Zawinił zatkany ciąg wentylacyjny?

Do tragedii doszło w bloku przy ul. ks. Ludwika Ruczki. Fot. Paweł Galek

Śmierć 11-letniej Zuzi, która zatruła się czadem w jednym z bloków wstrząsnęła całą Kolbuszową. Czy tej tragedii można było uniknąć? Paweł Michno, który przez ponad trzy dekady swego życia mieszkał w bloku, w którym doszło do śmiertelnego zatrucia, zasugerował, że mógł zawinić zatkany przewód wentylacyjny.

Przypomnijmy; że Zuzia zatruła się czadem w poniedziałek (24 ub.m.), przed godz. 20 w jednym z bloków przy ulicy ks. Ludwika Ruczki. Dziewczynka kąpała się w łazience.
W tym czasie jej mama rozmawiała przez telefon. Zaniepokojona brakiem odgłosów z łazienki, weszła do pomieszczenia, gdzie znalazła nieprzytomną córkę.
Dziecku przywrócono czynności życiowe, ale w dalszym ciągu była nieprzytomna. Dziewczynkę w stanie krytycznym przewieziono do jednego z rzeszowskich szpitali. Tam, cały czas trwała walka o jej życie. Mieszkańcy spontanicznie modlili się w intencji Zuzi. W Kolegiacie pw. Wszystkich Świętych odbyła się też msza św. Niestety, w czwartek (27 bm.) mama dziewczynki przekazała w mediach społecznościowych informację o jej śmierci.

Sprawdzić przewody wentylacyjne

W tym samym dniu odbyła się sesja Rady Miejskiej, na której w kontekście tragedii, poruszono problem nieszczelności ciągów wentylacyjnych w budynkach wielorodzinnych.
– Mieszkałem w tym bloku przez 32 lata i pamiętam, że zawsze był duży problem z przewodami wentylacyjnymi – oświadczył radny Paweł Michno. – Powodem tego stanu rzeczy jest to, że na wiosnę bardzo często tam ścielą się ptaki. Wchodzą tam od góry przez zniszczone kratki. Być może w tym przypadku zawinił zatkany przewód wentylacyjny. Dlatego chciałbym prosić, żeby pracownicy gospodarki komunalnej w jak najszybszym czasie przeglądnęli drożność tych ciągów. Zależałoby mi na tym, żeby zrobiono to rzetelnie – dodał.
Głos w tej sprawie zabrał również burmistrz Jan Zuba:
– Trudno się pogodzić z tą tragedią. Do niej nie powinno dojść – zaznaczył. – Niestety, każdego roku w wyniku zatrucia czadem umiera wiele osób, mimo tego, że ciągle prowadzone są kampanie edukacyjne i kontrole. Po raz więc kolejny apeluję więc o to, aby mieszkańcy zaopatrywali się w czujniki czady. Nie są to duże koszty, to wydatek w granicach 100 zł, a może nam uratować życie. Pamiętajmy też o tym, żeby nie zaklejać kratek wentylacyjnych w łazience.

Paweł Galek

Leave a Reply

Your email address will not be published.