Płaczę ze szczęścia…Wszechmocna władza znowu pokonała pandemię

W pandemii żyjemy blisko dwa lata i oczywiście wszyscy jesteśmy już zmęczeni lockdownami, restrykcjami, limitami, obowiązkiem noszenia maseczek itp. Wszyscy czekamy, żeby się to jak najszybciej skończyło. Żebyśmy wrócili do normalności. Tylko czy pandemia skończyć się może wraz z zapowiedzią polityków? Nie sądzę. Tym bardziej, że oni zapowiadają jej zakończenie co jakiś czas. Po raz pierwszy już w lecie 2020 roku, ledwie się zaczęła, ale wtedy chodziło rzecz jasna o wybory, więc musiała się skończyć, by ludzie przestraszeni nie na żarty, zdecydowali się jednak iść do urn. „Cieszę się, że coraz mniej obawiamy się tego wirusa, tej epidemii, i to jest dobre podejście, szanowni państwo, bo on jest w odwrocie, już teraz nie trzeba się jej bać. Trzeba pójść na wybory, tłumnie, 12 lipca” – mówił na jednym ze spotkań z wyborcami premier Morawiecki. Potem pandemia kończyła się jeszcze kilka razy, a wpływ na jej wygasanie miały różne przyczyny, choćby chęć wyjazdu pana prezydenta na narty. Za każdym razem wracała jednak jak bumerang. Gdy 9 lutego, minister zdrowia, Adam Niedzielski powiedział, że „mamy do czynienia z początkiem końca pandemii” i zapowiedział wycofywanie się z i tak niezbyt dokuczliwych restrykcji, czyli skrócenia izolacji czy kwarantanny oraz szybszy powrót dzieci do nauki stacjonarnej, coś mi zazgrzytało. Przecież wciąż mamy duże liczby codziennych zakażeń koronawirusem. 10 lutego ministerstwo poinformowało o 42 095 nowych potwierdzonych przypadków. Zmarły 262 osoby chore na COVID-19. Z danych resortu wynika też, że obecnie zajętych jest 19 055 covidowych (o 103 więcej niż dobę wcześniej). Czy to wszystko świadczy o wygasaniu pandemii? Podobne odczucia mają też lekarze. „Dziś ogłoszono kolejny raz koniec pandemii w Polsce, gdy wg liczby zgonów jesteśmy na czwartym miejscu na świecie, a w ciągu 2 tygodni liczba hospitalizacji COVID-19 wzrosła o 5 tys., koledzy z POZ piszą, że dziennie przyjmują po 100 pacjentów, z czego 75 proc. to COVID, a 30 proc. załogi na izolacji” – napisał na Twitterze dr Paweł Grzesiowski, immunolog i ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej ds. walki z COVID-19. W innym wpisie odniósł się do zapowiedzi skrócenia od 15 lutego izolacji do siedmiu dni. „Skrócenie izolacji bez testu antygenowego oznacza, że wielu pacjentów zakaźnych wróci do pracy i kontaktów społecznych. To niezgodne z wytycznymi ECDC. Skąd wiara, że po tygodniu wszyscy wyeliminowali wirusa? Dlaczego medyków możemy zwolnić po ujemnym teście w 5 dniu?” – komentował. „ (…) wirus w odwrocie, (…) płaczę ze szczęścia, gdyż dzięki działaniom MZ i całej reszty jesteśmy bezpieczni! Już dziś w POZ zapominam o covidach, powiem im, że już są zdrowi” – napisał Marek Zawadzki, specjalista chorób wewnętrznych i lekarz rodzinny w POZ. „Oby tak było – chyba wszyscy mamy dość tej pandemii! Byle tylko nie kosztem najsłabszych, z obniżoną odpornością, nie kosztem zwiększonej śmiertelności. Ponownie. Z pewnością znoszenie restrykcji nie będzie trudne, bo w zasadzie nie ma żadnych, a te, co są, nie są egzekwowane” – napisał Wojciech Szczeklik, od dawna aktywny na Twitterze lekarz, naukowiec i profesor medycyny. Suchej nitki na decyzji rządu nie zostawili też politycy. „W walce z COVID-19 PiS ponosił same klęski, ale w ogłaszaniu końca pandemii są mistrzami. Robili to już wielokrotnie” skomentowała posłanka Koalicji Obywatelskiej Katarzyna Lubnauer. „Przedstawiamy projekt ustawy o powrocie do normalności. (…). Koniec lockdownów, zakaz segregacji i dyskryminacji sanitarnej. Otwarta ochrona zdrowia i edukacja. Wracamy do normalnego życia!” – napisał dyrektor biura prasowego Konfederacji Tomasz Grabarczyk. „Jakiś foliarz mówi w TV, że to początek końca pandemii. Podchodzę bliżej, a to konferencja Ministra Zdrowia” – spuentował działacz Ruchu Narodowego i Konfederacji Michał Nieznański, asystent posła Krzysztofa Bosaka. „Niedaleko pada Niedzielski od Morawieckiego, chcieliby umieć skończyć, ale nie umieją. Panowie, trochę wstyd” podsumował poseł Lewicy Tomasz Trela. I nic już nie można dodać, bo wszystko zostało powiedziane.

30 Responses to "Płaczę ze szczęścia…Wszechmocna władza znowu pokonała pandemię"

Leave a Reply

Your email address will not be published.