
z tak szybkim działaniem sądu, który już skierował sprawę do Prokuratorii Generalnej, a ta
może podjąć decyzję o wypłacie odszkodowań dla pokrzywdzonych restauratorów – mówi Sławomir Grzyb, sekretarz generalny Izby
Gospodarczej Gastronomii Polskiej
Fot. IGGP
Restauratorzy z całej Polski z powodu dwóch lockdownów ponieśli straty co najmniej 207 mln zł. Winią za to rząd Prawa i Sprawiedliwości. Domagają się odszkodowań za utracone dochody, bo byli zmuszeni zamknąć restauracje, puby i bary. Izba Gospodarcza Gastronomii Polskiej złożyła w tej sprawie do Sądu Okręgowego w Warszawie pozew zbiorowy przeciwko Skarbowi Państwa. W sumie do pozwu przystąpiło 297 firm, w tym 8 z Podkarpacia. O tym, czy będą wypłacane rekompensaty, zdecyduje Prokuratoria Generalna reprezentująca Skarb Państwa.
W pozwie przesłanym do sądu w październiku ub. roku napisano, że: „chodzi o szkody w wyniku działań rządu RP i Sejmu RP”. W przekonaniu Izby Gospodarczej Gastronomii Polskiej (IGGP), szkoda restauratorów obejmuje zarówno okres pierwszych restrykcji – od 13 marca do 18 maja 2020 r., jak i późniejszego okresu – od 24 października 2021 r. do 27 maja 2021 r. W sprawie pozwu do warszawskiego sądu IGGP podpisała umowę z Kancelarią Adwokacko-Radcowską Dubois i Wspólnicy w Warszawie. W imieniu wszystkich blisko 300 restauratorów powodem w sprawie jest Dorota Rydgier – restauratorka z Krakowa, właścicielka restauracji Voila. Akces do pozwu można było zgłaszać, gdy firma odnotowała spadek obrotów w stosunku do poprzednich lat z powodu ograniczenia działalności gospodarczej.
Prokuratoria rozpatrzy sprawę odszkodowań
– Sąd Okręgowy w Warszawie błyskawicznie na początku stycznia zajął się sprawą pozwu zbiorowego przeciwko Skarbowi Państwa złożonemu przez 297 firm z branży gastronomicznej, w tym 8 z Podkarpacia – poinformował Super Nowości Sławomir Grzyb, sekretarz generalny Izby Gospodarczej Gastronomii Polskiej. – Równie szybko wniosek o rozpatrzenie wypłaty o odszkodowanie został przesłany do Prokuratorii Generalnej, która reprezentuje Skarb Państwa, teraz prokuratoria będzie miała trzy miesiące na zajęcie stanowiska, czy będą wypłacane rekompensaty dla właścicieli restauracji, czy będzie opór w tej sprawie, czy może wniosek zostanie odrzucony. Tak szybkie działanie rządu w tej sprawie jest zaskakujące, może śpieszy się, bo chce wypłacić odszkodowania przed wyborami parlamentarnymi? – zastanawia się sekretarz generalny.
Liczba restauratorów, którzy starają się o odszkodowania, do dzisiaj zmniejszyła się. Jeszcze we wrześniu ub. roku było ich 580, w tym 16 z Podkarpacia. Teraz warszawski sąd zajmuje się wnioskiem, w którym o rekompensaty wystąpiło 297 właścicieli lokali gastronomicznych, w tym 8 z naszego regionu.
Restauratorzy: – Rząd nam nie pomógł
W jakiej sytuacji są obecnie restauratorzy z Podkarpacia? – Jeszcze w ub. roku z powodu czasowego zamknięcia lokali gastronomicznych, niektórzy ponosili okresowo po kilkadziesiąt tysięcy złotych strat. Z tego powodu mieli problemy ze spłatą kredytów, które pobrali na pokrycie swojej działalności gospodarczej – mówi Dariusz Wlazło, radca prawny z Rzeszowa, reprezentujący około 40 podkarpackich właścicieli lokali gastronomicznych. – Teraz również znaleźli się w trudnej sytuacji, bo wzrosły ceny prądu i gazu. Będą zmuszeni przenieść te koszty na klientów, którzy więcej zapłacą za posiłki w restauracji. Restauratorzy czują się pokrzywdzeni i twierdzą, że rząd im nie pomógł.
Dariusz Wlazło dodał, że w ub. roku trzech restauratorów (z Rzeszowa, Mielca i Sanoka) złożyło odwołania do Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej od decyzji powiatowego inspektora sanitarnego, który nałożył na nich kary po 10 tys. zł za niedostosowanie się do obostrzeń sanitarnych w związku z pandemią. Jednak wojewódzki pion sanitarny podtrzymał decyzję powiatowego pionu sanepidu o zapłacie kary. Restauratorzy na taką decyzję złożyli skargę i Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że restauratorzy nie muszą płacić tej kary. To jednak wiązało się z czasowym ograniczeniem działalności lokali. W tym czasie część restauracji m.in. w Rzeszowie została zamknięta, bo ich właściciele nie mogli sobie poradzić z obostrzeniami nakładanymi przez rząd.
Izba: – To było nielegalne zamknięcie lokali
– Izba planowała złożenie pozwu zbiorowego już wiosną 2020 roku, ale do października tego roku, a nawet listopada nie podjęliśmy decyzji w tej sprawie – powiedział sekretarz generalny IGGP. – Gdyż do czasu, a był to początek drugiego lockdownu, liczyliśmy na to, że rząd podejmie zapowiedziane wcześniej kroki, czyli że lokale wówczas zamknięte otrzymają pomoc. Niestety, mimo deklaracji premiera Mateusza Morawieckiego, duża część restauratorów tego wsparcia nie otrzymała. Wtedy ruszyliśmy z procedurą przygotowania pozwu zbiorowego.
Sławomir Grzyb poinformował, że poszukiwano wówczas firm chcących przystąpić do pozwu w związku z nielegalnym zamknięciem lokali gastronomicznych przez rząd. Przedstawiciele Izby Gospodarczej Gastronomii Polskiej stwierdzenie nielegalności argumentują tym, że zarówno pierwszy, jak i drugi lockdown, to były de facto decyzje wprowadzenia obostrzeń drogą rozporządzenia, co okazało się bezprawne.
Mariusz Andres



12 Responses to "Restauratorzy chcą odszkodowań od rządu PiS"