Wywołał burzę ws. pomocy Ukrainie. Twierdzi, że został źle zrozumiany

Dyrektor przemyskiego MOPS-u, Piotr Hryniszyn, w swoim oświadczeniu podkreśla, że został źle zrozumiany przez tych, którzy jego wpis uznali za skandaliczny. Jego wcześniejszy kontrowersyjny wpis nadal znajduje się w sieci i jak widać, całkiem sporo internautów okazuje aprobatę dla tego, co napisał. Fot. Archiwum

Prawdziwą burzę wywołał w sieci komentarz dyrektora przemyskiego Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, Piotra Hryniszyna. Pojawił się on pod postem krytykującym sposób pomagania uchodźcom z Ukrainy. Teraz autor tych słów wyjaśnia na swoim profilu facebookowym, że został źle zrozumiany, a jego wypowiedź została wyrwana z kontekstu. Miasto na razie nie chce komentować bardzo kontrowersyjnego wpisu dyrektora MOPS-u.

Komentarz dyrektora napisany z jego prywatnego profilu, pojawił się pod tekstem pewnej przemyślanki udostępnionym przez radnego miejskiego, Mirosława Majkowskiego (Wspólnie dla Przemyśla). Tekst traktował m.in. o tym, że my, Polacy, pomagamy teraz Ukraińcom, a ci dotychczas nie darzyli Polaków ani szacunkiem, ani sympatią. Doczekał się licznych komentarzy popierających tezy autorki. wśród nich pojawił się także wpis Piotra Hryniszyna, dyrektora przemyskiego MOPS-u, który wywołał prawdziwą burzę. I nic dziwnego.

Pomaga, ale nieszczerze?

Autor tych słów od początku wojny na Ukrainie był zaangażowany w pomoc uchodźcom. Tymczasem z jego wpisu wynikało, iż nie był do niej przekonany. Niektórzy zatem zarzucili Hryniszynowi dwulicowość i to, że pomaga, bo tak wypada, ale naprawdę tego nie chce. – Po co pomagać, jak się tę pomoc uważa za szkodliwą, czyli że „się nam odbije czkawką”. To niezmiernie przykre, że Pan DYREKTOR od niesienia pomocy innym tak myśli. Osobiście uważam Piotrze, że powinieneś przestać zajmować się pomocą ukraińskim uchodźcom wojennym, lub Pan Prezydent powinien Cię od tej pomocy odsunąć, bo jest po prostu nieszczera, a Twoje pomaganie miało jakieś inne przesłanki, ale jakie? Trudno to zrozumieć. Zgodzisz się, że nieszczerej pomocy nikt nie chce, sam byś pewno takiej nie przyjął. PS. mam nadzieję, że zmienisz zdanie – napisał do P. Hryniszyna wicemarszałek województwa z PiS, Piotr Pilch. Inni z kolei zawzięcie bronią dyrektora MOPS-u podkreślając, że w swoim komentarzu napisał prawdę i jest hejtowany za „swoje zdanie”. – Komentarz dyrektora MOPS-u nie jest skandaliczny, tylko szczery. To komentarz osoby, która niejedną noc spędziła na dworcu PKP widząc więcej niż ci, co teraz mają wiele do powiedzenia – odpowiedział na post Piotra Pilcha internauta z Przemyśla. – Widział roszczeniowych uchodźców, co chcieli mieszkania i pokoiki dla kotka, bo nie może zrobić kupki, widział uchodźców co brali wózki dla dzieci, walizki i torby, by następnie zapełnić je wydawanym bezpłatnym „towarem”, wsadzić do wózków i zawieźć tego samego dnia do Lwowa na darmowych biletach i jeszcze żądając od wolontariuszy, żeby zanieśli to wszystko na peron, widział uchodźców, co przyjechali tylko po to, by pojechać na badania do szpitala darmowym transportem z dworca i na dworzec, widział jak żądali darmowego transportu do innych krajów, a w szkole spać nie będą, bo to nie dla nich warunki i słyszał opowiadania ludzi, którzy dali dach nad głową uchodźcom, a ci traktowali domowników jak służbę i wiele, wiele innych – twierdził przemyślanin. – A pomagał, bo także widział ludzi zagubionych, przerażonych, uciekających przed wojną z małymi dziećmi. Najlepiej oceniać osobom, które pojawiły się na chwilę, zrobiły zdjęcie i opublikowały na FB lub tylko ograniczają się do pomocy zza klawiatury komputera. Dyrektor MOPS-u wiele zrobił, wiele pomagał, pomaga, ale i ma prawo do własnego zdania. Brawo Piotr Hryniszyn za poświęcenie i wielkie serce! – odpowiedział na to internauta z Przemyśla.

Dyrektor: Nadal będę pomagać

Sam dyrektor MOPS-u początkowo milczał, jednak ostatecznie napisał na swoim profilu obszerne oświadczenie.
– Smutne to, że w obecnej sytuacji wyciąga się wyłącznie jeden kontekst mojego krótkiego komentarza do politycznych rozgrywek i zwalczania ludzi, którzy po prostu robią swoje i to, co do nich na co dzień należy – stwierdził P. Hryniszyn. – W sumie to moje prywatne konto, prywatna wypowiedź, więc i prywatnie odniosę się również do deprecjonowania mojej osoby w sferze publicznej i tylko w tym miejscu ustosunkuję się do kwestii pseudozarzutów o brak szczerości, chęci pomocy czy też zasadności robienia tego, co czynię – podkreślił. – Bez względu na to czy komuś się podoba, czy też nie, zawsze pomagałem, pomagam i nadal będę pomagał, bez względu na rasę, wyznanie, kolor skóry, czy też orientację seksualną. Bo taki właśnie naprawdę jestem. I nie potrzebuję do tego blasku fleszy, kamer czy też zainteresowania wszelkich mediów. Tę sferę pozostawiam innym, każdy może sobie sam dopisać te osoby – zachęcił dyrektor MOPS-u. – Nie obawiam się krytyki, tym bardziej, że moja działalność zawodowa i osobista na co dzień broni się sama, bez łgarstwa, fałszu, obłudy i zakłamania. Przyjmuję taką krytykę z uwagą i godnością, staram się każdą taką lekcję wykorzystać do bycia jeszcze silniejszym, aby móc nadal pomagać tym, którzy tego w rzeczywistości potrzebują – zadeklarował dodając: – Dlatego też z tego miejsca przepraszam osoby, urażone, a szczególnie osobę która oberwała za moją prywatną wypowiedź rykoszetem. Pan prezydent Wojciech Bakun, bo to o nim mowa, pomimo 24h/7dni „na nogach” tworzy system pomocy i wsparcia dla ludzi w potrzebie borykając się z indolencją wielu osób. Niestety, oberwał za mnie niesłusznie i niepotrzebnie – zauważył Hryniszyn, który zapowiedział jednocześnie, że nie będzie więcej jego oświadczeń w tej sprawie.
Nie wiadomo, jakim rykoszetem miał oberwać prezydent Bakun. Faktem jest, iż jest on przełożonym Hryniszyna. Na razie władze miasta nie wydały w tej sprawie żadnego oświadczenia. Czy jakieś będzie i jakie, czas pokaże.

Monika Kamińska