
ale determinacja w walce o zmianę projektu CPK
Jasionka jest wśród mieszkańców miejscowości duża. Fot. Sebastian Ożóg
„Jasionka to nie miejsce na kolej”, „Stop dewastacji Jasionki” – z takimi hasłami w sobotnie przedpołudnie wyszli na parking obok przedszkola w Jasionce mieszkańcy tej miejscowości i przedstawiciele lokalnego samorządu. Łącznie w proteście przeciwko budowie CPK Jasionka uczestniczyło ponad 100 osób, ale reprezentowali oni całą lokalną społeczność. Mówiono o dramacie tych, którzy dopiero co wybudowali tu swoje domy, spłacają za nie kredyty, a grozi im wywłaszczenie i zburzenie życiowego dorobku.
– Głośne „nie” dla obecnych wariantów linii kolejowej nr 85 Łętownia – Rzeszów mówimy jednym głosem – mówi Sebastian Ożóg, współorganizator sobotniej akcji. – Wszystkie 4 proponowane warianty przebiegu linii oznaczają bowiem dla lokalnej społeczności nieodwracalne zmiany. Najważniejsza z nich to wyburzenie nawet 50 – 60 domów. Te, które nie zostaną zakwalifikowane do wyburzenia będą miały za sąsiedztwo wysokie nasypy, jeżdżące pod oknami pociągi, a sama miejscowość zostanie poszatkowana na mniejsze części przez łącznice z lotniskiem. Jak mówili uczestnicy protestu, większość domów, którym grozi wyburzenie, to budynki, które powstały w ciągu ostatnich kilku lat. – To jest w tej sprawie najbardziej bulwersujące, że ludzie dostawali pozwolenia na budowę w miejscach, które teraz są proponowane do przebiegu linii kolejowej. Niektóre domy mają 3 – 5 lat. Ludzie spłacają za nie kredyty, urządzają się, a grozi im wywłaszczenie – mówi Sebastian Ożóg, który sam jest w trakcie budowy domu w Jasionce. – My rozumiemy konieczność połączenia lotniska z koleją, jest opcja wybudowania linii wzdłuż S19, która nie będzie wiązała się z koniecznością wyburzenia domów. Dlaczego proponuje się więc warianty tak bardzo ingerujące w obecną zabudowę. To jest dla nas zupełnie niezrozumiałe – mówi Ożóg. Tym samym głosem mówią przedstawiciele lokalnych władz. Sławomir Porada, zastępca wójta gm. Trzebownisko mówił w sobotę: – Chcemy się rozwijać i funkcjonować jak każde społeczeństwo – mówił samorządowiec. – Dlatego prosimy, a wręcz błagamy władze w Warszawie, aby nie dewastować Jasionki przez tę inwestycję i nie budować kolei przez tereny zurbanizowane. Wicewójt mówił, że można zrezygnować z łącznika z lotniskiem lub inaczej zaprojektować planowaną linię. – W Jasionce mamy już lotnisko gdzie samoloty cały czas startują i lądują, mamy autostradę A4 i drogę ekspresową, teraz chcą kosztem naszych domów wybudować kolej. Nigdy się na to nie zgodzimy. Jeśli będzie trzeba to sięgniemy po bardziej radykalne środki, aby zwrócić uwagę rządzących, że dzieje się nam ogromna krzywda – mówi Sławomir Guzek, sołtys Jasionki.
Uczestnicy sobotniego mitingu zapowiadają kolejne protesty, a okazji do tego, by walczyć o nowy wariant CPK Jasionka, na pewno jeszcze nie braknie, bo mieszkańcy są zdeterminowani, by walczyć o przyszłość swojej miejscowości i swoich rodzin.
Małgorzata Rokoszewska


