
Bart Staszewski, aktywista walczący o prawa osób LGBT, wygrał w sądzie w gminą Niebylec, która oskarżyła go o naruszenie dóbr osobistych poprzez publikację zdjęcia z tabliczką „Strefa wolna od LGBT” przy wjeździe do miejscowości.
Bart Staszewski w styczniu 2020 roku zapoczątkował swój autorski projekt pt. „Strefy”. W jego ramach jeździ po Polsce i przy tablicach wjazdowych do miast, które przyjęły homofobiczne uchwały, zawiesza żółte tablice z napisem „Strefa wolna od LGBT”. W ten sposób piętnuje miasta dyskryminujące osoby LGBT i ich homofobicznych włodarzy. Taką tablicę zawiesił także pod znakiem granicznym w Niebylcu w powiecie strzyżowskim. Rok wcześniej rada gminy na wniosek wójta jednogłośnie przyjęła uchwałę „w sprawie powstrzymania ideologii LGBT”.
Staszewski zdjęcie znaku granicznego Niebylca z żółtą tablicą informującą o wjeździe do „strefy wolnej od LGBT” zamieścił w mediach społecznościowych. Gmina próbowała sądownie mu tego zakazać, ale Sąd Okręgowy w Rzeszowie odrzucił wniosek. Wtedy włodarze oskarżyli aktywistę o naruszenie dóbr osobistych gminy poprzez publikację zdjęcia. Wyrok w tej sprawie zapadł przed Sądem Okręgowym w Rzeszowie 27 kwietnia.
Sąd w sprawie z powództwa gminy Niebylec o ochronę dóbr osobistych, przesłuchał w formie pisemnej świadków zgłoszonych przez obie strony, a następnie wydał wyrok oddalający powództwo w całości w oparciu o przepis kodeksu postępowania cywilnego, zgodnie z którym może wydać wyrok na posiedzeniu niejawnym, jeśli uzna, że całokształt przytoczonych twierdzeń i zgłoszonych wniosków dowodowych nie wymaga przeprowadzenia rozprawy, a więc w praktyce – jeśli sprawa nie budzi wątpliwości – sądu.
– Szybki i pierwszy wyrok w mojej sprawie ukazuje, jaką totalną wydmuszką są pozwy przeciwko mnie. Tam nic nie ma – wiedziałem to ja, moi prawnicy, a teraz także sąd
– skomentował aktywista.
– Ten wyrok to wygrana społeczeństwa obywatelskiego nad chamską szczujnią. Motywowane politycznie pozwy są po prostu pretekstem do niszczenia ludzi – dodał.
To pierwsze zwycięstwo w sprawach, jakie samorządy wytoczyły aktywiście za robienie zdjęć z projektu „Strefy”. Nadal toczą się dwa procesy wytoczone mu przez gminy Zakrzówek i Tuszów Narodowy.
W marcu Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie stwierdził nieważność uchwały „w sprawie powstrzymania ideologii LGBT” przyjętej przez radnych Niebylca. Uzasadniając wyrok, sąd orzekł, że nie ma czegoś takiego jak „ideologia LGBT”, a uchwała „wyklucza ze wspólnoty samorządowej osoby identyfikujące się jako osoby LGBT”.
Martyna Sokołowska


