Sławomir Broniarz, prezes Zarządu Głównego Związku Nauczycielstwa Polskiego zapowiada na wrzesień strajk nauczycieli. Związkowcy chcą bowiem podwyżek dla pracowników oświaty, ale nie o 4,4 proc., jak proponuje rząd,
a o 20 procent. Tylko że tu pojawia się problem, bo takie zapowiedzi padają od szefa centrali ZNP, ale okręgi wojewódzkie tej organizacji związkowej informują, że nie ma woli większości nauczycieli do przystąpienia do jakiejkolwiek formy protestu. Jak mówi Stanisław Kłak, prezes podkarpackiego okręgu ZNP, nauczyciele czują się przegrani i nie zamierzają strajkować.
Zapoznaliśmy się z analizą ankiety (opublikowanej 15 czerwca) dotyczącej form protestu w sprawie wynagradzania nauczycieli z okręgu podkarpackiego ZNP. W ankiecie wzięły udział 82 zarządy oddziałów ZNP na 129 istniejących, co stanowi 63,5 proc. Na pytanie, czy podniesienie pensji nauczycieli od 1 maja br. o 4,4 proc. upoważnia Zarząd Główny ZNP do rozpoczęcia procedur sporu zbiorowego na „Tak” zagłosowało tylko 19 zarządów oddziałów, a na „Nie” – 63. Za ogólnopolską akcją manifestacją w Warszawie opowiedziały się 33 oddziały z Podkarpacia, za marszem protestacyjnym w województwie – 14, za pikietą przed Urzędem Rady Ministrów – 14, za pikietą przed urzędem wojewódzkim – 21 i 51 oddziałów było za oflagowaniem szkół. Tak więc większość oddziałów ZNP zagłosowało przeciw sporowi zbiorowemu, a co za tym idzie, też przeciw organizacji strajku. Podobnie jest w innych województwach.
Opublikowano komentarze do tych ankiet i można w nich przeczytać, że: „ Ludzie mają dość strajków, bo pochłonęły ich wynagrodzenia. Doświadczenia ze strajkiem sprzed trzech lat i „układem” PiS-u z „Solidarnością” jasno wskazują bezsens walki nawet o słuszne cele. Zaczynając wojnę należy myśleć o wygranej, tej wygrać nie można”.
– Prezes ZNP – Sławomir Broniarz stwierdził, że w szkołach będzie strajk. Pan prezes mija się z prawdą i przepisami prawa, tj. ustawą z 23 maja 1991 r. o rozwiązywaniu sporów zbiorowych – wyjaśnia Stanisław Kłak, prezes podkarpackiego okręgu ZNP. – Zarząd Główny ZNP nie może wszcząć sporu zbiorowego z pracodawcami. Nie jest to bowiem podmiot uprawniony w strukturze ZNP. ZG Związku Nauczycielstwa Polskiego może jedynie zainicjować rozpoczęcie sporu zbiorowego, czyli ogłosić jeden termin dla wszystkich międzyzakładowych organizacji związkowych (oddziałów ZNP) w jednolitej strukturze związku. Właściwym podmiotem, który może wejść w spór zbiorowy z pracodawcami (szkołami) jest oddział ZNP – stwierdził prezes Kłak.
Nie ma woli sporu zbiorowego
Zarząd oddziału ZNP podejmuje w tej sprawie stosowną uchwałę – dodał szef podkarpackiego związku reprezentującego nauczycieli. Do ogłoszenia strajku jest bardzo długa droga. Badania ankietowe odnośnie do akcji protestacyjnej, w tym wejścia w spór zbiorowy oddziałów ZNP z dyrektorami szkół, nie dają podstawy i twierdzenia, że będzie taki spór, który może, a nie musi zakończyć się strajkiem.
Na podstawie badań ankietowych w okręgu podkarpackim i niektórych okręgach ZNP zpozyskanych informacji wynika, że nie ma woli wejścia w taki spór zbiorowy z pracodawcami (szkołami i placówkami reprezentowanych przez dyrektorów). Straszenie wszystkich strajkiem w oświacie – jak przekonuje Stanisław Kłak – jest obecnie nieracjonalne i pozbawione wsparcia ze strony środowiska oświatowego. ZNP to nie wszyscy pracownicy edukacji. Pracownicy szkół są też zrzeszeni w NSZS „Solidarność” i Forum Związków Zawodowych. Pracownicy oświaty doświadczeni strajkiem w 2019 r. w obecnej chwili nie podejmą strajku zbiorowego.
Większość nauczycieli nie chce strajku
– Spór zbiorowy musi być dokładnie przygotowany i zorganizowany – mówi prezes ZNP w Rzeszowie. – Nie można do niego przystępować pochopnie i z marszu. Wcześniej należy dokonać analizy, czy można osiągnąć sukces, czyli efekt. Trzeba wiedzieć, czy pozostałe związki zawodowe w oświacie wesprą taki spór. Jak też czy obecna władza PiS ugnie się pod naciskiem i strajkiem. Twierdzę, że nie. Bez wsparcia „Solidarności” jest to niemożliwe. Przeszkodą dla władz jest osoba prezesa Sławomira Broniarza. Moim zdaniem spór zbiorowy w szkołach nie wyjdzie. Potwierdzają to komentarze członków zarządów ZNP w badaniu ankietowym.
Prezes Kłak w rozmowie z Super Nowościami podkreślił, że to nie prezes Broniarz decyduje, czy będzie strajk, a będą o tym decydowały zarządy oddziałów ZNP w poszczególnych województwach podejmując stosowne uchwały. Po przeprowadzonych kolejnych etapach sporu zbiorowego dochodzimy do referendum strajkowego w szkołach. To pracownicy placówek oświatowych decydują w referendum, czy będą strajkować.
– Prezes Broniarz zanim coś powie winien się dobrze zastanowić – ocenia wypowiedzi Sławomira Broniarza Stanisław Kłak.
Z analizy ankiety okręgu podkarpackiego przedstawionej Super Nowościom wynika, że nie ma szans na zorganizowanie we wrześniu strajku nauczycieli. Większość pracowników oświaty uznało, że protest nic nie da i nie uda się wywalczyć podwyżek wynagrodzeń. Podobnie jest w pozostałych województwach.
Mariusz Andres


