Skoro tak pragniecie naszej ziemi, to macie

7 lipca w Warszawie odbył się protest osób, które nie godzą się na wywłaszczenia pod budowę CPK, protestujący przywieźli rządowi ziemię, której tak pragną budowniczy tej inwestycji. Fot. Fb Tadeusz Szymańczak

Rolnicy, którzy obawiają się wywłaszczenia pod budowę Centralnego Portu Komunikacyjnego protestowali 7 lipca w Warszawie. Nie przyjechali jednak z pustymi rękami. Oprócz transparentów i listów do posłów mieli także prezenty dla „Marcina H. i Mikołaja W. z CPK”.

– Mieliśmy prezent dla naszych agresorów Marcina H. i Mikołaja W. z CPK – jak tak pragną naszej ziemi to my, jak spod Krużewnik, z filmu „Sami swoi” przywieźliśmy skarb narodowy – czarnoziem naszych okolic – informuje Tadeusz Szymańczak, który od wielu tygodni sprzeciwia się budowie CPK.
Protest w Warszawie zorganizowała Agrounia. Uczestniczyli w niej rolnicy, ale nie tylko. Byli także zagrożeni wywłaszczeniem mieszkańcy wielu miejscowości, których nazwy znaleźć można na planach budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego. 7 lipca w Sejmie odbywało się czytanie ustawy mającej ogromne znaczenie dla dalszych losów CPK.
– PiS chce przepchnąć kolejną ustawę w sprawie budowy CPK. Ustawę niezgodną z konstytucją i ograniczającą prawa samorządów i przede wszystkim obywateli. Daje za to dodatkowe kompetencje panu Horale. „Budowniczy” CPK, który razem z kolegami bierze ogromne pieniądze i boi się zwykłym mieszkańcom z Jasionki i Rzeszowa spojrzeć w oczy! Wstyd – pisze posłanka Krystyna Skowrońska, która 7 lipca zabrała głos w Sejmie.
– Nie mogło nas w Warszawie zabraknąć, tym bardziej że w Sejmie było w ekspresowym tempie czytanie tragicznego dla nas wszystkich Polaków bubla prawnego, czyli ustawy o usprawnieniu procesu inwestycyjnego CPK. Rządzący narzucili takie tempo, że nie zdążyliśmy wydrukować kopert dla wszystkich posłów z naszym stanowiskiem, jak to uczyniliśmy w tamtym tygodniu odnosząc się do nowelizacji ustawy o gospodarowaniu nieruchomościami. Nowe koperty już są wydrukowane teraz musimy szybko opracować nasze stanowisko do tego bubla prawnego – zapowiada Szymańczak.
W trakcie czytania wyżej wymienionej ustawy głos w Sejmie zabrała poseł Krystyna Skowrońska, która sprzeciwia się kluczowej dla PiS inwestycji i wspiera mieszkańców Jasionki protestujących przeciwko budowie kolejowych szprych w ich miejscowości.
– Już dawno tak nie było, żeby opozycja mówiła jednym głosem – zaczęła swoją wypowiedź posłanka Krystyna Skowrońska. – Nasz program był transparentny, jasny i czytelny i niepotrzebna była specustawa, która będzie śmiercią dla wszystkich Polaków. Podkarpacie i mieszkańcy Jasionki protestują przeciwko CPK. Dokładnie tydzień temu podczas posiedzenia parlamentarnego zespołu podkarpackiego rozmawialiśmy z mieszkańcami Rzeszowa i Jasionki w sprawie CPK. Co oni mówili? Ci ludzie byli przerażeni, bo nie są to żadni krzykacze, ale świetnie zorientowani i przygotowani mieszkańcy, z którymi nikt się nie liczy. Chce się ich pozbawić dorobku całego życia, czyli ich domów, bo pan Horała i jego koledzy tak sobie wyrysowali przebieg linii kolejowych i nie chcą się spotykać z ludźmi, bo uważają, że są od nich mądrzejsi. Jeszcze bardziej przerażające jest to, co opowiadali przedstawiciele CPK. Zero konkretów. „Chcemy dobrze, ale jakoś nie wychodzi”. I jeszcze, ludzie na Podkarpaciu żyją w strachu. Pytam pana, panie ministrze Horała, kiedy przyjedzie pan do Jasionki na prawdziwe konsultacje, żeby porozmawiać z mieszkańcami? Pan poseł Braun pytał o kalendarz. Dlaczego Jasionka ma być zdewastowana, skoro jest już plan budowy rzeszowskich kolei aglomeracyjnych? Czy CPK poda do publicznej wiadomości wyniki pseudokonsultacji, spotkania w gminie Trzebownisko? Proszę przyjechać i się nie bać. Chcę powiedzieć, pycha kroczy przed upadkiem, a koniec jest bliski. Polacy pamiętają. Ta ekipa niszczy wam życie. Pamiętajcie Polacy i w Jasionce, i w Rzeszowie.

Małgorzata Rokoszewska