PODKARPACIE.
„Kolejna ciężka doba na granicy polsko – ukraińskiej za nami. Przed nami mnóstwo wyzwań, dużo ludzkiego cierpienia. Widok dzieci i dorosłych sparaliżowanych strachem pozostanie na zawsze w pamięci…” – piszą ratownicy medyczni z Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Przemyślu, na Facebooku.
Swoją służbę od kilku dni pełnią ratownicy w utworzonych przez siebie punktach pomocy medycznej na przejściach granicznych w: Budomierzu, Korczowej (funkcjonują tutaj dwa punkty medyczne, drugi prowadzą ratownicy z Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Rzeszowie), Medyce oraz w Przemyślu, w punkcie recepcyjnym na dworcu kolejowym.
W każdym punkcie całodobowo dyżurują nasi ratownicy oraz stacjonują nasze ambulanse. Dziuęki temu udało się przebadać setki osób, wielu udzielono pierwszej pomocy medycznej, pierwsi pacjenci zostali odwiezieni do szpitali. Przychodzą osoby odwodnione, niedożywione, z załamaniem nerwowym. Niektórzy mają problemy kardiologiczne, a starsze osoby źle się czują, bo np. od dłuższego czasu nie przyjmowały swoich leków – mówi Marek Janowski, rzecznik prasowy WSPR w Przemyślu.
Na Facebooku ratownicy dziekują „Ratowniczej Braci z Polski, za liczne telefony i kontakt z nami, w sprawie pomocy i wsparcia nas w wykonywaniu zadań na granicy! Jesteście wspaniali! Ratownicy z Katowic, Poznania i Olsztyna biorą urlopy bezpłatne i jadą do Przemyśla pomagać potrzebującym! Pierwsi wolontariusze już wkrótce będą działać z nami!
am


