Pokojowy Nobel dla Polski?

Danuta Wałęsa z synem Bogdanem odbierają Pokojową Nagrodę Nobla dla Lecha Wałęsy.
„Za przyczynienie się do zagwarantowania pracującym praw do tworzenia własnych organizacji” – w ten sposób argumentowano przyznanie Lechowi Wałęsie Pokojowej Nagrody Nobla. Fot. archiwum/AFP/

– „Polacy udzielając niezwykłej pomocy uchodźcom wojennym z Ukrainy pokazują, że ludzkość ma też zdolność do czynienia dobra i nie ma lepszego sposobu na uhonorowanie tego niż przyznanie Nagrody Nobla” – uważa Matthew Day, korespondent brytyjskiego dziennika „Daily Telegraph”.

Rosja zbrojnie zaatakowała Ukrainę 24 lutego. Od tego dnia, jak poinformowała Straż Graniczna, granicę polsko-ukraińską przekroczyło już 2,7 miliona uchodźców i uchodźczyń uciekających z ogarniętego wojną kraju. Jak podaje Straż, są to głównie kobiety i dzieci. Zdecydowana większość z nich schronienie znalazła w Polsce. Już od pierwszych dni konfliktu zbrojnego za naszą wschodnią granicą zwykli ludzie otworzyli swoje serca i domy i otoczyli bezinteresowną pomocą potrzebujących z Ukrainy: gotowali posiłki na granicy, oddawali swoje wózki, buty i ubrania, kwaterowali w swoich domach i mieszkaniach, pomagali w załatwieniu wszystkich formalności, aby zalegalizować pobyt, w szukaniu pracy – słowem – budowaniu życia od nowa i w nowej dla tych osób rzeczywistości. I ta oddolna, spontaniczna i bezinteresowna pomoc niesiona przez pojedyncze osoby czy grupy przyjaciół, nieprzerwanie trwa do dzisiaj.
Matthew Day, korespondent z Warszawy brytyjskiego dziennika „Daily Telegraph” uważa, że Polki i Polacy za tę pomoc i wsparcie oferowane osobom uciekającym z ogarniętej wojną Ukrainy powinni zostać wyróżnieni Nagrodą Nobla. – „Istnieje jeden prosty, symboliczny sposób, w jaki reszta świata mogłaby okazać swoją wdzięczność i podziw: przyznanie narodowi polskiemu Pokojowej Nagrody Nobla. Trudno wyobrazić sobie bardziej zasłużonego laureata w dzisiejszym świecie, a mówię to jako korespondent zagraniczny, który przez lata napisał niezliczoną liczbę artykułów naświetlających to, jak na wielu polach ten kraj jest daleki od doskonałości” – przekonuje Matthew Day cytowany przez Polską Agencję Prasową.
– „Podczas gdy działania (prezydenta Rosji) Władimira Putina na Ukrainie podsycają rozpacz, to, co zrobiła – i robi – Polska, przywróciło trochę wiary w ludzkość” – dodaje dziennikarz.
I konkluduje: „Podczas gdy Putin i jego kohorta pozbawionych kręgosłupa i służalczych zwolenników upodlili ludzkiego ducha swoim okrucieństwem na Ukrainie, naród polski otworzył swoje drzwi dla obcych i pokazał, że choć ludzkość jest zdolna do ogromnego zła, ma również zdolność do ogromnego współczucia. Jeśli to nie zasługuje na Pokojową Nagrodę Nobla, to nie wiem, co zasługuje” – cytuje PAP.
Norweski Komitet Noblowski pytany przez Gazetę Wyborczą poinformował, że regulamin przyznawania Nagrody Nobla nie uwzględnia przyznania tego prestiżowego wyróżnienia dla kraju lub narodu. – Kandydatami do Pokojowej Nagrody Nobla mogą być osoby żyjące oraz działające organizacje lub instytucje. Sam kraj lub naród nie zalicza się do żadnej z tych kategorii – poinformowała Gazetę Wyborczą Rebecka Oxelström z Norweskiego Komitetu Noblowskiego.
Nawet jeśli Komitet Noblowski miałby rozpatrzeć kandydaturę Polski, najpierw ktoś musiałby nasz kraj do takiej nagrody zgłosić, a to, jak informuje Gazeta Wyborcza, do tej pory nie nastąpiło.

Martyna Sokołowska