Raty kredytów drenują kieszenie Polaków

Kolejny raz wzrosną
raty kredytów w Polsce i trudniej będzie
uzyskać kredyt. Fot. Pixabay

 

8 marca odbyło się posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej (RPP), na którym zdecydowano się podnieść stopy procentowe o 0,75 pkt. do poziomu 3,5 proc. To niestety złe wieści dla kredytobiorców. Większość z nich zapłaci wyższe raty dopiero za kilka miesięcy, lecz część osób odczuje podwyżkę już teraz. Trudniej będzie także uzyskać zdolność kredytową.

To już szósta z rzędu podwyżka stóp procentowych w Polsce. Zdaniem NBP ma to być lekarstwo na wysoką inflację w naszym kraju, a także pokłosie wybuchu wojny na Ukrainie. Ten drugi aspekt powoduje duży znak zapytania odnośnie do rynków finansowych oraz mocno osłabia złotego. Tak wygląda teoria, a co to wszystko oznacza w praktyce dla polskich kredytobiorców oraz osób, które dopiero przymierzają się do pożyczenia pieniędzy z banku?
Decyzją RPP główna stawka stóp procentowych skoczyła z 2,75 do 3,5 proc. Każda osoba posiadająca kredyt zostanie poinformowana pisemnie o podwyżce wskaźnika, a w efekcie rat kredytów. Będzie to obejmować okres 3 lub 6 miesięcy.
Dla przykładu: rata kredytu mieszkaniowego zaciągniętego na 25 lat na kwotę 200 tys. zł z marżą na poziomie 2,6 proc. wzrośnie z 1335 zł do 1430 zł. Mowa o wzroście o około 95 zł. Przy identycznych założeniach, lecz kredycie na 300 tys. zł mowa już o podwyżce z 2003 zł do 2145 zł. Tu różnica wyniesie więc 142 zł zł. Z kolei osoby posiadające kredyt na 500 tys. zł zapłacą więcej o 236 zł, a ich rata urośnie z 3339 zł do 3575 zł. Przy nieatrakcyjnych warunkach umowy, niektóre raty kredytów mogą wzrosnąć nawet o 400 – 500 zł.

Będzie trudniej o kredyt

Niepokojące informacje płyną także w kontekście osób, które dopiero chcą wziąć kredyt hipoteczny.
– Stopy od dziś wynoszą 3,5 proc, czyli rata przeciętnego nowego kredytu hipotecznego będzie wyższa o ok. 1100 zł niż rok temu (zakładamy kupno 60 m po średniej cenie metra w top 6 miastach) – alarmuje w swojej analizie Biuro Maklerskie Pekao. Co to oznacza?
– Decyzja RPP z 8 marca br., o kolejnej już od października 2021 r. podwyżce stóp procentowych, bezpośrednio wpłynie na spadek dostępności kredytu mieszkaniowego, ponieważ jeszcze bardziej ograniczy zdolność kredytową – mówi prof. Waldemar Rogowski, analityk Biura Informacji Kredytowej. Ponadto, zdaniem BIK, grupą kredytobiorców, którzy najbardziej odczują podwyżkę są osoby, które zaciągnęły kredyt mieszkaniowy od końca maja 2020 r. do początku października 2021 r., czyli w okresie obowiązywania stopy referencyjnej na poziomie 0,1 proc., i które zaciągnęły go samodzielnie, jednocześnie spłacając inne zobowiązania kredytowe.
– Takich klientów było 88 958. Zaciągnęli oni 90 863 kredytów mieszkaniowych na kwotę 25,6 mld zł. Średnia kwota ich kredytu wyniosła 281 741 zł – alarmuje BIK. W ocenie biura, w przypadku złotowych kredytów zaciąganych w okresie ultraniskich stóp procentowych, na średnią kwotę 311 tys. zł, rata miesięczna wzrośnie przeciętnie do kwoty 1958 zł. Jaka jest zła wiadomość? To niestety raczej nie koniec wzrostów stóp procentowych.

Kamil Lech

3 Responses to "Raty kredytów drenują kieszenie Polaków"

Leave a Reply

Your email address will not be published.