Dzieci z Ukrainy rozpoczęły naukę w rzeszowskich szkołach

Każdego dnia polską granicę przekraczają setki najmłodszych, którzy musieli przerwać edukację. Fot. Jakub Orzechowski/Agencja Wyborcza

– Uczniowie z Ukrainy są bardzo ambitni, chcą się uczyć. Tłumaczą sobie teksty z książek polskich i ukraińskich. Porównują. A ich rodzice chcą, by uczęszczali również na zajęcia dodatkowe – mówi Dorota Rząsa, dyrektor SP nr 16 w Rzeszowie. Pierwsze dzieci rozpoczęły naukę w rzeszowskich placówkach. Na razie jest ich kilkadziesiąt, ale jak słyszymy, szkoły przygotowują się na znacznie więcej.

– Na razie nie ma planów przyjmowania ukraińskich dzieci do szkół. Jesteśmy województwem recepcyjnym i uchodźcy nie zostaną u nas na stałe, ale cały czas mamy z tyłu głowy, że taka potrzeba może się pojawić – mówił nam jeszcze przed tygodniem Maciej Chłodnicki z Kancelarii Prezydenta Rzeszowa.
Sytuacja zmienia się jednak z każdym dniem, a pierwsze dzieci z Ukrainy już usiadły w ławkach rzeszowskich szkół.
– W przedszkolach mamy 19 dzieci, w szkołach podstawowych – 58, a w ponadpodstawowych
– 4 – wylicza Marzena Kłeczek-Krawiec, rzeczniczka prezydenta Rzeszowa. – Uczniowie dołączyli do klas łączonych – z polskimi dziećmi i mają normalne zajęcia, z tą różnicą, że zapewniono im więcej godzin z języka polskiego – tłumaczy. Jeżeli zajdzie taka potrzeba, zostaną również objęci pomocą psychologiczną.
Na razie trudno oszacować, ilu najmłodszym trzeba będzie zapewnić edukację. – Wstępnie zabezpieczyliśmy 3 tysiące miejsc dla dzieci z Ukrainy. Nie wiemy jednak, jak wielu zdecyduje się zostać u nas na dłużej. Większość uchodźców przejeżdża przez Rzeszów i wyjeżdża. Na razie dostosowujemy się do bieżącej sytuacji – przyznaje Marzena Kłeczek-Krawiec.

Coraz więcej pytań o zapisy do szkół

Nowych kolegów mają już m.in. maluchy z punktu przedszkolnego działającego przy SP nr 10 w Rzeszowie. Ale dyrektor przyjął także starsze dzieci – Jest ich ośmioro, przy czym już mamy kolejne telefony w tej sprawie, więc ta liczba z pewnością będzie wzrastać. Praktycznie 99 proc. z nich nie mówi w języku polskim. Dogadujemy się z nimi trochę po rosyjsku, trochę po angielsku i trochę po polsku
– mówi dyrektor SP nr 10 Albert Murjas.
Uczniowie zostali dołączeni do istniejących grup z obcokrajowcami, którzy już uczą się języka polskiego. Powoli przyzwyczają się do nowej sytuacji i asymilują.
– Sytuacja zmienia się bardzo dynamicznie. Pod koniec zeszłego tygodnia pojawiły się u nas pierwsze rodziny i zauważamy, że przekazują sobie wzajemnie informacje o możliwości edukacji w naszej szkole. Otrzymujemy też pytania od mieszkańców z okolicy, którzy w imieniu rodziców pytają o zapisy do szkoły
– zauważa Albert Murjas.
W innych placówkach jest podobnie. – Cały czas przychodzą do nas rodzice uczniów z Ukrainy. Jedni sami, inni ze znajomymi, którzy mówią w języku polskim. Przyjęłam już 20 uczniów, ale mam ponad 30 wniosków
– informuje Dorota Rząsa, dyrektor SP nr 16 w Rzeszowie. – Za zgodą wydziału edukacji organizujemy także oddział przygotowawczy dla uczniów klas 7, którzy w ogóle nie mówią w języku polskim – dodaje.
Dzieci zapisane do klas ogólnych będą mieć dodatkowo po 2 godziny lekcyjne z polskiego tygodniowo. Dyrekcja organizuje również zajęcia integrujące.
– Ważne, żeby były z rówieśnikami, choć trochę poczuły normalność i nie myślały o tych strasznych wydarzeniach – podkreśla Dorota Rząsa. Przekonuje, że sami starają się nawiązywać relacje.
– Próbują rozmawiać. Nasi uczniowie wyjaśniają im różne słówka, ale uczniowie z Ukrainy są bardzo ambitni, chcą się uczyć. Tłumaczą sobie teksty z książek polskich i ukraińskich. Porównują – opisuje dyrektorka. – Rodzice chcą, aby ich dzieci uczęszczały również na lekcje dodatkowe, bo na takie uczęszczały w Ukrainie. Przyszła mama pytała o zajęcia dla dziecka, które jest mistrzem Europy lub świata w hokeju. Międzynarodowa pianistka, sama szukająca pracy, chciała zapisać dzieci na zajęcia muzyczne – wylicza. – Mamy bardzo dużo wachlarz osób z różnych zawodów.
Wszyscy pragną, by ich pociechy były bezpieczne, ale też, by – mimo trudnej sytuacji – mogły nadal rozwijać swoje talenty i pasje.

Wioletta Kruk

12 Responses to "Dzieci z Ukrainy rozpoczęły naukę w rzeszowskich szkołach"

Leave a Reply

Your email address will not be published.