
odeszła z Radia
Rzeszów. Fot. Wit Hadło
Władze Polskiego Radia Rzeszów mają przeprosić Grażynę Bochenek za stosowanie wobec niej mobbingu i wypłacić 10 tys. zł zadośćuczynienia – orzekł Sąd Apelacyjny w Rzeszowie. O wyroku poinformowała Helsińska Fundacja Praw Człowieka, która wspierała dziennikarkę.
Przypomnijmy; problemy w pracy Grażyny Bochenek zaczęły się po tym, gdy 6 września 2018 r. puściła na antenie radia nieprzychylną prezydentowi wypowiedź słuchacza, który Andrzeja Dudę nazwał „figurantem”. Niedługo po tym, została odsunięta od prowadzenia programów na żywo, otrzymała pisemną naganę, a Przemysław Tejkowski powołując się na art. 135 kk, który mówi o publicznym znieważeniu prezydenta RP, zawiadomił prokuraturę. Ta, odmówiła jednak wszczęcia śledztwa. 14 czerwca 2019 r. dziennikarka została dyscyplinarnie zwolniona.
Dziennikarka wytoczyła swojemu pracodawcy sprawy o przywrócenie do pracy i uchylenie kary porządkowej, czyli nagany. Obie zakończyły się jej wygraną.
To jednak nie był koniec sądowych batalii. Grażyna Bochenek złożyła też przeciw pracodawcy pozew o stosowanie wobec niej mobbingu. 16 marca w Sądzie Okręgowym w Rzeszowie zapadł wyrok dotyczący naruszania zasady równego traktowania w pracy przez władze Polskiego Radia Rzeszów. Jak wyliczała Helsińska Fundacja Praw Człowieka, która wspierała Bochenek, „dziennikarkę odsunięto od prowadzenia programów na żywo, które miały charakter prestiżowy, szykanowano, niezasadnie dyscyplinowano, nałożono karę porządkową nagany, przy braku uzasadnionych okoliczności podjęto decyzję o rozwiązaniu umowy w trybie dyscyplinarnym”.
Sąd uznał, że działania te wpisują się w pojęcie mobbingu i naruszały jej godność pracowniczą i osobistą i nie było żadnych powodów, aby traktować dziennikarkę inaczej niż pozostałych pracowników. I zasądził od radia blisko 7,5 tys. zł tytułem odszkodowania oraz 7750 zł na rzecz Polskiego Towarzystwa Antydyskryminacyjnego. Od wyroku odwołały się obie strony postępowania.
Kilka dni temu Sąd Apelacyjny w Rzeszowie w całości oddalił apelację władz rozgłośni. Przychylił się też częściowo do żądań dziennikarki, nakazując Polskiemu Radiu Rzeszów zapłatę kwoty 10 tys. zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną wskutek mobbingu krzywdę. Zobowiązał również prezesa Polskiego Radia Rzeszów do publikacji przeprosin w rzeszowskich mediach. Wyrok jest prawomocny.
„Czuję satysfakcję i ulgę, że zapadł taki właśnie wyrok, mam też wdzięczność dla wszystkich, którzy mi w tej drodze towarzyszyli. I jestem wdzięczna sobie, że we wrześniu 2018 nie włączyłam trybu <<autocenzura>> i wyemitowałam telefon od słuchacza” – napisała na swoim Facebook’u Grażyna Bochenek, tłumacząc, że: „Nie było żadnego merytorycznego powodu, żeby zrobić inaczej, nie miałam i nie mam co do tego wątpliwości, mimo późniejszych konsekwencji.”



32 Responses to "Polskie Radio ma przeprosić Grażynę Bochenek"