
Wiosną ub.r. Rada Miasta Rzeszowa zgodziła się na podjęcie działań w celu przejęcia zabytkowych nieruchomości stacji kolejowej Rzeszów Główny. Mówiono o zagospodarowaniu ich na cele kulturalne. W grudniu ratusz wyjaśniał, że trwają rozmowy z Koleją. Mieszkańcy Rzeszowa dopytują, jak dziś wygląda kwestia transakcji?
Parowozownia Główna w Rzeszowie to dziś obiekt zniszczony, zaniedbany i w zasadzie nieużywany. Cały obszar ma charakter miejsca zabytkowego, w związku z czym wiosną ub.r. część radnych Rzeszowa apelowała do miasta o przejęcie od kolei nieruchomości, w celu jej zagospodarowania. Podjęto nawet uchwałę dotyczącą wyrażenia woli na zakup budynków. W dokumencie wymieniono m.in.: halę prostokątną z magazynem, zapadnię parowozową z zespołem urządzeń, halę wachlarzową zachodnią – „Krakowska” czy szczelinę przeciwlotniczą i układ torowy. – Zaadaptujmy pomieszczenia na Muzeum Kolejnictwa, Salę Wystaw czy Centrum Sztuki Współczesnej – apelowali rok temu radni. Co wydarzyło się po podjęciu uchwały?
We wrześniu ub.r. ratusz informował, że wysłano do kolei zapytanie odnośnie tego, jaki obecnie status prawny posiadają obiekty w rejonie parowozowni oraz wniosek z wolą nabycia nieruchomości. W grudniu ub.r., kolej informowała, że w odpowiedzi do miasta zaznaczono, że z czterech nieruchomości, na których jest położony były kompleks lokomotywowni przy stacji Rzeszów Główny, PKP S.A. jest właścicielem jedynie dwóch z nich. – Oczywiście jesteśmy otwarci na rozmowy z miastem w sprawie sprzedaży działki zabudowanej m.in. byłą halą lokomotywowni(…), jeśli otrzymamy konkretną deklarację chęci nabycia – mówił Bartłomiej Sarna z PKP S.A.
Jak dziś, pół roku po tych wydarzeniach, wygląda kwestia nabycia parowozowni? – W odpowiedzi na apel miejskich radnych Biuro Gospodarki Mieniem Miasta Rzeszowa prowadzi rozmowy w sprawie zakupu parowozowni. BGM wystąpił do kolei z propozycją zakupu. 16 maja otrzymaliśmy od PKP list, w którym informują, że nieruchomość jest szykowana do zbycia. Procedury PKP są długotrwałe, nieruchomość trzeba wycenić, a także uzyskać zgodę na sprzedaż od zarządu spółki i z ministerstwa. Czekamy na ich zakończenie i wówczas podejmiemy dalsze kroki. W tym przypadku miasto ma możliwość kupna nieruchomości bez przetargu – informuje Bartosz Gubernat z Kancelarii Prezydenta Rzeszowa.
Kamil Lech


