Joe Biden do Polaków i Ukraińców: – Nie lękajcie się!

Na pytanie, co myśli o Putinie, Biden odpowiedział wprost:
– Jest rzeźnikiem.
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

– Dla nas artykuł piąty NATO jest świętym zobowiązaniem. Możecie więc na nas polegać. Nie odpuszczajcie nadziei, nie wątpcie, nie lękajcie się! Dyktator chcący odbudować imperium nie da rady przeważyć nad miłością ludzi do wolności. Ukraina nigdy nie ulegnie – mówił w sobotę w Warszawie prezydent USA, Joe Biden.

Oficjalną wizytę w Warszawie prezydent Joe Biden rozpoczął w sobotę, o godz. 12. Wtedy został przywitany przed Pałacem Prezydenckim przez prezydenta RP Andrzeja Dudę.

„Artykuł piąty jest świętością”

Dwie godziny później obaj prezydenci zabrali głos na forum rozmów plenarnych w Pałacu. Jako pierwszy – po polsku – przemówił Duda. Tuż po nim głos zabrał Biden. Jego przemowa była krótka, ale konkretna. I co istotne, z jego ust padła bardzo ważna deklaracja.
– Dla nas artykuł piąty NATO jest świętym zobowiązaniem. Proszę wierzyć, że możecie na nas polegać – zapewnił. Przypomnijmy; że artykuł 5. gwarantuje, że zbrojna napaść na jeden kraj członkowski będzie uznana za napaść przeciwko wszystkim.
Następnie Joe Biden odwiedził Stadion Narodowy, gdzie spotkał się z Ukraińcami. Był bez krawata, miał na głowie czapkę baseballową. Rozmawiał tam zarówno z uchodźcami, jak i wolontariuszami, którzy wydają posiłki. Sam zresztą spróbował też kilku potraw. Obecni na stadionie robili sobie z amerykańskim politykiem zdjęcia. Ten bardzo chętnie pozował. Rozmawiał również z dziećmi uchodźców, przytulał je i brał na ręce.
Na pytanie, co myśli o Putinie, Biden odpowiedział wprost: – Jest rzeźnikiem. Byłem w wielu obozach dla uchodźców i jestem zaskoczony głębią i siłą człowieczeństwa, jest to dla mnie niesamowite. Człowiek jest bardzo dumny, gdy na to patrzy – nie krył emocji.

„Ukraińcy, stoimy z Wami”

Kulminacyjnym momentem wizyty Bidena w Polsce było jego przemówienie na dziedzińcu Zamku Królewskiego w Warszawie. O godz. 18.15 prezydent stanął na mównicy rozluźniony. Nie czytał z kartki. Jego słowa były bardzo mocne, odważne i symboliczne. Plac zapełnił się mieszkańcami Warszawy różnych narodowości oraz uchodźcami z Ukrainy.
– Wiara widzi najlepiej w ciemności. ZSRR rozpadł się, a Europa Środkowa i Polska zyskały wolność. Nic w tej bitwie o wolność nie było łatwe. To była długa walka, która trwała dziesięciolecia. Wyszliśmy z niej wolni. Z bitwy pomiędzy autokracją, a demokracją. Tej bitwy nie wygramy w ciągu dni. Musimy szykować się na długą walkę – mówił Joe Biden.
– Moje przesłanie dla Ukraińców jest jasne: stoimy z Wami! Dziś Rosja zdławiła demokrację. I chce zrobić to samo także na innej ziemi. Atakuje sąsiadów. Słowa Putina są kłamstwem. Prezydent Zełenski jest demokratycznie wybranym prezydentem, w dodatku Żydem, a Putin jest bezczelny, myśląc, że może mówić o jakiejś denazyfikacji – grzmiał.
– Rosja chce przedstawić projekt NATO jako próbę imperializmu, ale to nieprawda. Jesteśmy sojuszem obronnym, który nigdy nie chciał upadku Rosji. Chcieliśmy z nią rozmawiać. Chcieliśmy dyplomacji. Chcieliśmy wzmocnić przejrzystość i bezpieczeństwo Europy. Putin i Rosja odrzuciły każdą propozycję. Rosja od początku chciała przemocy. Gwarantował, że nie wejdzie na Ukrainę. Raz po raz gwarantował, że żołnierze przy granicy są tam jedynie w celu manewrów. Nie było żadnego uzasadnienia tej wojny – akcentował.

Apel do Rosjan

Prezydent USA mówił również o sankcjach gospodarczych dla Rosji. – Przez to gospodarka tego kraju zmniejszy się o połowę. Wcześniej była 11. największą gospodarką świata. Wkrótce nie wejdzie nawet do 20. największych. Te sankcje to nowy rodzaj prowadzenia wojny. Drenujemy Rosję. Odpowiada za to Władimir Putin – podkreślał.
Joe Biden zwrócił się również do Rosjan: – Ze wszystkich narodów, wy Rosjanie z pewnością pamiętacie, czym są podobne sytuacje, takie jak z lat 30. czy 40. Niezależnie, czego doświadczyło wasze pokolenie, musicie pamiętać Leningrad. To nie jest już wspomnienie przeszłości. To jest to, co robi teraz armia rosyjska w Ukrainie.
– Nawet na Kremlu zaczynają protestować ludzie. W Rosji trwa drenaż mózgów. Zamykanie niezależnych redakcji, taktyka wygłodzenia, to co robią Rosjanie – taktyka spalonej ziemi… już teraz 200 tys. Rosjan uciekło z kraju. Chcę coś powiedzieć Rosjanom: wiem, że wy nie jesteście naszym wrogiem. Nie wierzę, że cieszycie się z mordowania cywilów i bombardowania szpitali, odcinania dostaw do potrzebujących.
– Raptem miesiąc temu mieliście plany i ambicje. Agresja Putina odcięła was od świata i cofa Rosję do XIX w. To nie jest przyszłość, na jaką zasługujecie wy i wasze dzieci. Ta wojna nie jest warta i godna was, Rosjan
– przekonywał Joe Biden.

„Nie odpuszczajcie nadziei”

Prezydent zwrócił się także do krajów europejskich, zapewniając ich, że Stany Zjednoczone pomogą przejść przez kryzys energetyczny: – Moje przesłanie do reszty Europy: musicie zakończyć uzależnienie od rosyjskich surowców. Pomożemy w tym – obiecywał.
Swoje przemówienie Joe Biden zakończył nawiązaniem do słów papieża Polaka: – Tu i teraz, niech słowa Jana Pawła II niech zapłoną jasno. Nie odpuszczajcie nadziei, nie wątpcie, nie lękajcie się. Dyktator chcący odbudować imperium nie da rady przeważyć nad miłością ludzi do wolności. Brutalność nie zwycięży. Ukraina nigdy nie ulegnie
– dodał.

Paweł Galek

24 Responses to "Joe Biden do Polaków i Ukraińców: – Nie lękajcie się!"

Leave a Reply

Your email address will not be published.