
Sprzedawany jest w galeriach w Europie i Stanach Zjednoczonych. Noszą go Victoria Beckham, Robbie Williams czy królowa Belgii, Matylda Maria Christina Ghislaine d’Udekem d’Acoz. Sandomierski kamień bywa także wbudowywany na szczęście – nad wejściem, w holu, albo w fundamenty nowych domów.
Dla świata, krzemień pasiasty odkrył Cezary Łutowicz. Pierwszą biżuterię z kamienia, którego wcześniej używano wyłącznie w budownictwie, Łutowicz wykonał już w 1972 r. – pół wieku temu!
– Przyjechałem do Sandomierza ze Słupska i postanowiłem, że tu zamieszkam – wspomina Cezary Łutowicz. – Aby poznać to miejsce, zwiedzałem muzea, cmentarze i czytałem gazety. Na krzemień natknąłem się właśnie na wystawie.
Bogactwo czterech żywiołów
– To nierozwiązana zagadka, ale krzemień pasiasty występuje tylko w jednym miejscu na świecie, w Krzemionkach Opatowskich koło Sandomierza – mówi Cezary Łutowicz. – Tkwi w wapiennych skałach niczym rodzynki w cieście. Miejscowi, których spotykałem podczas moich pierwszych wypraw do krzemionek, patrzyli na mnie jak na wariata. Oni i ich dziadkowie używali krzemienia do utwardzania bruku. Pukali się w głowy, gdy słyszeli, że chcę z niego robić biżuterię.
Bo nie ma dwóch takich samych krzemieni pasiastych. A w rysunku, który tworzą jego warstwy, możemy zobaczyć: przestrzeń, wzburzone wody, krajobrazy Ziemi, świat roślin i zwierząt. Całe bogactwo czterech żywiołów. Łutowicz dostrzegł to, zanim wpadli na to inni.
Gigantyczny pierścień
Łutowicz tworzy biżuterię już pół wieku. Sandomierz stał się dzięki niemu Światową Stolicą Krzemienia Pasiastego. Od lat odbywają się tu konkursy i wystawy jubilerskie, a wielki pierścień z krzemieniem pasiastym zainstalowany na wprost pracowni jubilera to atrakcja, przy której fotografują się nie tylko zakochani i turyści.
– Zależało mi na tym, aby Sandomierz miał kolejne ciekawe miejsce, wyzwalające dobrą energię – mówił artysta podczas przekazania pierścienia władzom Sandomierza.
Pierścień wykonany jest ze stali. Wykuł go kowal, przestrzegając przy pracy zasad sztuki złotniczej. Osadzony w nim krzemień pasiasty waży około 30 kg. Całość gigantycznego cacka to już ciężar 80 kg.
Popularność krzemienia pasiastego rosła powoli, ale przez swoją oryginalność i unikatowość przebił się on na największe salony.
Biżuteria gwiazd i kotwica mentalna
– Na wystawach biżuterii krzemień zachwycał swą innością, był obiektem zainteresowania nie tylko pań, ale także prasy i telewizji. Informacje o tym kamieniu pojawiały się na łamach gazet i ekranach telewizorów. Zainteresowali się nim zbieracze minerałów, którzy rozebrali utwardzoną drogę – wspomina Łutowicz. Zachwycili się nim znawcy sztuki złotniczej w Polsce, Austrii i w Niemczech. Z czasem zmieniła się rola kamieniołomu, w którym pozyskuje się krzemień. To wapień stał się odpadem, a celem uzysku jest krzemień pasiasty. Na zasłużoną popularność czekał jednak cierpliwie cztery tysiące lat.
Małgorzata Rokoszewska


