Beniaminek Soccer Schools Rzeszów kolekcjonuje sukcesy!

Równych sobie w finale miejskim Deichmanna nie miały też drużyny Brazylii U-8 i U-9. Na zdjęciu z rodzinami. Fot. Archiwum

Z roku na rok na Podkarpaciu powstają nowe szkółki i akademie szkolące przyszłych adeptów futbolu. Na sukcesy trzeba jednak pracować latami, choć można to zrobić znacznie szybciej, jeśli pracuje się na dużej intensywności i wkłada się w to całe swoje serce. Wiedzą coś o tym w Beniaminek Soccer Schools Rzeszów, który, mimo iż funkcjonuje zaledwie 3 lata, zna już smak niejednej wygranej na piłkarskiej murawie. Beniaminek, jako jedyna drużyna z naszego województwa wygrała w ubiegłym roku prestiżowy turniej Deichmann Minimistrzostwa
w kategorii U-9, a teraz ma szansę obronić tytuł.

Beniaminek Soccer Schools Rzeszów jest akademią piłkarską mającą na celu rozwój sportowy dzieci i młodzieży przy zachowaniu wysokich standardów szkoleniowych. Akademia jest stowarzyszeniem – organizacją non-profit założoną w 2019 roku przez grupę pasjonatów piłkarskich zmagań, rodziców i trenerów, która swoje działania opiera na doświadczeniu i systemie szkolenia Akademii Beniaminek Profbud Krosno. O tym, że obrana forma szkoleniowa zawodników przekłada się na sukcesy drużyny, przekonała się już cała Polska w minionym roku, kiedy zawodnicy Beniaminek Soccer Schools z rocznika 2012 zwyciężyli w Finale Finałów Deichmann Minimistrzostwa. Podkreślić należy, iż w ogólnopolskich rozgrywkach we wspominanym roczniku wzięło udział aż 230 drużyn z całej Polski! W Finale Finałów w Wałbrzychu rzeszowski Beniaminek wcielając się w reprezentację Brazylii (zespoły nie grają pod nazwą klubu, ale jako reprezentacje krajów z całego świata – przyp. red.) sięgnął po złoty medal pokonując rówieśników z Bydgoszczy. W nagrodę zawodnicy Beniaminka pojechali na tygodniowy pobyt do Barcelony i gościli na meczu jednej z najsławniejszych i najlepszych drużyn piłkarskich świata – katalońskiej FC Barcelony. Dla niejednego młodego piłkarza udział w takim widowisku to spełnienie marzeń. W ciągu 15–letniej historii turnieju Deichmanna żadna inna drużyna z Podkarpacia nie znalazła się na najwyższym stopniu podium. Mało tego, ten wielki sukces Beniaminek może powtórzyć już niebawem. W bieżący weekend w Jeleniej Górze odbędzie się bowiem kolejna finałowa edycja turnieju, w którym rzeszowska akademia będzie miała aż trzech swoich przedstawicieli. Roczniki: U-8, U-9 i U-10 wygrały finały miejskie i spróbują nawiązać do osiągnięcia swoich kolegów.

Beniaminek Soccer Schools zapraszany na ogólnopolskie turnieje

Wygrana w Deichmann Minimistrzostwa drużyny U-9 w 2021r. oraz wygranie tegorocznych finałów miejskich, to niejedyny sukces, jaki w swojej 3-letniej historii święcił Beniaminek Soccer Schools Rzeszów. Lista zdobytych trofeów jest długa, a półki w szatni przy ul. Skrajnej uginają się pod ciężarem pięknych pucharów. Można tu wymienić choćby: 1 miejsce w Turnieju Smoka w kat. U-9, 3. m. na Pro-Turnieje w Licheniu Starym w kategorii U-8, 2. m. w turnieju Eliminacyjnym Bielik w Krakowie w kategorii U-8 i U-9, 3. m. na międzynarodowym turnieju Api Cup w Zakopanem w kategorii U-8 i U-9 czy liczne zwycięstwa na rodzimej ziemi, jak triumf w rozgrywkach Podkarpackiego ZPN w kategorii Żak i Orlik Młodszy.
– Mimo że działamy od niedawna, jesteśmy już rozpoznawalni i doceniani na piłkarskiej mapie Polski. Nasze drużyny są zapraszane na turnieje w całym kraju, a nasi zawodnicy i zawodniczki są zdobywcami wielu indywidualnych nagród i wyróżnień na tych turniejach – mówi Szymon Uliasz, trener ośmiolatków i prezes rzeszowskiego Beniaminka, który zaczynał z kilkunastoosobową grupą małych piłkarzy, a teraz ma pod swoją pieczą 70 młodych zawodników. – Na początku trenowało 12 dzieci. Obecnie szkolimy od rocznika 2011 do 2018 i mamy sporo adeptów w każdej kategorii wiekowej
– informuje trener Uliasz. – Sukcesy zawodników Beniaminka w turniejach piłkarskich na arenie ogólnopolskiej sprawiają, że zarówno wśród dzieci, jak i rodziców, jest ogromne zainteresowanie trenowaniem i rozwojem właśnie w tej akademii – zdradza Sabina Stankowska-Kobyłecka, mama Mieszka, bramkarza drużyny U-8. Sukcesy zawodników Beniaminka zauważalne są na każdym turnieju, ale nie byłoby ich bez zaangażowania trenerów, dzieci oraz rodziców. Ci ostatni nie przechodzą obojętnie wokół działalności akademii, która szkoli ich pociechy. – Jesteśmy szkółką rodzinną
– uśmiecha się prezes Beniaminka. – Niezwykle miło jest, gdy doceniana zostaje ciężka praca całej drużyny zarówno naszych dzieci, jak i trenerów, kiedy akademia dostaje zaproszenia na top turnieje – mówi pani Sabina, podając przykład zawodów w Licheniu, gdzie mali piłkarze dostali zaproszenie jako jedyny zespół z Podkarpacia, a zmagania zakończyli na 3. stopniu podium, tuż za plecami Lecha Poznań. – Rodzice angażują się bardzo mocno. Jako mama nauczyłam się, co to właściwie jest piłka nożna, poznałam zasady gry i boiskowe okrzyki – ujawnia nasza rozmówczyni. – Nasze drużyny rywalizują z najlepszymi akademiami z Polski i nie tylko. Mierzyliśmy się z m.in.: Barca Academy, Lechem Poznań, Wisłą Kraków, Górnikiem Zabrze, Cracovią, Jagielonią Białystok i wieloma innymi – dodaje trener.

Działają na wielu polach

Beniaminek ma swoje motto, którego wiernie się trzyma. – Istniejemy po to, by łączyć ludzi, wspierać marzenia dzieci i nie tylko. Mamy swoje słuszne sprawy i po prostu gramy bez końca – opowiada Szymon Uliasz. Zainteresowanie wielu osób objawiło się np. podczas tegorocznego Finału Deichmanna. – Na tegorocznych finałach miejskich Deichmanna kibicowało wiele osób niezwiązanych z naszą akademią. Pytano, jaki jest fenomen tej szkółki – zdradza pani Sabina. – Pytano, jak wyglądają u nas zapisy, treningi i co się dzieje, że nasze dzieci są tak zgrane jako drużyna i mimo młodego wieku grają bardzo przemyślane rozwiązania piłkarskie. Odpowiadamy, że bardzo ważne jest zaangażowanie trenerów w jakość treningu, indywidualne podejście do każdego zawodnika i relacje, o które staramy się wszyscy dbać – wzajemny szacunek, życzliwość i wsparcie. Trener potrafi zadzwonić z informacją, że dziecko potrzebuje odpoczynku lub dodatkowego treningu, albo przekazuje, jak rodzic może pomóc dziecku, aby była jeszcze lepsza efektywność treningu – opowiada mama Mieszka, która, na co dzień wspiera syna w piłkarskich zmaganiach, mobilizuje, wskazując, że tylko ciężka praca rodzi sukces. – Fajne jest to, że u dzieci nie ma niezdrowej rywalizacji. Wręcz przeciwnie, dominuje przyjaźń, bo sukces to nie jednostka. Dzięki kolektywowi nasze dzieci mają takie, a nie inne osiągnięcia – nie ma wątpliwości rozmówczyni. Beniaminek to nie tylko nauka gry w piłkę. Stowarzyszenie niesie też z sobą inne, nader ważne przesłanie. Organizowane są wydarzenia mające na celu integrację społeczności lokalnej i aktywne spędzanie czasu wolnego. Ponadto akademia prowadzi działalność charytatywną. Wsparło projekt „Kolorowy dzień dziecka w Domu Dziecka Mieszko w Rzeszowie” darmowymi zajęciami i animacjami dla dzieci.
Nad wielopłaszczyznowym rozwojem dzieci czuwa 10 trenerów, w tym trzy kobiety. – Chcemy zarażać pasją do sportu i pokazać inne ważne w życiu wartości – mówi trener Szymon, którego pytamy, gdzie widziałby akademię za kolejne 3 lata. – Na pewno się nie zatrzymamy. Chcemy stworzyć własną infrastrukturę, mieć boisko na wyłączność. Pięknie byłoby znaleźć sponsora tytularnego, żeby nie martwić się o budżet – odpowiada. Na razie treningi odbywają się na obiektach Orlik i boisku trawiastym przy ul. Skrajnej. – Od 2 lat czynimy starania o uruchomienie własnego boiska z naturalną murawą – Beniaminek Arena przy ul. Błogosławionej Karoliny w Rzeszowie. Oficjalne otwarcie zaplanowano na sierpień. Otaczają nas dobrzy ludzie, mamy wspaniałe, zdolne dzieciaki i wspierających rodziców oraz sponsorów. Wierzymy, że każdy kolejny trening to rozwój, dzięki któremu być może w przyszłości będziemy oglądać naszych zawodników i zawodniczki na najlepszych boiskach Polski i całego świata. Przecież marzenia są po to, aby je spełniać i my jako szkółka i trenerzy chcemy wspierać naszych piłkarzy i piłkarki – informuje Szymon Uliasz.

Łukasz Szczepanik