
– Dzięki interwencji Super Nowości od ubiegłego tygodnia moi kierowcy nie mają już problemu z wyjeżdżaniem karawanem pogrzebowym z garażu – mówi Krzysztof Pisarek właściciel rzeszowskiego zakładu pogrzebowego. – Gdy przy nowym parku kieszonkowym przy ul. Króla Augusta postawiono barierki, to długi na 5,5 metra samochód napotykał na trudności z manewrem. Pracownicy z Miejskiego Zarządu Zieleni jednak wysłuchali moją prośbę i umożliwili zdejmowanie barierki za każdym razem, gdy jest taka potrzeba.
O tej sprawie pisaliśmy 2 maja. Przy nowo powstałym parku kieszonkowym przy ul. Króla Augusta stoi kilka garaży. Krótsze samochody, mimo postawionych barierek na słupkach i połączonych grubymi sznurami wyjeżdżają z nich bez problemu. Gorzej mieli kierowcy dłuższych pojazdów, a najtrudniej ci wyjeżdżający z garażu długim na 5,5 metra karawanem. Trzeba było w tym przypadku składać lusterka w aucie, żeby go nie uszkodzić. Najgorzej było w zimie. Właściciel zakładu pogrzebowego podpowiadał, że wystarczyłoby przesunąć o półtora metra te barierki w kierunku drzew i sprawa byłaby załatwiona.
W tej sprawie kilkanaście dni temu zwróciliśmy się do Kancelarii Prezydenta Rzeszowa i jej przedstawiciel poinformował, że z przesunięciem barierek nie będzie problemu. Poproszono, żeby właściciel karawanu skontaktował się z Zarządem Zieleni Miejskiej i wtedy będzie można ustalić, jaka dokładnie dodatkowa przestrzeń manewrowa jest potrzebna dla karawanu. Po opublikowaniu takiego apelu w SN, Krzysztof Pisarek poinformował ZZM, że konieczna jest decyzja, która rozwiązałaby ten palący dla niego problem. – Jestem pod wrażeniem szybkiego i skutecznego działania urzędników z Zarządu Zieleni Miejskiej – mówi Krzysztof Pisarek, właściciel zakładu pogrzebowego w Rzeszowie. – Sprawę przesunięcia barierki, która utrudniała karawanowi wyjazd z garażu, po publikacji w Super Nowościach, zgłosiłem 5 maja do ZZM. Już dzień później na wizję lokalną, żeby zobaczyć co da się zrobić z tym ogrodzeniem, przyszła Małgorzata Buczkowska. Poinformowała mnie, że do końca maja zostanie przestawiona barierka. Jednak nie musiałem tak długo czekać, bo postarano się i już od 13 maja mogę sam ściągnąć ze słupka sznur z ogrodzenia za każdym razem, gdy z garażu musi wyjechać karawan pogrzebowy. Ta część ogrodzenia jest teraz ruchoma i znacznie ułatwia mi działanie mojego zakładu pogrzebowego. nO tej sprawie pisaliśmy 2 maja. Przy nowo powstałym parku kieszonkowym przy ul. Króla Augusta stoi kilka garaży. Krótsze samochody, mimo postawionych barierek na słupkach i połączonych grubymi sznurami wyjeżdżają z nich bez problemu. Gorzej mieli kierowcy dłuższych pojazdów, a najtrudniej ci wyjeżdżający z garażu długim na 5,5 metra karawanem. Trzeba było w tym przypadku składać lusterka w aucie, żeby go nie uszkodzić. Najgorzej było w zimie. Właściciel zakładu pogrzebowego podpowiadał, że wystarczyłoby przesunąć o półtora metra te barierki w kierunku drzew i sprawa byłaby załatwiona.
W tej sprawie kilkanaście dni temu zwróciliśmy się do Kancelarii Prezydenta Rzeszowa i jej przedstawiciel poinformował, że z przesunięciem barierek nie będzie problemu. Poproszono, żeby właściciel karawanu skontaktował się z Zarządem Zieleni Miejskiej i wtedy będzie można ustalić, jaka dokładnie dodatkowa przestrzeń manewrowa jest potrzebna dla karawanu. Po opublikowaniu takiego apelu w SN, Krzysztof Pisarek poinformował ZZM, że konieczna jest decyzja, która rozwiązałaby ten palący dla niego problem. – Jestem pod wrażeniem szybkiego i skutecznego działania urzędników z Zarządu Zieleni Miejskiej – mówi Krzysztof Pisarek, właściciel zakładu pogrzebowego w Rzeszowie. – Sprawę przesunięcia barierki, która utrudniała karawanowi wyjazd z garażu, po publikacji w Super Nowościach, zgłosiłem 5 maja do ZZM. Już dzień później na wizję lokalną, żeby zobaczyć co da się zrobić z tym ogrodzeniem, przyszła Małgorzata Buczkowska. Poinformowała mnie, że do końca maja zostanie przestawiona barierka. Jednak nie musiałem tak długo czekać, bo postarano się i już od 13 maja mogę sam ściągnąć ze słupka sznur z ogrodzenia za każdym razem, gdy z garażu musi wyjechać karawan pogrzebowy. Ta część ogrodzenia jest teraz ruchoma i znacznie ułatwia mi działanie mojego zakładu pogrzebowego.
Mariusz Andres


