Rewelacja z Australii

Wypożyczenie przez Cellfast Wilki z Leszna Keynana Rew było strzałem w przysłowiową „10”,
a raczej „16”, bowiem tyle punktów wraz z bonusami zdobył 19-letni Australijczyk w swoim debiucie w barwach krośnieńskiej drużyny. Fot. Cellfast Wilki Krosno

Cellfast Wilki Krosno wzmocnione pozyskanym z Leszna Australijczykiem Keynanem Rew wysoko pokonały przed własną publicznością Wybrzeże Gdańsk. Sobotnia wygrana krośnian przy jednoczesnej niedzielnej porażce ekipy Trans FM Landshut Devils w Bydgoszczy sprawiła, że podkarpacki I-ligowiec do pierwszej rundy fazy play-off przystąpi ostatecznie z 3. miejsce, a za rywala – co już było wiadome wcześniej – będzie miał „Diabły” z Landshut.

CELLFAST WILKI Krosno 58
WYBRZEŻE Gdańsk 32

CELLFAST WILKI: 9. V Milik 13 (3,3,3,2,0,2), 10. A. Lebiediew zz, 11. R. Karczmarz ns (-,-,-,-,-), 12. Ma. Szczepaniak 11+4 (2*,3,2*,2*,w,2*), 13. T. Musielak 11 (3,2,3,0,3,w), 14. F. Karczewski 3+1 (d,1,2*), 15. K. Sadurski 6 (3,0,3), 16. K. Rew 14+2 (1,3,2*,3,2*,3)
ZDUNEK WYBRZEŻE: 1. R. Jensen 13+2 (2,3,1*,3,1*,3), 2. W. Trofimow 7 (1,1,2,1,1,1), 3. P. Gryszpiński 0 (0,0,0,-,0), 4. J. Jamróg 4 (2,1,1,-), 5. T. Lahti 5 (0,1,1,2,1), 6. K. Marciniec 2 (2,0,0), 7. K. Żupiński 1 (1,0,0), 8. M. Wysocki ns
– Teoretycznie lepiej jest jechać pierwszy mecz play-off na wyjeździe, żeby potem przed własną publicznością była możliwość odrobienia ewentualnych strat. Najlepiej jest jednak wygrać pierwszy wyjazdowy mecz, a potem u siebie postawić kropkę nad i w kwestii awansu do kolejnej rundy – mówił przed ostatnim meczem fazy zasadniczej Ireneusz Kwieciński, trener Cellfast Wilków Krosno. Już przed tym spotkaniem było wiadomo, że o awans do półfinałów play-off krośnianie będą się mierzyć z ekipą z Landshut. Niewiadomą było tylko to, gdzie odbędzie się pierwsze spotkanie. Weekendowe rozstrzygnięcia sprawiły, że to krośnianie najpierw udadzą się w daleką podróż do Bawarii, by potem podejmować gości z Niemiec na własnym torze. Ten przed meczem z Wybrzeżem kolejny raz doglądał Marek Cieślak, ale to nie była jedyna niespodzianka, jaką przed tym weekendem zafundowało swoim kibicom szefostwo Cellfast Wilków Krosno. Kolejną było wypożyczenie z Leszna 19-letniego Australijczyka, którego pozyskanie – jak się okazało – było strzałem w przysłowiową „10”, a raczej „16”, bo tyle punktów wraz z bonusami zdobył w tym mecz Rew. Jedynym niepocieszonym z takiego faktu człowiekiem mógł być Rafał Karczmarz, którego Rew „wygryzł” ze składu i ten ani raz nie pojawił się w sobotę na torze.
Zupełnie niewidoczny był z kolei brak w ekipie z Podkarpacia Andrzeja Lebiediewa (krośnianie stawali za niego zastępstwo zawodnika), który ma być gotowy do startów na najważniejsze mecze tego sezonu. Warto również odnotować znakomity powrót po kontuzji Vaclava Milika, który w sobotę zapisał na swoim koncie 13 pkt. Tak znakomicie funkcjonującej maszynie goście, za wyjątkiem Rasmusa Jensena, tak na dobrą sprawę nie mieli kogo przeciwstawić. Startujący bez kontuzjowanego Adriana Gały i z powracającym po urazie Jakubem Jamrogiem gdańszczanie tylko chwilami byli w stanie dotrzymać kroku rozpędzonej watasze. Ta już po 10 biegach prowadziła 41-19 i w tym momencie niewiadomą były tylko rozmiary zwycięstwa. Końcowy triumf, a tym samym punkt bonusowy miejscowi zapewnili sobie jeszcze przed biegami nominowanymi (51-27), w których jeszcze o 2 „oczka” zdołali powiększyć swoją przewagę. Gościom na osłodę pozostała wygrana 4-2 w ostatnim wyścigu dnia, jedna z trzech drużynowych zwycięstw, jakie gdańszczanie odnieśli w Krośnie.

W innych meczach: ROW Rybnik – H. Skrzydlewska Orzeł Łódź 47-43, Abramczyk Polonia Bydgoszcz – Trans FM Landshut Devils 48-42, Aforti Start Gniezno – Stelmet Falubaz Zielona Góra 46-44.

1. Bydgoszcz 14 30 +77
2. Zielona Góra 14 24 +153
3. Krosno 14 20 +44
4. Landshut 14 17 -11
5. Łódź 14 14 -29
6. Gdańsk 14 13 -50
7. Rybnik 14 11 -62
8. Gniezno 14 11 -122

I runda play-off: Gdańsk – Bydgoszcz, Łódź – Zielona Góra, Landshut – Krosno
(6-7.08., rewanże 20-21.08.). Spadek do 2.LŻ: Gniezno.

 

Marcin Jeżowski