Weszli w szortach na Tarnicę

Fot. FB Łukasz Szpunar

Ekstremalnego wejścia na Tarnicę dokonała grupa morsów z Tarnobrzega. Miłośnicy zimna zrobili to nie dla sensacji, ale by sprawdzić swoje możliwości i wesprzeć akcję charytatywną dla 2-letniej Glorii, która urodziła się z rozszczepem kręgosłupa.

Zrobili to! Udało im się wejść na najwyższy szczyt Bieszczad ubranym tylko w szorty, czapki, rękawiczki i górskie buty. W takim stroju zdobyła Tarnicę męska część morsowej ekipy. Panie miały na sobie jeszcze topy. Wszyscy jednak dokonali wyczynu, od którego cierpnie skóra, ale i odczuwa się dreszcz wzruszenia. Górscy wojownicy zrobili to bowiem nie dla swojego widzimisię, ale aby pomóc małej Glorii z Tarnobrzega. Dziewczynka urodziła się z rozszczepem kręgosłupa i przed nią i jej rodziną, stoi o wiele większe wyzwanie niż zdobycie bieszczadzkiego szczytu, nad którym wznosi się słynny krzyż.
Śmiałkowie weszli na Tarnicę w sobotę, 19 lutego. Warunki były trudne, bo na całej trasie zalegała gruba warstwa śniegu. Dla uczestników wyprawy nie był to jednak żaden problem. Byli dobrze przygotowani, a swoje organizmy w warunkach mrozu testowali nie jeden raz. Zaledwie kilkanaście dni wcześniej, ta sama ekipa przebiegła w szortach z Tarnobrzega do Gór Pieprzowych w Sandomierzu. Tamta akcja także miała na celu wsparcie małej tarnobrzeżanki walczącej o zdrowie i lepszą przyszłość.
Jak czuli się uczestnicy wyprawy na Tarnicę, tuż po wejściu na szczyt? Szczęśliwi i radośni. Na filmie, który umieścił jeden z organizatorów wyprawy na swoim profilu na Fb Łukasz Szpunar widać 9-osobową ekipę, z której osiem osób ubranych jedynie w czapki, rękawice, szorty, topy, skarpety i buty tryska humorem i dzielnie pozuje do pamiątkowych zdjęć.
– Daliśmy radę! Udało się. Gloria też dasz radę! – krzyczą szczęśliwi uczestnicy nietypowej akcji charytatywnej.
Gloria Koper urodziła się 7 grudnia 2019 r. Dziecko przyszło na świat z wadą wrodzoną ośrodkowego układu nerwowego – rozszczepem kręgosłupa oraz wadą jednej ze stóp.
– W połowie ciąży dowiedzieliśmy się o rozszczepie i po licznych badaniach zakwalifikowano nas do operacji wewnątrzmacicznej, mającej na celu zamknięcie przepukliny. Córeczka urodziła się kilkanaście dni po operacji jako wcześniak w 29, tygodniu ciąży – informują rodzice dziewczynki.
Dziewczynka po urodzeniu spędziła w szpitalu 54 dni. Zmagała się z niewydolnością oddechową, zamartwicą, zapaleniem płuc, dysplazją oskrzelowo – płucną, niedokrwistością oraz retinopatią.
– Córka jest pod stałą opieką wielu specjalistów oraz rehabilitantów. Ponosi konsekwencje wczesnego porodu i zmaga się z następstwami rozszczepu. Jest co trzy godziny cewnikowana. To nasze pierwsze dziecko i staramy się zrobić wszystko, aby choroba nie pozbawiła córci możliwości chodzenia – przyznają rodzice, których wesprzeć można poprzez Fundację Serce dla Maluszka. – Mamy świadomość, że przed nami długa droga do sprawności, dlatego kierujemy do Państwa nasz apel o pomoc! Bez Państwa nigdy się nie uda nam wygrać tej walki… Dla nas liczy się każdy, nawet ten najmniejszy gest!

Małgorzata Rokoszewska

19 lutego ekipa
morsów z Tarnobrzega zdobyła Tarnicę
w krótkich spodenkach, aby pomóc
2-letniej Glorii Koper w jej walce o zdrowie.
Fot. FB Łukasz Szpunar

2 Responses to "Weszli w szortach na Tarnicę"

Leave a Reply

Your email address will not be published.