Radny miał pomysł „istotny dla miasta i mieszkańców”

– Bartłomiej Barczak, radny klubu Regia Civitas miał pomysł na nagradzanie urzędników, którzy nie palą za to, że są zdrowsi i wydajniejsi w pracy. Jak ktoś miałby to udowodnić, niestety, nie wiadomo. Fot. Archiwum

Radny Bartłomiej Barczak (klub Regia Civitas) wpadł na pomysł, jak walczyć w mieście z nałogiem palenia. Chciał, aby prezydent miasta płacił urzędnikom i pracownikom podległych miastu podmiotów, którzy nie palą „dodatek za niepalenie tytoniu”. Włodarz miasta, jakkolwiek zadeklarował się jako zwolennik zdrowego trybu życia, nie ma zamiaru promować niepalących pracowników przemyskiego magistratu w sposób oczekiwany przez radnego Barczaka.

– Pracownicy, którzy nie palą tytoniu w pracy, są wydajniejsi oraz znacznie zdrowsi – zauważył w uzasadnieniu swego pomysłu radny Barczak. – Nałóg ten jest przyczyną wielu chorób, a to powoduje zwiększone absencje w pracy – przekonywał. – Oczywiście nie chcę piętnować palaczy, tylko nakłaniać ich, dla własnego dobra (tu najpewniej radny miał na myśli dobro własne palących, a nie dobro własne przyp. autora) do rzucenia palenia – zakończył swą interpelację.

Ale to już było…

Jak to mówią, papier wszystko przyjmie, a prezydent miasta ma obowiązek odpowiadać na wszystkie interpelacje radnych, nawet na takie, delikatnie mówiąc, egzotycznie brzmiące. Toteż włodarz Przemyśla radnemu Barczakowi odpowiedział. Podkreślił, że podoba mu się inicjatywa radnego, wyraził zadowolenie, że w obecnych czasach nie pali się już w pomieszczeniach biurowych najróżniejszych instytucji i przypomniał, że w przemyskim magistracie był już kiedyś pomysł wprowadzenia „dodatku” za niepalenie. Konkretnie w 2009 r., kiedy to był pomysł by wypłacać urzędnikom, którzy nie palili w godzinach pracy dodatkową kwotę 100 zł. Wojciech Bakun wspomniał, że wówczas na ów cel nie znaleziono jednak środków finansowych, stąd nigdy nie wprowadzono wspomnianego dodatku. – W chwili obecnej wprowadzenie takiego dodatku w Urzędzie Miejskim w Przemyślu oraz podległych jednostkach organizacyjnych nie znajduje uzasadnienia – zauważył włodarz miasta. – Na przestrzeni ostaniach lat w wyniku m.in. kampanii informacyjnych na temat szkodliwości palenia, liczba palących pracowników w Urzędzie Miejskim w Przemyślu znacząco spadła – podkreślił W. Bakun. – Ponadto definitywny zakaz palenia w pomieszczeniach biurowych spowodował, że osoby palące nie mogą sobie pozwolić na palenie w nich
– dodał prezydent Przemyśla.

Potrzeba potrzebie nierówna

– Pan radny Barczak ma chyba potrzebę tworzenia interpelacji, ale potrzeby zastanowienia się nad ich sensem już nie ma – zauważył pewien przemyślanin. – A to na kormorany nad Sanem się skarży, że nie gryzą dobrze ryb, a to teraz chciałby nagradzać niepalących urzędników
– przypomniał ironicznie. – Ciekawe, czy swoich pracowników, którzy nie palą, tak nagradza – zastanawiał się. Tego to, prawdę mówiąc, nie wiemy, ale wiemy, że jak się ma jakiś pomysł, to niekoniecznie trzeba zaraz go ogłaszać światu. A to dlatego, że bywa to niezbyt poważne, a nawet czasem śmieszne.

emka

8 Responses to "Radny miał pomysł „istotny dla miasta i mieszkańców”"

Leave a Reply

Your email address will not be published.