Tak nami manipulują!

Billboardy z antyunijną treścią są m.in. przy skrzyżowaniu ul. Wita Stwosza i Langiewicza, tuż obok orlika przy IV Liceum Ogólnokształcącym oraz przy al. Powstańców Warszawy (na zdjęciu). Fot. Wit Hadło

Wysokie rachunki za prąd to rzeczywistość, z jaką od początku roku muszą mierzyć się wszyscy Polacy. Więcej płaci zarówno przeciętny Kowalski, jak i przedsiębiorcy prowadzący duże firmy. Z billboardów, które zawisły m.in. w Rzeszowie dowiadujemy się, że za podwyżki odpowiada Unia Europejska, przez politykę której rachunki za energię wzrosły w Polsce o 60 procent. Komisja Europejska już zareagowała na propagandową kampanię.

Charakterystycznie biało-niebieskie billboardy zawisły na ulicach wielu miast w całej Polsce. Są także w kilku miejscach w Rzeszowie. Na oszczędnych w formie plakacie widać żarówkę w kolorze flagi unii z unijnymi symbolami i hasło: „Opłata Klimatyczna Unii Europejskiej to aż 60% kosztów produkcji energii”.
Za kampanię odpowiada Stowarzyszenie Polskie Elektrownie, skupiające 12 spółek produkujących energię, w tym te największe, czyli: Tauron, Energa, PGiNG, Enea czy PGE. Jak czytamy na stronie Stowarzyszenia, kampania to „projekt edukacyjny, który ma na celu poinformowanie społeczeństwa o strukturze kosztów produkcji energii elektrycznej w Polsce. Jednym z elementów projektu jest przedstawienie wpływu polityki klimatycznej Unii Europejskiej na koszty wytwarzania energii elektrycznej”. Kampania ruszyła 24 stycznia i według informacji przekazanej przez jej autorów potrwa do 28 lutego.
Na kampanię zareagowała już Komisja Europejska. „Polityka unijna nie jest odpowiedzialna za 60% Twojego rachunku za prąd. Przeciwnie, znaczna część tego rachunku składa się z kosztów przesyłu, podatków krajowych i innych opłat. Pieniądze ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2 nie trafiają do Brukseli, tylko do polskiego budżetu” – czytamy na Twitterze polskiego przedstawicielstwa Unii Europejskiej.
W Polsce większość prądu jest dziś produkowana z drogiego węgla. Jak przypomniał w rozmowie z Onet.pl Frans Timmermans, wiceprzewodniczący wykonawczy Komisji Europejskiej odpowiedzialny za Europejski Zielony Ład, przemysł ciężki i przedsiębiorstwa energetyczne muszą kupować uprawnienia do emisji gazów cieplarnianych w ramach europejskiego systemu handlu uprawnieniami do emisji. – To nie jest podatek pobierany przez Brukselę. Pieniądze z tych aukcji pozostają w Polsce i zasilają krajowy budżet. Tylko w 2021 roku do polskiego budżetu wpłynęło z tego tytułu 28 miliardów złotych – podkreślił.
Dochody ze sprzedaży uprawnień do emisji, jak podkreślił polityk, powinny być inwestowane m.in. w modernizację polskiej energetyki. – Jedynie długoterminowe zmiany naszych systemów energetycznych mogą ochronić europejskich konsumentów przed gwałtownymi wzrostami cen, spowodowanymi przez czynniki zewnętrzne
– podkreślił na łamach Onet.pl.
W podobnym tonie na łamach Wirtualnej Polski wypowiada się Jakub Wiech, zastępca redaktora naczelnego portalu Energetyka24.com. Zwrócił uwagę, że obecna sytuacja to m.in. wina wieloletnich zaniedbań polskiego rządu. – Dla naszego portfela byłoby na pewno lżej, gdybyśmy w ciągu ostatnich 10 lat nie wstrzymali budowy elektrowni wiatrowych na lądzie oraz gdybyśmy mieli elektrownię jądrową i znacznie lepiej rozwinięty sektor fotowoltaiczny oraz elektrownie wiatrowe na morzu, to nasze rachunki byłyby niższe
– podsumował Wiech.
Odniósł się też do kampanii billboardowej. – To, co widnieje na plakatach, to koszty generacji energii, które dotyczą spółek energetycznych. Wpływ tego, co nazywamy unijną polityką klimatyczną na rachunkach dla odbiorców indywidualnych to około 20 proc., czyli trzykrotnie mniej niż wskazują na to plakaty. Ten znak równości między unijną polityką klimatyczną a drogą energią jest kompletnie dezinformujący – skomentował w portalu Wirtualna Polska Jakub Wiech.
To nie pierwsza taka „kampania”, która ma na celu przerzucić odpowiedzialność za podwyżki cen energii na UE. Portal Natemat.pl opublikował list czytelnika, który pokazał ulotkę, jaką dostał z rachunkiem za prąd. Możemy w niej przeczytać, że prawie dwie trzecie kosztów energii to efekt polityki klimatycznej Unii Europejskiej, co jak wykazali wyżej eksperci jest przekłamaniem i manipulacją.

ms

31 Responses to "Tak nami manipulują!"

Leave a Reply

Your email address will not be published.