
Dramatycznie niski poziom wody w Sanie. Nie pomogły ostatnie opady deszczu. W
miejscowości Rajskie są miejsca, gdzie po dnie można przejść na drugi brzeg rzeki suchą
stopą. W Sanoku w wielu miejscach widać dno Sanu. Wyraźnie opadła także woda w
Zalewie Solińskim, z wody wyłoniła się Wyspa Okresowa.
– Tak niskiego stanu Sanu nie widziałem od lat – powiedział nam Łukasz Górnicki, autor
zdjęć z Rajskiego. Widać na nich rzekę San, która w najpłytszych miejscach wyschła.
Sytuacja hydrologiczna na Podkarpaciu jest kiepska. Upały i brak opadów, który z małymi
przerwami na gwałtowne, ale krótkotrwałe ulewy, utrzymuje się od kilku tygodni, wyraźnie
odbija się na poziomie rzek w regionie. San już dawno nie był tak niski. W miejscowości
Rajskie rzeki praktycznie już nie ma. Są miejsca, w których można przejść po jej korycie na
drugi brzeg nie mocząc nawet czubka buta.
Podobna sytuacja jest także na rzece Solinka, Osława i Wisłok.
Znacznie opadła także woda w Zalewie Solińskim. W ostatnich dniach z wody wyłoniła się
Wyspa Okresowa. Tak dzieje się, kiedy poziom wody w jeziorze jest wyjątkowo niski.
I wygląda na to, że sytuacja w najbliższym czasie nie ulegnie zmianie, bo prognozy
meteorologów nie przewidują ciągłych, kilkudniowych i obfitych opadów deszczu, a takie są
potrzebne, aby poprawić sytuację hydrologiczną na Podkarpaciu.
Na brak opadów narzekają także rolnicy. Części plonów z powodu suszy nie uda się
uratować. A mniejsze plony to wyższe ceny. Tegoroczną suszę odczujemy więc w portfelach
wszyscy.
Martyna Sokołowska







