Wójt uważa, że aktywista naruszył dobro gminy

Fot. Archiwum

Gmina Niebylec zamierza odwołać się od wyroku Sądu Okręgowego w Rzeszowie, który odrzucił wniosek o naruszenie dóbr osobistych gminy, poprzez publikację w mediach społecznościowych przez Barta Staszewskiego zdjęcia z tabliczką „Strefa wolna od LGBT” przy wjeździe do miejscowości.

Zdjęcie, o którym mowa, powstało w ramach autorskiego projektu Barta Staszewskiego pt: „Strefy”. Autor, na co dzień aktywista walczący o prawa osób LGBT, w 2020 roku objeżdżał gminy, miasta i powiaty, które przyjęły tzw. uchwały „anty LGBT” i na znaku informującym o wjeździe do miejscowości wieszał żółtą tabliczkę z napisem „Strefa wolna od LGBT”. Zdjęcia tak zmodyfikowanego znaku, zamieszczał w mediach społecznościowych. Projekt, jak podkreślał, miał na celu m.in. piętnowanie samorządów, które przyjęły homofobiczne uchwały oraz zwrócenie uwagi na dyskryminację i problemy nieheteronormatywnych członków lokalnych społeczności.

Aktywista wygrał w sądzie

O projekcie „Strefy” szybko zaczęły pisać ogólnopolskie i światowe media. Na samorządy, które przyjęły uchwały i stanowiska piętnujące i dyskryminujące społeczność LGBT wylała się fala krytyki. Jednym z nich była gmina Niebylec. Włodarze gminy próbowali sądownie zakazać Staszewskiemu publikacji zdjęcia z tablicą Niebylca, opatrzoną żółtą tabliczką „Strefa wolna od LGBT”, ale Sąd Okręgowy w Rzeszowie odrzucił ten wniosek, a zdjęcie trafiło do sieci. Włodarze Niebylca oskarżyli wówczas aktywistę o naruszenie dóbr osobistych gminy, poprzez publikację zdjęcia, ale i ten wniosek 27 kwietnia rzeszowski Sąd Okręgowy uznał za bezzasadny i go odrzucił.

Gmina chce się odwołać, aktywista komentuje

Z wyrokiem Sądu Okręgowego w Rzeszowie nie zgadza się Zbigniew Korab, wójt gminy Niebylec i jak zapowiedział na łamach Super Nowości, gmina zamierza się od niego odwołać. – Wystąpiliśmy o pisemnie uzasadnienie wyroku. Po zapoznaniu się z treścią, będę mógł szczegółowo odnieść się do decyzji sądu, niemniej jednak, naszym zdaniem, działania pana Staszewskiego naraziły naszą gminę na utratę dobrego imienia i na pewno skorzystamy z prawa do odwołania się od wyroku – powiedział nam wójt i dodał: – Dobro naszej gminy jest dla nas najważniejsze, a poprzez działania pana Staszewskiego, naszym zdaniem zostało ono naruszone. Chciałbym jeszcze raz podkreślić, że przyjęta przez nas uchwała nie miała na celu dyskryminowania kogokolwiek, a wyłącznie przedstawienie naszego stanowiska wobec ideologii LGBT – powiedział Super Nowościom wójt Zbigniew Korab.
Do sprawy na łamach Super Nowości odniósł się także Bart Staszewski. – Każdy kolejny proces stawia gminę Niebylec w złym świetle. Zadufani w sobie politycy, którzy nie umieją przyznać się do błędu, roszczą sobie prawo, aby w imieniu całej lokalnej społeczności tworzyć kosztowne spory sądowe. Polityk z honorem wycofałby się i przeprosił – polityczny kołtun natomiast nigdy nie odpuści, choćby miał pójść na dno – skomentował aktywista.

„Nie ma ideologii LGBT”

Rada Gminy Niebylec homofobiczną uchwałę w sprawie powstrzymania ideologii „LGBT” przyjęła jednogłośnie we wrześniu 2019 roku z inicjatywy wójta Zbigniewa Koraba. Pod koniec marca Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie stwierdził jej nieważność. W ustnym uzasadnieniu sąd orzekł m.in., że nie ma ideologii LGBT, tak jak nie ma ideologii heteroseksualnej. Wskazał, że uchwała łamie szereg praw, jakie jednostce gwarantuje Konstytucja, w tym prawo do godności, życia prywatnego, wolności wypowiedzi oraz prawo rodziców do wychowywania dzieci w zgodzie z własnymi przekonaniami. Od tego wyroku, jak zapowiedział na łamach Super Nowości wójt Zbigniew Korab, gmina nie zamierza się odwoływać.

Martyna Sokołowska