PiS nie ustaje w wysiłkach, żeby na brutalnej napaści Federacji Rosyjskiej zbijać kapitał polityczny. W końcu wojna wojną, a do wyborów – tych terminowych – niedaleko. A tu inflacja szaleje, ceny rosną, zaś próba „zabłyśnięcia” Jarosława Kaczyńskiego „genialnym” pomysłem, by na teren Ukrainy wysłać pokojowe siły ONZ okazał się być jednym wielkim niewypałem świadczącym o tym, że rzekomy mąż stanu i geniusz polityczny kompletnie się w polityce międzynarodowej nie orientuje. Do tego wszystkiego amerykański prezydent, Joe Biden podczas odwiedzin w Polsce nic nie wspomniał ani o zasługach śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, ani o ważnej roli jego brata Jarosława w drodze Polski do demokracji i NATO, za to wychwalał znienawidzonego przez Kaczyńskiego i jego ekipę Lecha Wałęsę. Jakby tego było mało, marszałek Senatu z PO, Tomasz Grodzki wprost przeprosił Ukrainę za to, że Polska nie realizuje w pełni sankcji wobec Rosji i nie udało się rządzącym udawać, że tak nie było, a zareagowali dopiero ustawieni przez Grodzkiego do pionu. O tym wszystkim wiedzą wszelako czytelnicy, słuchacze i widzowie wolnych mediów. Czego natomiast dowiadują się widzowie TVP – telewizji dawniej publicznej, a obecnie tuby rządowej finansowanej z naszych pieniędzy? Ano różnych bardzo „ciekawych” rzeczy. Na przykład takich, że Donald Tusk to przyjaciel i poplecznik Putina, który jest współodpowiedzialny za rosyjską agresję na Ukrainę. TVP pokazuje do znudzenia stare zdjęcia Tuska z przywódcą rosyjskim oczywiście, nie podając kontekstu i nie wspominając o sytuacjach, w jakich zostały zrobione. Aż dziw bierze, że nie są emitowane w TVP „kawałki”, jak Donald Tusk mówi po rosyjsku. Te, w których mówi po niemiecku już się chyba trochę widzom „przejadły”, a i teraz nie pasują do przekazu. W każdym razie Tusk nadal jest konsekwentnie pokazywany i komentowany w TVP, bo przecież trzeba tym, którzy to oglądają zohydzić go jeszcze bardziej, żeby w stosownym czasie ruszyli tłumnie do urn i zagłosowali na PiS przekonani, że „Tusk to ruski kolaborant i gdyby doszedł do władzy zabierze dzieciaczkom 500 plus, a staruszkom emerytury”. Jakieś 30 proc. Polaków- bo tyle naszych rodaków mniej więcej ogląda rządową telewizję – naprawdę w to co w tej rządowej telewizji mówią – wierzy. Wolnych mediów takie osoby nie czytają, nie oglądają i nie słuchają, bo ogłupiono ich już do tego stopnia, że wierzą, iż takowe czytanie, oglądanie i słuchanie byłoby…niepatriotyczne! Bo to obce media są, niemieckie, żydowskie i wrogie Polsce i Polakom, a ci którzy tam pracują tylko – dla niepoznaki – mówią po polsku, ale Polakami nie są! Tyle się teraz słyszy o tym, jak hakerzy z Anonymous zakłócają przekazy w rosyjskich reżimowych mediach pokazując Rosjanom prawdę o wojnie na Ukrainie zamiast putinowskiej propagandy. Pytanie czy na Rosjan to podziała. U nas takie coś zapewne by nie pomogło „wyznawcom” PiS i telewizji rządowej w zrozumieniu co się naprawdę w Polsce dzieje. Dlaczego? Ano dlatego, że mają już wręcz wkodowane, że PiS to samo dobro, a opozycja to samo zło, zaś tylko rządowe media mówią prawdę. Musiałoby się zatem stać tak, że pewnego wieczoru znani ze szczucia na opozycję i wychwalania rządu pracownicy TVP – jak na przykład Holecka czy Rachoń – zaczęli mówić po prostu prawdę. Prawdę o tym, że Morawiecki to kłamczuch, Suski to mało rozgarnięty perukarz, Sasin to specjalista od zepsucia wszystkiego za co się weźmie, a Kaczyński to zwariowany starszy pan niemający pojęcia o współczesnym świecie za to żałośnie złośliwy. Na to jednak nie ma co liczyć…Niema też – niestety- co liczyć na to, że TVP odpuści sobie teraz – w obliczu wojny na Ukrainie – szczucie na opozycję z Tuskiem na czele. Nie ma, bo rządowa tuba finansowana przez podatników ma wytyczne kiedy, jak i na kogo ma szczuć i wykonuje je jak dobry, lojalny służący polecenia swego łaskawego i hojnego – a PiS dla TVP z naszych kieszeni płacąc jest nader hojny – pana. I niech nikt nie da sobie zamydlić oczu deklaracjami rządzących, jak to w ten trudny czas trzeba się łączyć a nie dzielić. Oni Polaków dzielą cały czas na „gorszy sort” i „zdradzieckie mordy” wykorzystując do tego m.in. TVP. Robienie za pokorne owieczki i gołąbki pokoju przez polityków PiS to kpina z Polaków, po prostu robienie z ludzi idiotów.
Redaktor Monika Kamińska



21 Responses to "Wilki w owczej skórze i drapieżne gołąbki pokoju"