
STALOWA WOLA. Stalowowolscy policjanci zaopiekowali się 4-letnim chłopcem, który podczas jazdy rowerkiem oddalił się od domu i zgubił się. Płaczące dziecko zauważyła mieszkanka miasta i zawiadomiła policję.
Do zdarzenia doszło wczoraj około godz. 18.30 na ul. Poniatowskiego w Stalowej Woli. Mieszkanka Stalowej Woli poinformowała policjantów o chłopczyku, który jeździ rowerkiem na placu w okolicy kościoła, płacze i szuka mamy. Policjanci zaopiekowali się dzieckiem i chcieli odprowadzić chłopca do domu, jednak nie potrafił on wskazać, gdzie mieszka.
Policjanci zawieźli 4-latka na komendę i rozpoczęli poszukiwania jego rodziców. W tym czasie do komendy zgłosiła się 39-letnia kobieta, która powiedziała funkcjonariuszom, że zaginęło jej dziecko. Policjanci ustalili, że jej syn podczas zabawy oddalił się od domu i zgubił drogę. Kobieta szukała go sama, ale jej poszukiwania nie przyniosły rezultatu i wówczas zgłosiła się na Policję.
4-letniego chłopca policjanci przekazali pod opiekę mamy.
pad, KPP


