
Wydawało się, że PGE Stal Mielec limit pecha na ten sezon już wyczerpała. Niestety nie. W dzisiejszym meczu z Rakowem Częstochowa, a być może nawet do końca bieżących rozgrywek będzie sobie musiała radzić bez swojego etatowego bramkarza, Rafała Strączka.
– Na pewno jedziemy tam po zdobycz punktową. Nie jest tak, że czujemy się zespołem gorszym przez to, że jesteśmy niżej w tabeli. Wiadomo, że na papierze może to różnie wyglądać, ale piłka nożna jest tak wspaniałym sportem, że mimo to można wyjść na boisko i wynik jest zawsze sprawą otwartą – przekonuje przed dzisiejszym meczem Maciej Domański, pomocnik PGE Stali. Pomimo, iż mielczanie wiosną zdołali uciułać zaledwie 4 pkt, nadal plasują się oni w górnej połówce tabeli. Jednak grupa pościgowa nie śpi, co wróży podopiecznym Adama Majewskiego nerwową końcówkę sezonu. Aby jej uniknąć, trzeba punktować. Ale jak to zrobić w konfrontacji z wicemistrzem Polski i wiceliderem PKO BP Ekstraklasy, który w ostatnich 5 meczach stracił zaledwie jedną bramkę? – Musimy zagrać na 120 procent i zobaczymy, co z tego wyniknie. Wiemy z kim się mierzymy, jaką kadrę i możliwości posiada Raków. Wiemy też czego się spodziewać, bowiem Raków od kilku lat gra w podobny sposób. Raków gra o mistrzostwo, my o inne cele, o jak najwyższe miejsce. Chcemy udowodnić sobie i nikomu więcej, że jesteśmy w stanie powalczyć z bardzo dobrą drużyną – mówił przed dzisiejszym meczem opiekun ekipy z Podkarpacia. W ostatnich dniach dołączył do niej nowy napastnik, Oskar Zawada, który w swoim piłkarskim CV ma wpisany Raków Częstochowa. – To duży, silny napastnik o innym profilu niż Dominik Steczyk, który jest szybki – charakteryzuje swojego nowego gracza trener Majewski. W Częstochowie w bramce PGE Stali zabraknie kontuzjowanego Rafała Strączka, którego jak informuje Przegląd Sportowy miedzy słupkami ma zastąpić Damiam Primel.
Częstochowianie, chcąc nadal liczyć się walce o mistrzowski tytuł, nie mogą sobie pozwolić na stratę punków w dzisiejszym meczu. – Wartość naszego ostatniego zwycięstwa w Poznaniu będziemy mogli ocenić dopiero dziś wieczorem po meczu ze Stalą. Wówczas okaże się czy rzeczywiście tamta wygrana była tak wartościowa – mówi Marek Papszun, szkoleniowiec Rakowa, wybrany trenerem lutego w PKO BP Ekstraklasie. – Jeżeli pójdziemy za ciosem, to zwycięstwo będzie już takie pełne. Jedna stracona przez nas bramka w ostatnich 6 meczach jest bardzo dobrym wynikiem i chcielibyśmy taką tendencję utrzymać. Przygotowujemy się na wszystkich zawodników i analizujemy każdego przeciwnika, bez względu na to, czy to jest Lech Poznań czy Stal Mielec. Stal ma kilku zawodników, którzy mogą zagrozić i zagrozili. Nie wiemy też do końca, jaki będzie skład, bo wiemy, że Oskar Zawada podpisał ostatnio kontrakt w Mielcu, więc są różne możliwości jeśli chodzi o atak i rozwiązania w środku pola. Jesteśmy jednak bardzo dobrze przygotowani do tego rywala i jestem dobrej myśli – dodał szkoleniowiec Rakowa, który w przypadku zwycięstwa, ma szansę zasiąść w fotelu lidera PKO BP Ekstraklasy.
mj
Wyniki 25. kolejki: Warta Poznań – Górnik Zabrze 2-1, Górnik Łęczna – Legia Warszawa 0-1, Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Zagłębie Lubin 0-2, Cracovia – Pogoń Szczecin 1-1, Jagiellonia Białystok – Wisła Płock 0-1, Śląsk Wrocław – Radomiak 0-0, Piast Gliwice – Lechia Gdańsk 1-0, Wisła Kraków – Lech Poznań zakończył się po zamknięciu numeru.
1. Pogoń 25 50 45-21
2. Raków 24 48 43-23
3. Lech 24 48 48-18
4. Lechia 25 40 37-29
5. Radomiak 25 40 32-25
6. Górnik Z. 25 36 35-32
7. Wisła P. 25 36 35-35
8. Piast 25 34 32-29
9. Cracovia 25 32 32-35
10. PGE Stal 24 32 29-32
11. Jagiellonia 25 30 29-37
12. Legia 24 28 26-33
13. Zagłębie 25 28 27-42
14. Śląsk 25 27 32-37
15. Warta 25 27 23-29
16. Górnik Ł. 25 24 24-42
17. Wisła K. 24 23 23-36
18. Termalica 24 22 25-41
RAKÓW – PGE STAL
poniedziałek, godz. 18
(transmisja Canal+ Sport)


