
Fot. Facebook
PRZEMYŚL. Wojenna zawierucha na Ukrainie i nierzadko chaotyczna ucieczka do Polski rozdzielają rodziny. Ktoś się odłączy, dla kogoś braknie miejsca w autobusie, a potem bardzo trudno się odnaleźć. W takiej sytuacji jest prezentowany na zdjęciu pan. To Ukrainiec, który wraz z żoną uciekał przed wojną do Polski. Pani wsiadła do autobusu w Medyce 28 lutego, nie miała bowiem już sil czekać, ani iść, a jej mąż został na przejściu. Pan trafił do jednej z przemyskich szkół, ale jego żony tam nie ma. Nie odnaleziono jej też w innych miejscach w Przemyślu i okolicy, gdzie znaleźli schronienie uchodźcy z Ukrainy. Mężczyzna jest przerażony. Jego żona nazywa się Tetiana Korjaczenko, urodziła się w Doniecku w 1951 roku. Niestety, nie dysponujemy jej fotografią. Pani Tetiana może znajdować się w którymkolwiek punkcie recepcyjnym w Polsce. Prosimy więc o to, by nasi Czytelnicy za pomocą mediów społecznościowych powielali tę wiadomość także poza Podkarpaciem. Zaginięcie pani Tetiany zostało zgłoszone policji. Ktokolwiek miałby jakiekolwiek informacje na temat miejsca jej pobytu, proszony jest o ich przekazanie nam, policji, albo wiceprezydentowi Przemyśla, Bogusławowi Świeżemu. Prosimy też o niepowielanie fałszywych informacji jakoby małżonkowie już się odnaleźli. To nieprawda, a udostępnianie takiej informacji nie pomaga w poszukiwaniach.
emka



3 Responses to "Pomóżmy małżeństwu uchodźców odnaleźć się"