Będzie strajk w Autosanie?

W środę pracownicy fizycznie także protestowali w przerwie śniadaniowej. Nastroje wśród
załogi są coraz bardziej nerwowe. Fot. Martyna Sokołowska

W środę o godz. 11 prezes spółki Autosan, Adam Smoleń spotkał się z przedstawicielami związków zawodowych działających w Autosanie. Tematem rozmów były podwyżki wynagrodzeń, których domagają się pracownicy fizyczni zatrudnieni w fabryce. – Nie będzie podwyżek dla pracowników fizycznych zatrudnionych w Autosanie – dowiedziały się nieoficjalnie Super Nowości.

Wczoraj spotkanie poprzedziła pikieta pracowników przed fabryczną halą. Nie chcieli komentować aktualnej sytuacji.
– Czekamy na finał dzisiejszych rozmów, później będziemy decydować, co dalej – powiedział jeden z nich Super Nowościom. Rozmowy prezesa ze związkowcami trwały około dwóch godzin. Oficjalnych ustaleń nie znamy, bo przewodniczący związków nie odbierają od nas telefonu. Rozmów nie komentuje także szefostwo Autosanu. – Do czasu wypracowania porozumienia nie będziemy komentować sprawy – powiedziała nam Katarzyna Hydzik, kierownik Działu Marketingu Autosanu. Od jednego z pracowników dowiedzieliśmy się, że prezes zapowiedział, iż do końca roku pracownicy nie dostaną podwyżek.
– Taką informację przekazały nam osoby, które uczestniczyły w spotkaniu – powiedział nam. – Przyznam szczerze, że nie wiem, co mam o tym myśleć. Ludzie popatrzyli po sobie i nikt już nawet nic nie mówił. Nie wiem, jakie będą dalsze działania, w planach jest strajk ostrzegawczy, ale czy dojdzie do skutku, to się dopiero okaże. Zobaczymy, jaka będzie decyzja związków – powiedział nam.
W Autosanie od lutego trwa spór zbiorowy pracowników fizycznych z dyrekcją. Pracownicy żądają 400 zł podwyżki. Od kilku dni ponownie w przerwie śniadaniowej organizują pikiety przed fabryczną halą Autosanu. Nie wykluczają zorganizowania strajku ostrzegawczego, podczas którego na godzinę odejdą od maszyn.

Martyna Sokołowska