
Budzący wiele kontrowersji projekt Prawa i Sprawiedliwości dotyczący przekazania Węgrom bezcennego renesansowego manuskryptu trafił do sejmowej zamrażarki. – Najprawdopodobniej nie będzie procedowany w tej kadencji Sejmu – powiedział nam jeden ze współautorów projektu, pochodzący z Krosna poseł PiS, Piotr Babinetz. Chodzi o „Katalog Korwina” wpisany na Światową Listę Programu UNESCO „Pamięć Świata”.
Program „Pamięć Świata” to międzynarodowy projekt sygnowany przez UNESCO, zapoczątkowany w 1992 roku, którego celem jest podejmowanie działań służących zachowaniu, ratowaniu i udostępnianiu dokumentów: rękopisów, druków, inskrypcji, dokumentów audiowizualnych, itp. o światowym znaczeniu historycznym lub cywilizacyjnym.
„Katalog Korwina” jest jednym z najcenniejszych rękopisów XV-wiecznych w Polsce. To też najcenniejszy zabytek kultury w kolekcji Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej – Książnicy Kopernikańskiej w Toruniu, gdzie jest przechowywany od ponad 400 lat.
Grupa posłów PiS z Piotrem Babinetzem, szefem sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu na czele, uznali jednak, że manuskrypt należy przekazać Węgrom w zamian na zbroję króla Zygmunta II Augusta, którą w 2020 roku premier Węgier Viktor Orban przekazał Polsce. Jak wyjaśnia poseł Babinetz w rozmowie z Super Nowościami, taka była wola węgierskiej strony. – Zostało nam to zasugerowane, ze wskazaniem konkretnie na ten dokument – powiedział naszej reporterce. – Zbroja, którą otrzymaliśmy, jest czymś bardzo cennym, Węgrzy mieli prawo oczekiwać czegoś z naszej strony – dodał.
Na początku lutego posłowie PiS złożyli w tej sprawie w Sejmie stosowny projekt ustawy. W jego uzasadnieniu czytamy, że: „Przekazanie Kodeksu na rzecz Węgier pozwoli wyrazić wdzięczność Narodu Polskiego i odwzajemnić gest przyjaźni Narodu Węgierskiego, jaki stanowiło podarowanie stronie polskiej pozłacanej zbroi dziecięcej króla Zygmunta II Augusta, pozostającej w zbiorach i pod zarządem Węgierskiego Muzeum Narodowego”.
Projekt posłów PiS wywołał spore kontrowersje, zszokował historyków, naukowców i ludzi kultury, którzy często w bardzo mocnych słowach go krytykowali. Małgorzata Omilanowska-Kiljańczyk, była minister kultury i dziedzictwa narodowego na łamach TVN24 nazwała pomysł posłów partii Jarosława Kaczyńskiego „szaleństwem absolutnym”, który naraża Polskę na „pośmiewisko całego świata”.
W Internecie powstała petycja z apelem o zachowanie „Katalogu Korwina” w narodowym dziedzictwie kultury Rzeczypospolitej Polskiej, pod którą do dzisiaj podpisało się ponad 27 tysięcy osób.
Budzący wiele kontrowersji projekt, jak potwierdził w rozmowie z Super Nowościami jego współautor, poseł Piotr Babinetz, nie będzie procedowany przez Sejm. – Sejm się nim nie zajmie, został trwale zamrożony. Przypuszczam, że do końca tej kadencji Sejmu nie będzie procedowany, co oznacza, że najprawdopodobniej nie będzie procedowany w ogóle, bo w Sejmie nie ma kontynuacji prac nad zgłoszonym projektem. w nowej kadencji trzeba będzie złożyć w tej sprawie nowy projekt – wyjaśnia poseł.
Powodem takiego obrotu sprawy może być ochłodzenie stosunków polsko-węgierskich, do których doszło po słowach Victora Orbana, który po wygranych wyborach parlamentarnych na Węgrzech w wystąpieniu powyborczym jako jednego z „przeciwników”, którego jego partia Fidesz musiała pokonać w drodze po zwycięstwo, wskazał prezydenta walczącej z rosyjską agresją Ukrainy, Wołodymyra Zełenskiego.
Do słów Victora Orbana krytycznie odniósł się prezes PiS, Jarosław Kaczyński. Na łamach Radia Plus powiedział, że jego ocena słów prezydenta Węgier jest „jednoznacznie negatywna”, a dalsza współpraca z szefem Fideszu nie będzie możliwa „jeżeli jego zachowanie nadal będzie takie”.
Martyna Sokołowska


