
Policja pod nadzorem prokuratury wyjaśnia okoliczności tragicznej śmierci 14-latka, który wszedł na słup energetyczny i rażony prądem spadł z wysokości kilku metrów. Obrażenia były na tyle poważne, że chłopca nie udało się uratować.
Do tragedii doszło w środę około godz. 13 w Krośnie. Jak informuje krośnieńska policja, chłopiec przebywał z grupą znajomych w rejonie Wisłoka przy ul. Bursaki. – W pewnym momencie chłopiec wszedł na słup energetyczny i prawdopodobnie porażony prądem, spadł z wysokości kilku metrów na ziemię – poinformował Paweł Buczyński, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Krośnie.
Młodzież przebywała na terenie kopalnianym pomimo zakazu wstępu. Jak poinformował portal Krosno24.pl, według relacji jednej z nastolatek, nastolatkowie razem usiedli obok słupa. Chłopiec wspiął się na niego i wtedy poraził go prąd. Spadł na ziemię z wysokości kilku metrów. Zmarł w wyniku odniesionych obrażeń. Zmarły 14-latek był uczniem jednej z krośnieńskich podstawówek. Przyczyny i okoliczności zdarzenia wyjaśnia policja pod nadzorem prokuratora.
Młody chłopak pełen pasji
W związku z tragedią oświadczenie w tej sprawie wydała rodzina zmarłego
14-latka (pisownia oryginalna): „Zginął nasz syn oraz brat, wnuk, prawnuk, kuzyn, przyjaciel. Wielu z was go nie zna… ale ci co znają wiedzą, jak był… Młody chłopak pełen pasji, który brał udział w akcji, walcząc o rolkowisko dla wszystkich dzieciaków i dorosłych w Krośnie… Był tancerzem w tutejszym zespole tanecznym Kleks. Zapalonym łyżwiarzem „wyczynowym” na krośnieńskim lodowisku (przy czym nikomu krzywdy nie robił). Grał w kręgle, z bardzo dobrymi wynikami zarówno w drużynie, jak i indywidualnie. Kochał grać w siatkówkę. Interesował się robotyką i informatyka. Wielką radość również dawała mu gra w szachy (a zwłaszcza ogrywanie wielu dorosłych osób). Uwielbiał grać na perkusji. Zawsze miał swoje zdanie, i nie bał się go wyrażać. Mimo jednorazowego wybryku tragicznego w skutkach był bardzo mądrym dzieckiem, którego interesowało wszytko co się dzieje na świecie. Nazywał się Wiktor Trybus.
Dziękujemy za życzliwość i wsparcie”.
ms


