Wyjazdowym meczem z podrażnionym kompromitującą porażką 1-5 z Karabachem Agdam w eliminacjach Ligi Mistrzów, aktualnym mistrzem Polski, Lechem Poznań piłkarze PGE Stali Mielec zainaugurują zmagania w sezonie 2022/23. Wszystko wskazuje na to, że po raz kolejny będą oni skazani na walkę o utrzymanie się w gronie najlepszych drużyn w kraju.
Do nowego sezonu podkarpacki jedynak w PKO BP Ekstraklasie przystępuje z tym samym trenerem, Adamem Majewskim, ale w niemal całkowicie zmienionym składzie. Szkoleniowiec tłumaczył, że z niektórych graczy mielecki klub zrezygnował, a w przypadku innych PGE Stal nie mogła spełnić oczekiwań finansowych.
Rewolucja kadrowa
Najwięcej piłkarzy opuściło klub z końcem czerwca, kiedy wygasły ich umowy. Na ich miejsce sprowadzono 12 zawodników z innych klubów. – Słowo przebudowa jest dość łagodne. Myślę, że lepszym byłaby rewolucja, biorąc pod uwagę skalę dokonanych zmian. Po zakończeniu ostatniego sezonu stanęliśmy wspólnie z prezesem Jackiem Klimkiem i trenerem Adamem Majewskim przed arcytrudnym zadaniem zbudowania zespołu praktycznie od podstaw, co w dużej mierze było podyktowane faktem, że wielu zawodnikom kończyły się kontrakty. Uważam, że jak na nasze wciąż skromne możliwości finansowe – na utrzymanie drużyny możemy obecnie miesięcznie przeznaczyć około 800 tysięcy złotych, co w skali roku daje sumę około 10 mln zł, udało się stworzyć bardzo ciekawy zespół, który z powodzeniem będzie się bił o bezpieczne miejsce w lidze i sprawi mieleckim kibicom jeszcze wiele radości – mówi w rozmowie z portalem hej.mielec.pl, europoseł Tomasz Poręba, przyjaciel i mecenas mieleckiego klubu.
Nadal z PGE
To właśnie głównie dzięki jego staraniom, mieleckiemu klubowi udało się przedłużyć umowę z dotychczasowym sponsorem tytularnym. – Niezmiernie się cieszę, że PGE Polska Grupa Energetyczna nadal będzie sponsorem tytularnym naszego klubu. Są z nami od 2016 roku i będą nas wspierać przez najbliższe 3 sezony. Wszystkie nasze sukcesy z ostatnich lat, w tym te najważniejsze, awans do PKO BP Ekstraklasy i kolejne utrzymanie w tych rozgrywkach, to także ich sukces i ich zasługa. Byli z nami także wtedy, kiedy było ciężko. Wierzymy, że przed nami dobry sezon i razem z tą ogromną marką, jaką niewątpliwie jest PGE Polska Grupa Energetyczna, będziemy reprezentować godnie podkarpacką piłkę nożną, jako jedyny przedstawiciel z naszego województwa w PKO BP Ekstraklasie – mówił tuż po podpisaniu nowej umowy sponsorskiej Jacek Klimek, prezes FKS Stal Mielec. Do nowego sezonu mielczanie przygotowywali się m.in. na krótkim zgrupowaniu w Sanoku. – Warunki były doskonałe. Na pewno władze klubu stanęły na wysokości zadania – powiedział po zgrupowaniu obrońca Stali Arkadiusz Kasperkiewicz. Jak dodał, jednym z głównych zadań okresu przygotowawczego było wkomponowanie nowych kolegów do drużyny, aby stworzyć jedność. Przypomniał, że przerwa między sezonami jest zdecydowanie krótsza niż ta rozdzielająca kolejki ligowe na przełomie roku, więc czasu na zgranie jest mniej.
W letniej przerwie PGE Stal rozegrała także 5 sparingów:
2-3 z Puszczą Niepołomice, 0-2 z Wisłą Kraków, 1-1 z ŁKS-em, 2-0 z Koroną Kielce i
1-0 z Apklan Resovią.
Europejska wtopa
Sezon 2022/23, wprawdzie nie ligowy, a w europejskich pucharach zdążył już zainaugurować sobotni rywal mielczan. Lech po zwycięstwie w pierwszym meczu z Karabachem Agdam 1-0, skompromitował się w rewanżu i na pocieszenie (a być może i za karę) przyjdzie mu teraz rywalizować z Dinamem Batumi w II rundzie eliminacji Ligi Konfederacji. „Kolejarz” do nowego sezonu przystąpił bez trenera Macieja Skorży, którego zastąpił Holender John van den Brom.
– Niestety, z przyczyn osobistych, życiowych nie mogę kontynuować swojej pracy w „Kolejarzu”. Nie była to łatwa decyzja, ale innej po prostu nie mogłem podjąć – przyznał Skorża, cytowany na stronie internetowej klubu z Poznania. Pomijając odejście Jakuba Kamińskiego, latem Lechowi Poznań udało się zachować szkielet drużyny. – W nadchodzącym sezonie o sile Lecha Poznań prawdopodobnie będą stanowili ci sami zawodnicy, co w zeszłych rozgrywkach. Utrzymanie wysokiego poziomu gry przez m.in.: Bartosza Salamona, Joela Pereiry, Antonio Milicia, Jespera Karlstroma, Joao Amarala czy Mikaela Ishaka zdecydowanie zwiększy szanse „Kolejorza” na trofea. Jeszcze więcej tej drużynie powinni dawać tacy zawodnicy jak np.: Michał Skóraś, Pedro Rebocho, Radosław Murawski bądź Adriel Ba Loua. Oczywiście Lech Poznań potrzebuje wzmocnień, więcej jakości z ławki, Afonso Sousa to na papierze kandydat na gwiazdę całej ligi, jednak bardzo przydałby nam się też Dawid Kownacki, Damian Kądzior, a nawet pojedyncze bramki zmienników w postaci Artura Sobiecha czy Filipa Szymczaka w końcowym rozrachunku mogłyby się okazać bardzo cenne – możemy przeczytać w przedsezonowej analizie zamieszczonej na stronie internetowej poznańskiego klubu.
LECH PGE STAL
sobota, godz. 15
(transmisja TVP Sport,
Canal+ Sport)


