Sanok większy o jedną wioskę?

Mieszkańcy wiosek od początku protestują przeciwko planom burmistrza Sanoka,
nie chcą, by ich miejscowości zostały włączone w granice administracyjne miasta. Fot. Martyna Sokołowska

Fragment Trepczy z ujęciem wody – tak, Bykowce i Zabłotce niekoniecznie – wojewoda podkarpacka Ewa Leniart wydała opinię odnośnie do przyłączenia do Sanoka trzech sołectw z gminy wiejskiej Sanok.

Powiększenie Sanoka to jeden ze sztandarowych projektów burmistrza tego miasta, Tomasza Matuszewskiego. Wniosek w tej sprawie wpłynął do Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego w Rzeszowie 31 marca. Zgodnie z przepisami, wojewoda miała 30 dni, aby go zaopiniować.
W liczącym 16 stron dokumencie, Ewa Leniart powołując się na czynniki społeczne, ekonomiczne i gospodarcze, pozytywnie zaopiniowała przyłączenie do Sanoka części obszaru Trepczy. – Po rozważeniu wszystkich aspektów przedmiotowej sprawy, mając na uwadze argumenty przedstawione przez Radę Miasta Sanoka, w tym rozwój miasta, które od wielu lat nie zwiększało swojego obszaru, rozwój technologii wodorowych realizowanych w ramach Klastra Energii Sanocka Dolina Wodorowa, pozytywnie opiniuję wniosek w zakresie przyłączenia do miasta Sanoka części obszaru sołectwa Trepcza – poinformowała wojewoda Ewa Leniart.
Klaster Energii Sanocka Dolina Wodorowa, którego liderem jest miasto Sanok, powstał w grudniu ubiegłego roku. Celem jego działań jest uruchomienie w Sanoku produkcji wodoru, jego magazynowanie i wykorzystanie m.in. w ciepłownictwie, zielonym transporcie publicznym oraz przemyśle. Aby zbudować w Sanoku fabrykę wodoru, miasto musi zyskać dostęp do ujęcia wody w Trepczy, które leży na terenie gminy wiejskiej Sanok. I o to toczy się „bój” z gminą Sanok.
Włodarze gminy od początku sprzeciwiają się planom burmistrza, który chce przejąć gminne tereny. Wojewoda zaapelowała do obu samorządów o wypracowanie porozumienia w tej kwestii, ale nie udało się go osiągnąć. Mimo licznych sprzeciwów mieszkańców gminy, którzy w konsultacjach społecznych trzykrotnie opowiedzieli się przeciwko przyłączeniu ich miejscowości do miasta, burmistrz Matuszewski kontynuował procedurę argumentując, że zarówno dla miasta, jak i dla sołectw, które chce wcielić w granice Sanoka, jest to szansa na rozwój.
O ile wojewoda poparła dążenia Sanoka do przejęcia fragmentu Trepczy, argumenty Rady Miasta Sanoka nie przekonały jej na tyle, aby pozytywnie zaopiniowała także włączenie w granice miasta Bykowiec i Zabłociec. – Mając na uwadze rozwój miasta Sanoka, ale też wyniki konsultacji przeprowadzonych przez gminę Sanok z mieszkańcami tych sołectw, którzy zdecydowanie opowiedzieli się za pozostaniem w gminie Sanok, a także dalszy brak porozumienia pomiędzy jednostkami samorządu terytorialnego, argumentów żadnej ze stron nie mogę uznać za zdecydowanie przeważające i dlatego nie przekonują mnie do wydania jednoznacznej opinii w przedmiotowym zakresie – czytamy w opinii wojewody.
Opinia wojewody nie jest wiążąca. Ostateczną decyzję w sprawie ewentualnego powiększenia granic Sanoka podejmie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Ma na to czas do 31 lipca tego roku.
– Czekamy na rozporządzenie prezesa rady ministrów. Mam nadzieję, że będzie dla nas i dla naszych mieszkańców korzystne. Rozumiemy dążenie Sanoka do rozwoju, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby technologie wodorowe rozwijały się w porozumieniu obu samorządów także na terenach wiejskich. My w każdym razie stoimy po stronie mieszkańców gminy i do końca będziemy dbali o ich interesy – powiedział Super Nowościom Paweł Wdowiak, zastępca wójta gminy Sanok.
O komentarz do opinii wojewody podkarpackiej poprosiliśmy drogą elektroniczną burmistrza Sanoka Tomasza Matuszewskiego, ale nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
To już trzeci wniosek burmistrza do MSWiA dotyczący powiększenia Sanoka. Dwóm poprzednim nie nadano toku.

Martyna Sokołowska