Co robi rząd dla miliona uchodźców? Robi sobie zdjęcia

Inwazja na Ukrainę trwa już 13. dzień. Do Polski zdążyło przyjechać już blisko 1 100 000 uchodźców, a rząd dopiero pracuje nad ustawą o pomocy dla nich. Pracuje, bo dopiero w poniedziałek pokazał jej projekt, a teraz musi ją przyjąć, najpierw sejm, a potem senat. Biorąc pod uwagę, że dotyczy i zmienia kilkanaście innych ustaw, a to opieki zdrowotnej, a to refundacji leków, a to kodeksu pracy, oświaty i edukacji i Bóg wie jeszcze jakich, może to potrwać. Tymczasem jak nie prezydent to premier ciągle zapewniają w mediach i bezpośrednio na granicy o nieograniczonej pomocy państwa dla uchodźców. Zapominają jednak za każdym razem dodać, że to iż ci biedacy, czasem ledwo ciągnący za sobą nogi są zaopiekowani, bo Polacy, nie rząd polski mają wielkie serca. Że to oni ludzie o wielkich sercach zadbali o to by uchodźcy byli zaopiekowani, że po dotarciu do granicy mieli co zjeść i na czym usiąść. Gdzie złożyć głowę chociaż na kilka godzin. Żeby bowiem przyjąć ten milion uchodźców na granicy koczują też tysiące wolontariuszy, którzy dniem i nocą pomagają tym, którzy wloką się, by uciec przed wojną. Ile pieniędzy i jakie środki przekazał na ich pomoc rząd. Zero? Raczej tak, przecież nie dalej jak wczoraj Urząd Miasta Rzeszowa apelował w mediach społecznościowych do mieszkańców (nie do premiera ani wojewody), o przynoszenie na dworzec PKP wszystkiego. „Pilne potrzebne są kanapki, drożdżówki, małe napoje (soczki dla dzieci), musy dla dzieci, dania typu instant (do zalewania gorącą wodą). Dary prosimy o przekazywanie wolontariuszom w żółtych kamizelkach na stacji Rzeszów Główny” – apelował. Dlaczego? Ponieważ od czwartku do niedzieli do Rzeszowa na dworzec PKP przyjechały 104 autokary z uchodźcami z Ukrainy, w których przyjechało prawie 5,5 tys. osób. Do pomocy było zaangażowanych ok. 500 wolontariuszy (dworzec PKP, Hala Podpromie i filie RDK). Co prawda, podczas weekendu do Rzeszowa przyjechało 8 tirów z pomocą humanitarną, m.in. z Niemiec, Holandii, Hiszpanii i kilku miast z Polski, ale te po przeładowaniu zostały wysłane na Ukrainę. To czym karmieni i pojeni są już w Polsce, pochodzi w całości od „ludzi dobrej woli” i ich miłosiernych, a szczodrych serc.

Redaktor Anna Moraniec

4 Responses to "Co robi rząd dla miliona uchodźców? Robi sobie zdjęcia"

Leave a Reply

Your email address will not be published.