W Jasionce wylądowali amerykańscy żołnierze

Łącznie w Polsce pojawić ma się 1700 amerykańskich żołnierzy. Fot. US – Army

Jeszcze kilka dni temu nikt nawet nie przypuszczał, że weekend na lotnisku w Jasionce może upłynąć pod znakiem lądowania amerykańskich żołnierzy. Od czwartku do niedzieli w podrzeszowskim porcie zameldowało się kilkuset komandosów. Prawdopodobnie zostaną oni zakwaterowani w budynku G2A Arena, wokół którego powstał wysoki płot. Działania mają związek z możliwą agresją Rosji na Ukrainę. – Podkreślam, że to jest pierwsza grupa żołnierzy amerykańskich pochodzących z elitarnej jednostki, która miała zostać przerzucona do Polski. Ci żołnierze są doskonale znani żołnierzom wojska polskiego – mówił szef MON Mariusz Błaszczak.

Jeszcze w czwartek na podrzeszowskim lotnisku w Jasionce wylądowały pierwsze trzy samoloty transportowe C-130 Hercules. Przywiozły one amerykańskich żołnierzy jednostek przygotowawczych mających zapewnić przyjęcie Brygadowej Grupy Bojowej z 82. Dywizji Powietrznodesantowej armii USA. – W Polsce jest już grupa przygotowawcza. Łącznie w ramach przerzutu przybędzie 1700 żołnierzy. To wyraźny sygnał sojuszniczej solidarności w odpowiedzi na sytuację na Ukrainie – informował na Twitterze szef MON, Mariusz Błaszczak. Działania zapobiegawcze mają związek z możliwym konfliktem na linii Rosja – -Ukraina.
W piątek do Jasionki dotarły trzy kolejne samoloty transportowe C-130 Hercules. Szybko pojawiły się też informacje, że amerykańscy żołnierze zostaną zakwaterowani w Centrum Wystawienniczo-Kongresowym G2A Arena w Jasionce, które jest zlokalizowane w bliskim sąsiedztwie lotniska. Na niedzielę zaplanowane były w obiekcie targi ślubne, które odwołano. Dzień wcześniej najemcy mieli otrzymać informację o potrzebie „bezzwłocznego opuszczenia obiektu”. W sobotę wokół budynku G2A Arena rozpoczęto budowę ogrodzenia.
Tego samego dnia na podrzeszowskim lotnisku wylądował kolejny amerykański samolot, którego załoga, w tym głównie logistycy, mieli zapewnić przyjęcie całego spodziewanego kontyngentu wojsk USA z Fort Bragg. Ten przybył do Polski dzień później, w niedzielę, około godz. 13.30 z grupą kilkuset żołnierzy. Mowa o niezwykle elitarnych komandosach, uznawanych za jednych z najlepszych oddziałów na świecie. To żołnierze przeszkoleni do działań w najtrudniejszych warunkach i w każdej chwili, stąd określenie „śpiący na plecakach” i „śmierć z przestworzy”. To oni byli delegowani m.in. do ciężkich walk w Wietnamie czy Iraku.
Chwilę po przybyciu amerykańskich żołnierzy sprawę komentował na konferencji prasowej minister obrony. – To jest dowód na to, że hasło „stronger together” jest prawdziwe. Razem współpracujemy w ramach sojuszu Północnoatlantyckiego. Jesteśmy solidarni wobec siebie
– mówił minister. – W ciągu najbliższych godzin zostaną przerzuceni kolejni żołnierze z 82. dywizji. Łącznie to będzie 1700 żołnierzy – dodał minister obrony. I wskazał, że odpowiedni sprzęt już jest na terenie Polski.
Mariusz Błaszczak przekazał również, gdzie będą stacjonowali amerykańscy żołnierze. – Żołnierze będą operowali we wschodniej części naszego kraju, a więc wschodnia flanka sojuszu Północnoatlantyckiego, stanowiąca wschodnią granicę Rzeczypospolitej Polskiej, to jest miejsce, które skupia uwagę całego Sojuszu, również uwagę naszą, uwagę Wojska Polskiego, ale także USA – przekazał.
Wciąż nie wiadomo dokładnie, gdzie będą docelowo stacjonować amerykańskie jednostki. Jako możliwą lokalizację wskazuje się poligon w Nowej Dębie. Do tematu wrócimy.

Kamil Lech

19 Responses to "W Jasionce wylądowali amerykańscy żołnierze"

Leave a Reply

Your email address will not be published.