Wojsko może zabrać nasz samochód?

Gdy właściciel pojazdu otrzyma od wojska wezwanie, musi stawić się we wskazanym miejscu i czasie, a samochód powinien być „gotowy do natychmiastowego użytku”. Fot. pixabay

Kolejny raz robi się głośno o tym, że właściciele pojazdów otrzymują pisma w sprawie ich uwzględnienia w planach mobilizacyjnych. Wielokrotnie tłumaczono, że wojsko zbiera informacje głównie do ewidencji. I mało prawdopodobne, by pożyczyło auto, ale widmo konfliktu zbrojnego nigdy nie było tak realne.

Zaostrzająca się sytuacja na linii Rosja – Ukraina sprawia, że (głównie przygraniczni) mieszkańcy, którzy otrzymują listy z Wojskowej Komendy Uzupełnień zastanawiają się, czy nie będą musieli zostawić swojego auta pod koszarami.
A jest to możliwe. Zgodnie z art. 208 ustawy o powszechnym obowiązku obrony RP, „na osoby fizyczne może zostać nałożony obowiązek świadczeń rzeczowych, polegających na oddaniu do używania posiadanych nieruchomości i rzeczy ruchomych na cele przygotowania obrony państwa”. W szerokim katalogu są m.in. pojazdy.
Żołnierze potrzebują samochodów ciężarowych, busów, autobusów, czy motocykli, ale w kręgu ich zainteresowań są również SUV-y. W rozporządzeniu Rady Ministrów w tej sprawie, przewidziano zwiększenie wyznaczonych rocznych limitów do 716 samochodów, 140 przyczep oraz 30 maszyn.
W przypadku ogłoszenia mobilizacji oraz w czasie wojny, wojsko może przejąć pojazd w czasowe użytkowanie nawet bez oficjalnie wydanej decyzji administracyjnej. Na jak długo? Aż „ustanie potrzeba.”
Inaczej rzecz się ma w czasie pokoju. W celu sprawdzenia gotowości mobilizacyjnej Sił Zbrojnych, Armia może pożyczyć auto na nie dłużej niż 48 godzin. W związku z ćwiczeniami w obronie cywilnych lub ćwiczeniami praktycznymi w zakresie powszechnej samoobrony – na 24 godziny. A w przypadku ćwiczeń wojskowych cywilnej lub ćwiczeń w jednostkach przewidzianych do militaryzacji – 7 dni.
Jeśli posiadacz samochodu nie ma ochoty udostępnić swojej własności, może odwołać się od decyzji i zakwestionować przydatność auta do celów wojskowych ze względu na niedostateczne wyposażenie albo stan techniczny. Ma na to 7 dni od otrzymania pisma.
Jeśli jednak się zgodzi, będzie mu przysługiwał ryczałt w wysokości ok. 300 zł za każdą dobę „wynajmu”. Co ważne, żołnierze są zobowiązani do zwrócenia pojazdu w nienaruszonym stanie. W przeciwnym wypadku, armia wypłaci stosowne odszkodowanie, a dodatkowo pokryje koszty napraw uszkodzeń powstałych w trakcie użyczenia auta.
wk

6 Responses to "Wojsko może zabrać nasz samochód?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.