ładu mniejsze wynagrodzenia. Niektórzy nawet o kilkaset złotych. Rządzący uspokajają, że „spokojnie, to tylko awaria” i ta kasa przecież wróci do ludzi jak bumerang w postaci zwrotu podatku w przyszłym roku. – Ja nie wiem, czy dożyję do przyszłego roku, więc ta deklaracja mnie nie pociesza! – irytuje się Paweł z Przemyśla pracujący w ochronie.

Polski Ład był przez polityków i sympatyków partii rządzącej przedstawiany jako „cud, miód i orzeszki” i miał być korzystny lub przynajmniej neutralny dla, bagatela, 18 milionów Polaków, okazał się kompletną klapą. Tyle że to klapa dla rządzących, a dla mnóstwa Polaków po prostu tragedia! Tak, wypłata mniejsza o kilkaset złotych dla osoby zarabiającej przeciętnie, jak na przykład nauczyciele, to całkiem sporo. Tym bardziej sporo, że drożeje wszystko od jedzenia, poprzez media i czynsze, po usługi, po prostu wszystko. Premier Mateusz Morawiecki kilka dni temu z dumą i radością oznajmił, że rząd obniży do zera podatek VAT na żywność i to Polakom znacząco ulży przy szalejącej drożyźnie. Zaraz potem jednak pytany przez dziennikarzy o konkrety, musiał przyznać, że w skali miesiąca oszczędność na zakupach spożywczych dla przeciętnego Polaka wyniesie… 50 złotych. – Proszę się nie śmiać – apelował premier. – Dla wielu Polskich rodzin to dużo pieniędzy, ja to rozumiem najlepiej – kompromitował się dalej Mateusz Morawiecki, który najpewniej bardzo dobrze rozumie przeciętnego obywatela, bo pobiera rządową pensję, jest mężem multimilionerki i nawet nie wie, ile kosztuje chleb.
A kolejne dni to koleje odsłony kompromitacji rządzących i ich stworzonego „na kolanie” Polskiego Ładu. Po tym, jak okazało się, że to „genialne” rozwiązanie sprawi, że mniej pieniędzy „na rękę” zarobią miesięcznie na przykład nauczyciele i przedstawiciele służb mundurowych, a urzędnicy skarbowi sami nie wiedzą, co i jak z tym Polskim Ładem, kolejna wpadka dotyczy pracowników zatrudnionych na umowie-zleceniu. Oni też zarobią na Polskim Ładzie mniej na rękę. Niektórzy o kilkaset złotych miesięcznie. Dlaczego? Ano dlatego, że z zgodnie z nowymi zasadami po uwzględnieniu składki zdrowotnej i nowych zasad pobierania zaliczek na podatek dochodowy pracodawcy zapłacą im zwyczajnie mniej netto, niż płacili poprzednio. Rządzący mówią: – Nic to, te osoby skorzystają z dobrodziejstwa Polskiego Ładu, czyli wyższej kwoty wolnej od podatku! Dostaną wysoki jego zwrot – zapewniają. Ano, niby według zasad PŁ, owszem, tyle że ów zwrot nastąpi w przyszłym roku. – Ja nie wiem, czy dożyję przyszłego roku – przyznaje Paweł z Przemyśla pracujący w ochronie. – Tylu ludzi umiera na covid-19, a do lekarzy, chorując na coś innego, trudno się dostać – przypomina. – Pieniądze są mi potrzebne tu i teraz, a nie za rok. Dostałem mniej wypłaty o 350 złotych, za to wyższe rachunki za prąd i gaz oraz mieszkanie! Napisać do gazowni, elektrowni i spółdzielni mieszkaniowej, że im zapłacę za rok, jak mi Polski Ład zwróci? Pójdą na to? – ironizuje mężczyzna. – Ja otrzymałam 220 złotych mniej poborów – zdradza Anna, także przemyślanka, zatrudniona na umowie-zleceniu jako sprzątaczka. – Nie znam się na polityce ani na tych rachunkach. Ale pan Morawiecki mówił, że będę miała lepiej, więcej pieniędzy, a mam mniej. Myślałam, że tylko w tym miesiącu, ale u mnie w pracy powiedzieli, że w ogóle i to mi potem państwo odda za rok czy tak jakoś. A przez rok to co ja mam zrobić? Sama syna wychowuję i też ten Polski Ład miał być dla mnie i dziecka korzystniejszy, ale okazało się, że wcale nie! – denerwuje się kobieta.
Takich osób jak Paweł i Anna jest w Polsce około 900 tys. To grupa zarabiająca relatywnie najmniej. Na Polskim Ładzie, jak zapewniali rządzący, mieli zyskać krocie. Co zyskali – ocenili sami. „Brawo” PiS i „brawo” rząd.

Monika Kamińska

18 Responses to "Kolejna grupa wkurzonych na Polski Ład"

Leave a Reply

Your email address will not be published.