Dworzec w Sędziszowie Młp. nadal straszy

Poczekalnia dworcowa niszczeje i jest najgorszą możliwą wizytówką miasta. Fot. Przemysław Rzepa

Budynek poczekalni dworca PKP w Sędziszowie Małopolskim nie używany od wielu lat popada w ruinę. Kilka lat temu pojawiły się plany na zagospodarowanie niszczejącej infrastruktury, lecz do dziś niewiele się zmieniło. Wsłuchując się
w głosy Czytelników, badamy tę sprawę.

Dworzec to jedna z wizytówek każdego miasta, a niestety ten sędziszowski przynosi odwrotny efekt. Od dłuższego czasu budynek niegdyś służący jako poczekalnia dla pasażerów niszczeje i jest regularnie dewastowany. Nie uchodzi to uwadze przechodniów: – Trochę wstyd, że miasto coraz ładniejsze, a tu taki odstraszacz. Albo to powinni zburzyć, albo jakoś wyremontować – mówi Pani Krystyna, mieszkanka Sędziszowa Młp. Negatywny efekt potęguje bliskie sąsiedztwo z nowymi inwestycjami.
Na szczęście oprócz mieszkańców problem dostrzegają też władze miejskie. W rozmowie z Bogusławem Kmieciem, burmistrzem Sędziszowa Młp. słyszymy, że rzeczywiście dworzec wizualnie gryzie się z pozostałą częścią, która jest ładna i nowoczesna. – Mówię o wiadukcie i nowym peronie kolejowym. Tym bardziej że przystępujemy do realizacji węzła przesiadkowego, a teren wokół dworca zostanie zagospodarowany pod m.in. miejsca parkingowe i z tego budynku zostanie taki trup – powiedział burmistrz. – Zwróciliśmy się do prezesa zarządu PKP SA, Krzysztofa Mamińskiego o przekazanie tego budynku nieodpłatnie na rzecz samorządu miejskiego też na działania związane obsługą pasażerów kolei i węzła przesiadkowego. Niemniej jednak, do tej pory nie udało się uzyskać pozytywnej odpowiedzi.
Właścicielem terenu są Polskie Koleje Państwowe i to po ich stronie leży podjęcie należytych kroków prawno-administracyjnych, aby możliwe było przekazanie budynku pod władztwo magistratu Sędziszowa Młp.
– Planów jest kilka, m.in. myśleliśmy o muzeum kolejek zabawkowych. Oczywiście w dużej części moglibyśmy to zaadaptować na cele związane z działaniem urzędu i naszych placówek, ale także stowarzyszeń, jak chociażby harcerstwo i kluby sportowe – mówi burmistrz. – Miejmy nadzieję, że plany jak najszybciej się ziszczą i budynek przestanie straszyć a zacznie przyciągać.
prz