– Chcemy grać o jak najwyższe cele. Pewnie nie będę oryginalny, ale wiadomo, że chcemy wygrywać, chcemy jako zespół się rozwijać i wierzę, że to miejsce, które obecnie zajmujemy w tabeli przynajmniej utrzymamy, a mam głęboką nadzieję, że jeszcze poprawimy – mówi przed drugą częścią sezonu 2021/22 Krystian Getinger, kapitan PGE Stali Mielec. O to jednak może być trudno, bowiem ze zrozumiałych względów w Mielcu kontynuowana jest polityka zaciskania pasa, o czym najlepiej świadczą ruchy transferowe, poczynione w zimowej przerwie.
Wprawdzie PGE Stal plasuje się obecnie w górnej części tabeli, z w miarę bezpieczną, bo 12-punktową przewagą nad strefą spadkową, ale ta sytuacja może się bardzo szybko zmienić. Wpływ na to może mieć sytuacja kadrowa ekipy Adam Majewskiego, w której na próżno szukać obecnie rasowego napastnika. Odejście Macieja Janowskiego i Aleksandyra Kolewa, którzy łącznie zdobyli jesienią… jedną bramkę mielczan jeszcze tak znacząco nie osłabia, ale już powrót do Śląska Wrocław Fabiana Piaseckiego z pewnością tak. PGE Stal nie znalazła ostatecznie funduszy (ponad milion zł) na wykupienie tego piłkarza, w związku z czym klub ze stolicy Dolnego Śląska skrócił jego wypożyczenie. – Jeśli Stal załapie się do grona tych z pierwszej „10” w końcowej tabeli, to będzie sukces. Drużyny nie buduje się z dnia na dzień. To drugi sezon Stali w ekstraklasie po długiej przerwie. Teraz najważniejszym jest, aby spokojnie się utrzymać – przekonuje Grzegorz Lato, legenda mieleckiej Stali i król strzelców Mundialu ’74. Oprócz Piaseckiego, zimą z Mielcem pożegnał się jeszcze bramkarz Michał Gliwa. Przesądzony jest także los podstawowego golkipera PGE Stali, Rafała Strączka który również opuści Podkarpacie, ale na szczęście dopiero po zakończeniu obecnego sezonu (ma przenieść się do Girondins de Bordeaux – przyp. red.). PGE Stal zimą nie szalała na rynku transferowym, ale jej ruchy kadrowe są nie do końca zrozumiałe. Jak bowiem wytłumaczyć inaczej fakt, że wobec straty napastników, pozyskano… dwóch defensywnych piłkarzy: Arkadiusza Kasperkiewicza z Arki Gdynia i Jakuba Wawszczyka z Sandecji Nowy Sącz. Być może w tym szaleństwie jest jakaś metoda, a ciąg dalszy transferowej układanki poznamy podczas dzisiejszej konferencji prasowej przed wiosenną serią spotkań. Wczoraj z kolei mielecki klub poinformował o pozyskaniu 24-letniego bramkarza LKS-u Śledziejowice, Kaisa Al-Aniego. Golkiper, którego ojciec jest Irakijczykiem, a matka Polką, urodził się w Nowym Targu, a kilka lat temu otarł się o pierwszą reprezentację Iraku (ostatecznie w niej nie zagrał).
Zimą mielczanie tradycyjnie przebywali na dwutygodniowym obozie w Kargicak Goldcity Sport Complex, skąd wrócili przed tygodniem. Podczas całych przygotowań, PGE Stal rozegrała zaledwie trzy sparingi – wszystkie w Turcji: 1-1 z CSKA Sofia, 3-0 ze Slavią Sofia 3-0 i 0-0 z CSKA 1948 Sofia. Ligową rywalizację mielczanie wznowią od sobotniego (godz. 15) meczu przed własną publicznością z Górnikiem Zabrze. Z 15 wiosennych pojedynków, PGE Stal 7 rozegra przed własną publicznością, a 8 razy będzie występować w delegacji. I to właśnie domowe mecze wydają się być kluczem do jak najszybszego zapewniania sobie ligowego bytu, co było w Mielcu – i chyba wciąż jest – priorytetem na ten sezon. Opr.
mj


