Historyczny triumf

Wczoraj w Nysie Developres BELLA DOLINA Rzeszów po raz pierwszy w historii mógł się cieszyć ze zdobycia Pucharu Polski. Fot. Piotr Sumara/
TAURON Liga (2)

Sukcesem Developresu BELLA DOLINA Rzeszów zakończył się Final Four TAURON Pucharu Polski. W wielkim finale turnieju w Nysie ekipa Stephane Antigi pokonała po 94 minutach gry zespół z Legionowa. MVP wybrana została amerykańska przyjmująca Kara Bajema. Dla klubu z Podkarpacia, który w tym roku obchodzi 10-lecie istnienia, to drugie w tym sezonie trofeum po Superpucharze Polski.

W półfinale Developres BELLA DOLINA pokonał Grot Budowlanych Łódź 3-1, imponując grą blokiem, zdobywając tym elementem aż 18 punktów. Zespół trenera Stephane Antigi w inauguracyjnej partii znokautował rywalki i wydawało się, że mecz nie potrwa dłużej niż trzy sety. W szeregach wicemistrzyń Polski od razu w wyjściowym składzie pojawiła się Malwina Smarzek, która z ekipą z Rzeszowa jest dopiero od czterech dni, ale spisywała się bardzo dobrze, atakująca z 50-procentową skutecznością. – Łatwiej jest się wkomponować, jak się gra na ataku – mówiła Malwina Smarzek. – Bo to ni gdzieś w systemie przyjęcia, nie jestem rozgrywającą. Mam kończyć piłki i tyle, więc to nie jest aż tak trudne. Miałyśmy aż dwa treningi, żeby się zgrać, a poza tym z Kasią Wenerską grałam w kadrze, więc to chyba nie był aż tak duży problem. Myślę, że mało tych nieporozumień, nie minęłyśmy się gdzieś tam totalnie, więc było OK – mówiła nowa atakująca ekipy z Rzeszowa, która II seta rozpoczęła przegrywając 1:7, ale z czasem przejęła inicjatywę. Na największy opór ze strony ekipy z Łodzi Developres natrafiły w partii numer cztery. Praktycznie od początku Budowlani wypracowali sobie 3-4-punktowy dystans i dopiero w końcówce udało się go zniwelować rzeszowiankom, a na tablicy wyników pojawił się remis 19:19. Ostatnie słowo należało jednak do zespołu z Łodzi, w szeregach których świetnie spisywała się wprowadzona w tej części meczu Zuzanna Górecka. – Rywalki dobrze zagrywały i się odbudowały po słabszym momencie. U nas wkradała się dekoncentracja. Miały one wiele fajnych momentów, które my gdzieś tam musiałyśmy przetrzymać i skoncentrować – mówi Smarzek, atakująca Developresu, który w kolejnym secie postawił już kropkę nad i awansując do wielkiego finału. – Dużo stresu było i nerwów przy tym. Dlatego też tak słabo wyglądałyśmy w tym I secie, za bardzo zestresowane. W II secie już te emocje zostały stonowane, ale rywalki grały bardzo dobrą siatkówkę. Malwina była nie do zatrzymania. Grała świetne spotkanie i narobiła nam dużo krzywdy. Ona daje dużą pewność drużynie, która gra na bardzo wysokim poziomie. My jednak też pokazałyśmy w III secie, że potrafimy walczyć z tak doświadczonym i dobrym zespołem, jakim jest Rzeszów. Z każdym można wygrać, tylko może troszkę tego doświadczenia zabrakło – mówiła Zuzanna Górecka, przyjmująca Grot Budowlanych, które raz za razem nadziewały się na blok rzeszowianek (18 pkt tym elementem przy 7 łodzianek). – Cały zespół zapracował na to zwycięstwo. Cieszy to, że zbyt długo nie grałyśmy, a przecież jutro finał też jest wcześnie. Zrobimy wszystko, żeby jak najlepiej przygotować się do tego finału i go wygrać – mówi rozgrywająca Developresu BELLA DOLINA, Katarzyna Wenerska.
W wielkim finale nie brakowało zaciętej i emocjonującej walki, szczególnie w dwóch pierwszych setach. Początkowo dominowały siatkarki z Legionowa prowadząc 12:9. Rzeszowianki miały duże problemy ze skończeniem ataków. Z czasem przejęły inicjatywę i po serii bloków wyszły na prowadzenie 17:15. Ekipa trenera Alessandro Chiappiniego ani na moment nie zamierzała odpuszczać. Momentami nie do zatrzymania była Kubanka Gyselle Silva i Legionovia prowadziła 23:21. Wówczas jednak ekipa wicemistrzyń Polski popisała się zabójczym finiszem. Najpierw dwoma skutecznymi atakami popisała się Malwina Smarzek, a za chwilę blokiem dwukrotnie zatrzymana została Silva i było po secie. W partii numer dwa niemal od początku dominowały wicemistrzynie Polski. Rywalki cały czas musiały gonić i udało się im doprowadzić do remisu 19:19. Znów jednak jak w inauguracyjnej partii skutecznym finiszem popisał się Developres punktując do samego końca. Świetnie zagrywała Magdalena Jurczyk, a jej koleżanki nie myliły się w kontrach czy bloku. Z kolei w III secie emocje skończyły się przy stanie 12:12, wówczas to rzeszowianki zdobyły z rzędu siedem punktów i było po meczu. – Developres zagrał bardzo dobrze. Mieliśmy swoje szanse w I secie, ale ich nie wykorzystałyśmy. W drugim do pewnego momentu też nie było źle, ale czegoś zabrakło. Z kolei w trzecim coś zadziało się niedobrego w naszych głowach. Mimo porażki jestem zadowolona z tego, co osiągnęłyśmy w Pucharze Polski i sezonie, który jeszcze trwa i wciąż możemy w nim jeszcze osiągnąć. Cały czas się rozwijamy i mam nadzieję, że pokażemy naszą dobrą grę w play-off – mówi smutna Olivia Różański, przyjmująca ekipy z Legionowa. Zdecydowanie odmienne nastroje panowały, co jak najbardziej zrozumiałe, w zespole z Rzeszowa. – Moim celem było pomóc dziewczynom, żeby ten puchar wygrać. One sobie zapracowały, żeby być w tym turnieju finałowym. Pierwszy set był najtrudniejszy i kluczowy do zdobycia pucharu. Niewykluczone, że gdybyśmy go przegrały, to mecz mógłby i trwać 5 setów – mówi Malwina Smarzek atakująca Developresu BELLA DOLINA, która na pytanie co było trudniejsze: czterosetowy półfinał z Grot Budowlanymi czy finał odpowiada: – Może nie tyle łatwiejszy był ten finał ze strony przeciwnika, ale łatwiejszy w sensie, jak my grałyśmy. Uważam, że zagrałyśmy stabilniejszą siatkówkę niż wczoraj. Koncentracja nam nie uciekła i ta kluczowa końcówka I seta
– mówi Smarzek, a środkowa Magdalena Jurczyk dodaje:
– Trener powiedział nam już kiedyś, że jesteśmy bardzo silne mentalnie, co pokazałyśmy po raz kolejny. Jak wynik jest na styku, czy jesteśmy gdzieś tam pod kreską, potrafimy wyjść z tego i wygrać mecz. Ten I set, kiedy wyszłyśmy z opresji, dodał nam dużo pewności siebie i mamy to, co chciałyśmy. Kolejny cel zrealizowany, teraz dwa dni odpoczynku i świętowania i czas na złoto w TAURON Lidze
– uśmiecha się Jurczyk.

WYNIKI
Półfinały
DEVELOPRES BELLA DOLINA Rzeszów
– GROT BUDOWLANI Łódź 3-1 (25:12, 25:22, 22:25, 25:17)
DEVELOPRES: Wenerska 4, Bajema 21, Jurczyk 3, Smarzek 21, Blagojević, Stencel 10 oraz Szczygłowska (libero), Kalandadze 3.
GROT BUDOWLANI: Łazowska 2, Damaske 13, Centka 9, Cleger 15, Fedusio 4, Lisiak 3 oraz Łysiak (libero), Lewandowska, Kędziora, Górecka 13.
Sędziowali: Sz. Pindral i R. Kaczor. MVP: Katarzyna Wenerska. Widzów: 950.

E.LECLERC MOYA RADOMKA Radom
– IŁ CAPITAL LEGIONOVIA Legionowo 1-3 (25:18, 18:25, 23:25, 16:25)
E.LECLERC MOYA: Skorupa 5, Murek 10, Moskwa 5, Zaroślińska-Król 14, Lazić 9, Aelbrecht 8 oraz Adamek (libero), Kobus, Wójcik 3, Szczepańska
LEGIONOVIA: Grabka 1, Różański 22, Tokarska 5, Silva 20, Erkek 11, Gryka 12coraz Lemańczyk (libero), Damaske, Szczyrba, Dąbrowska, Szymańska.

Finał
DEVELOPRES BELLA DOLINA Rzeszów – IŁ CAPITAL LEGIONOVIA Legionowo 3-0 (25:23, 25:19, 25:18)
DEVELOPRES: Wenerska 5 , Bajema 17, Jurczyk 4, Smarzek 15, Blagojević 10, Stencel 7 oraz Szczygłowska (libero).
LEGIONOVIA: Grabka, Różański 11, Tokarska 3, Silva 17, Erkek 10, Gryka 5 coraz Lemańczyk (libero), Damaske 1, Dąbrowska, Szczyrba 1, Szymańska 1.
Sędziowali: M. Niewiarowska i T. Janik. MVP: Kara Bajema. Widzów 1100.

Rafał Myśliwiec

Leave a Reply

Your email address will not be published.