
KRACZKOWA. ŁAŃCUT. Czy to jest miejsce na fabrykę?
– Błonia to dla nas miejsce szczególne – mówią mieszkańcy Kraczkowej. – To piękny, widokowy teren. W tym roku obchodzimy 110-lecie postawienia tam krzyża przez działacza ruchu ludowego ks. Stanisława Stojałowskiego. Kilkanaście lat temu chciano tam zrobić wysypisko śmieci, teraz planuje się postawienie wytwórni mas bitumicznych. W gminie jest tyle nieużytków. Dlaczego więc ktoś uparł się akurat na to miejsce?
Pierwsze obwieszczenie, z którego dowiedzieliśmy się o sprawie, było wydane pod koniec lutego 2011 – mówi Roman Kowalczuk, którego las ma sąsiadować z wytwórnią. – W marcu złożyliśmy protest zbiorowy, pod którym podpisały się 24 osoby – najbliżsi sąsiedzi działki, na której ma powstać wytwórnia. Wyszczególniliśmy w tym piśmie, co znajduje się na naszych działkach. W większości są to uprawy – pszenica, aronia, porzeczki. Oczywistą sprawą jest, że ta wytwórnia będzie wpływać na nie w sposób negatywny – stwierdza Kowalczuk. – Przecież to zupełnie się nie zgadza z planem zagospodarowania przestrzennego, który rada gminy uchwaliła w 2002 r – dodaje.
Kruczki i niejasności
– Od początku w tej sprawie było pełno niedomówień i niejasności. W dokumentach inwestycja miała nazwę “Budowa zakładu produkcji wyrobów budowlanych z zapleczem administracyjno-technicznym”. Ten tytuł to kamuflaż – mówi Kowalczuk. – Dopiero później dowiedzieliśmy się, że chodzi o wytwórnię mas bitumicznych. Ale to nie jedyna dziwna rzecz w tej sprawie. Działkę pod budowę podzielono tak, że formalnie nie jesteśmy stronami postępowania. Prawie 6-hektarowa działka jest podzielona na mniejsze tak, że wytwórnia będzie sąsiadowała z działkami tego samego właściciela, na którego działce będzie stała – wyjaśnia Kowalczuk.
Zrobiliśmy to, co do nas należało
– To jest złożony temat – mówi Zbigniew Łoza, wójt gminy Łańcut. – Enviroinvest, firma, która chce tam inwestować była przez nas wielokrotnie wzywana do uzupełnienia dokumentacji. 12 sierpnia 2011 wpłynęło do nas postanowienie z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie, ustające środowiskowe warunki inwestycji. Jest to 26 punktów, które ustalają normy, jakich firma będzie musiała przestrzegać przy realizacji przedsięwzięcia i 18 warunków dotyczących projektu. Opierają się one w dużej mierze na uwagach mieszkańców, więc nie można powiedzieć, że ich protesty pozostały niezauważone – stwierdza wójt. – My wydamy decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach inwestycji w oparciu o wytyczne RDOŚ i na tym nasza rola się kończy. Sprawę przejmie po nas starostwo, w którym firma będzie się starać o uzyskanie pozwolenia na budowę.
Nie ma się czego bać?
Wypowiadający się w imieniu Enviroinvestu Bartosz Wojczakowski wylicza korzyści, jakie wytwórnia mas bitumicznych przyniesie okolicznym mieszkańcom. – Lokalizacja tego zakładu wiąże się bezpośrednio z tworzeniem na Podkarpaciu oddziału prężnej firmy drogowej ( Spółka Enviroinvest działa tu jako inwestor zastępczy). Nowo powstały oddział może dać ponad 100 nowych miejsc pracy, a lokalizacja wytwórni przyniesie gminie dodatkowe kilkaset tysięcy złotych podatków rocznie. Inną ważną sprawa może być obniżenie kosztów modernizacji dróg na terenie gminy i powiatu spowodowane niższymi kosztami transportu mieszanki.
Maciej Nycz



3 Responses to "Na malowniczych Błoniach ma powstać wytwórnia mas bitumicznych"