
Nizińskich. Fot. Paweł Galek
Ks. Ryszard W., proboszcz parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Borkach Nizińskich, w pow. mieleckim, powinien przebywać w miejscu zamieszkania, na koronawirusowej kwarantannie. Zamiast tego policjanci zastali go odprawiającego mszę św. w miejscowym kościele. Akurat rozdawał wiernym komunię. O całej sytuacji został powiadomiony sanepid. Kapłanowi grozi teraz nie tylko bardzo wysoka grzywna.
Jak ustaliliśmy, do zdarzenia doszło w środę (19 bm.) późnym popołudniem w Borkach Nizińskich, w gminie Tuszów Narodowy. Ok. godz.17 zjawił się tam policyjny patrol. Funkcjonariusze przyjechali tam po to, by sprawdzić, czy wszyscy, którzy powinni przebywać na kwarantannie związanej z koronawirusem, spełniają ten obowiązek.
Nie odbierał telefonu
Na takiej liście osób do zweryfikowania był miejscowy proboszcz. Ks. Ryszard W., bo o nim mowa, ma 58 lat, pochodzi z Bojanowa. Posługę kapłańską sprawuje od 1990 r. Proboszczem parafii w Borkach Nizińskich jest od sześciu lat. Uczy także katechezy w tamtejszej Szkole Podstawowej. Ostatnio jednak zachodziły podejrzenia, że miał kontakt z osobą chorą na koronawirusa. W związku z tym powinien przebywać na kwarantannie.
– Księdza na plebanii jednak nie było – relacjonuje Urszula Chmura, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Mielcu. – Nie było też możliwości nawiązania z nim kontaktu telefonicznego. W tym czasie w kościele odbywała się msza św. Policjanci zaglądnęli więc do środka. Zastali tam sprawującego nabożeństwo księdza – mówiła Super Nowościom.
Wyszedł tylnym wyjściem
Z naszych informacji wynika, że mundurowi zastali ks. Ryszarda W. rozdającego wiernym komunię. Po mszy św. duchowny miał opuścić świątynię tylnym wyjściem. W tym czasie z funkcjonariuszami miał rozmawiać kościelny, tłumacząc, że to był ksiądz z innej parafii, którego on nie zna. Policjanci wrócili więc na plebanię, gdzie zastali już proboszcza. Miał on przyznać się, że odprawiał mszę św., dodał samokrytycznie, że zrobił źle.
Policja może ukarać go mandatem w wysokości 500 zł. Z kolei sanepid może zarządzić dla niego grzywnę do 30 tys. zł. Dodatkowo względem księdza mundurowi wszczęli czynności z artykułu 161 kodeksu Karnego. Jego treść to: „Kto, wiedząc, że jest dotknięty chorobą zakaźną i realnie naraża bezpośrednio inną osobę na zarażenie taką chorobą, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Jeżeli sprawca czynu naraża na zarażenie wiele osób, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.”
Paweł Galek



20 Responses to "Proboszcz na kwarantannie… rozdawał wiernym komunię"